Rozmowy z Agentem #1 |Łukasz Łukawski | Lider rynku nieruchomości w woj. lubelskim 2019 r.

Gdzie posłuchasz podcastu?

ZOBACZ też:

  1. Rozmowy z Agentem #2 – Anna Słowek – działki, rekiny to jej żywioł
  2. Rozmowy z Agentem #3 – Marcin Saja

NA SKRÓTY:

  1. Skąd pomysł na branżę pośrednictwa?
  2. Czy cele które sobie postawiliście na początku, zostały zrealizowane?
  3. Jak zbudowaliście silny zespół?
  4. Jak rekrutujecie zespół?
  5. Współpracujecie z innymi biurami?
  6. Co zaskakuje Waszych Klientów?
  7. Dlaczego dla Was tak ważna jest edukacja?
  8. Jak pomoc w udzieleniu kredytu hipotecznego pomaga w transakcji?
  9. Za co klient kupujący Wam płaci?
  10.  Mit o Pośrednikach
  11. Czy zabierasz pracę do domu?
  12. Czy dziś jest potrzeba robienia dobrych zdjęć?
  13. Co się stało na meczu Harlem Globetrotters w Lublinie?
  14. Dlaczego angażujesz się z akcje charytatywne?
  15. Dlaczego tak ważna jest dla Ciebie integracja środowiska?
  16. Jak łączysz życie zawodowe z pracą?
  17. Twoje najtrudniejsze wyzwanie?
  18. Pytanie do mnie

Transkrypcja tej rozmowy:

🧔🏻 Marek: Cześć, witajcie w pierwszym odcinku serii wywiadów. Dziś moim gościem jest Łukasz Łukawski.

Cześć Łukasz,

Łukasz: cześć Marek.

🧔🏻 Łukasz jest właścicielem biura nieruchomości 4 te piętro w Lublinie. Od niedawna też jest liderem rynku nieruchomości w rankingu otodomu za 2019 rok oraz Łukasz jest członkiem Regionalnego Stowarzyszenia Pośredników w obrocie nieruchomościami w Lublinie.  

Wszystko się zgadza. To co powiedziałeś jest …..

ZAWODOWO

🧔🏻Łukasz, pamiętam jak się spotkaliśmy, to było kilka lat temu. Spotkaliśmy się na jednym ze spotkań branży nieruchomości. Wtedy zacząłeś pracę w branży nieruchomości.

Ale powiedz jak to się zaczęło, w ogóle skąd pomysł na branżę pośrednictwa?

Łukasz: Historia jest tak naprawdę dłuższa, niż tak naprawdę wygląda to tak prowadzenie działalności, ponieważ myśmy z żoną założyli firmę niecałe 5 lat temu, może 6 lat temu. Jakoś tak to mniej więcej wyglądało. Natomiast z nieruchomościami trochę dłużej jesteśmy związani, ponieważ ja jeszcze na studiach, 2003 rok jak rozpocząłem studia licencjackie na rynku obrotu nieruchomości na Wyższej Szkole Ekonomii i Innowacji. Taki kierunek 3 letni był. Już wtedy planowałem zostać pośrednikiem. Natomiast tak się potoczyły moje losy, że wtedy jeszcze licencja była. Ja wiedziałem, że no nie jestem tą osobą, która przy natłoku obowiązków jakie mam podołam zdania licencji, tak? Nie będę miał czasu na to, żeby się wszystkiego przyuczyć, więc ten plan został gdzieś tam na później. W 2006, 2007 roku poznaliśmy się z moją żoną, która wtedy już pracowała przy kredytach hipotecznych, więc również miała kontakt z nieruchomościami, wtedy też żeśmy, że fajnie byłoby poinwestować w nieruchomości. Pojawiły się pierwsze inwestycje. Pracując jednocześnie w korporacjach, a w momencie kiedy mieliśmy już trochę dosyć korporacji, stwierdziliśmy, że moglibyśmy działać na rynku nieruchomości i otworzyliśmy biuro nieruchomości. Tak pokrótce, tak to wyglądało.

🧔🏻 Ok, czyli w te pięć lat doszliście do do momentu w którym tak jak wspomniałem na początku, zostaliście ogłoszeni liderem w województwie, czyli jednym z najprężniej rozwijających się biur nieruchomości. Powiedz tak pokrótce jak tego dokonaliście, co było takimi głównymi przyczynami tego? Tak, czy cele, które postawiliście sobie na początku one właśnie zostały zrealizowane i przez to dzisiaj ten tytuł.

Łukasz: W ogóle tytuł lidera biur nieruchomości, który żeśmy otrzymali przez otodom, w ogóle była dla nas wielkim zaskoczeniem. Zostaliśmy zaproszeni na spotkanie otodomu. Nie spodziewałem się w ogóle nagrody. Więc naprawdę, w momencie kiedy zostaliśmy wyczytani, że ta nagroda została nam przyznana. To był wielki szok. Do tej pory nawet…

🧔🏻 Czyli nie czuliście nawet tych tajemniczych klientów, którzy do Was dzwonili?

Łukasz: No, nie, nie, tego żeśmy nie czuli. Jak to się stało? Po prostu, robimy swoje, tak? Założenie od samego początku z żoną mieliśmy takie, że chcemy obsługiwać klientów w taki sposób jak sami byśmy chcieli być obsługiwani, tak. To też jeden z powodów dlaczego poszliśmy w tą branżę, bo decyzja o zakupie, decyzja o otworzeniu biura wynikała z decyzji o zakupie nieruchomości. Kupowaliśmy mieszkanie dla siebie. Zostaliśmy obsłużeni w sposób nie taki jakbyśmy chcieli i stwierdziliśmy, że jesteśmy w stanie zrobić to lepiej, tak i też do każdego klienta w tym momencie podchodzimy w ten sposób, że obsługujemy go na poziomie takim, jakim sami chcielibyśmy być obsłużeni, tak?

🧔🏻 Czyli wchodzicie w buty klienta? 

Łukasz: Można to tak powiedzieć. Staramy się mu pomóc we wszystkich formalnościach, które są związane. Podjąć decyzje, podpowiedzieć jakie są możliwości, jakie są rozwiązania w poszczególnych przypadkach, no i go poprowadzić za rękę od początku do końca, tak? To jest taka kompleksowa usługa, która uważam powinna być standardem na rynku. 

🧔🏻 Ok i tego zabrakło gdzieś Wam w obsłudze biura, które obsługiwani byliście przy swojej transakcji. Ok, myślę, że wiele osób słuchających nas, czy oglądających też zastanawia nazwa Waszego biura, bo jest nietypowa – 4 te piętro. Jakbyś powiedział z czego to się wzięło. Czy to przypadek zupełny, czy raczej zaplanowany… zaplanowana nazwa?

Łukasz: Nazwę wymyśliła moja żona. Bez niej w ogóle ta firma prawdopodobnie by nie istniała, bo ona to spaja w całość. Nazwa 4 te piętro wynikała z tego, że obecnie mieszkamy na 4 tym piętrze. Wychowywaliśmy się w mieszkaniach w bardzo podobnym rozkładzie, na 4 tym piętrze. Też kilka nieruchomości mamy, które się mieszczą na czwartym piętrze i ono gdzieś tam cały czas z nami jest związane. Jesteśmy szczęśliwi, że posiadamy te mieszkania, że tak żeśmy się wychowali, więc nazwa sama z automatu wyszła, tak?

🧔🏻 Jasne, Łukasz, a jesteście tak jak też powiedzieliśmy wcześniej dość silnym i jednym z największych biur w Lublinie. Wiemy, że dziś zbudować, silny zespół, stały zespół jest bardzo trudno. Wam to się udaje, jeśli możesz to zdradź co jest powodem tego, że dzisiaj macie tak duże biuro? 

Łukasz: No to jest też piękna historia, bo zakładając biuro nieruchomości, nie zakładaliśmy, absolutnie tego, że w tym momencie będziemy posiadali 14 agentów którzy działają na rynku, tak? Inicjatywa była taka, że będziemy we dwójkę, może w 3 osoby finalnie pracować, a stało się tak, że zebraliśmy zespół 14 osób, który, którzy, którzy chcą w tej branży być.

🧔🏻 No i pracować też u Was, bo…. i pracować u nas, bo biur jest bardzo dużo.

Łukasz: Mamy pracowników, którzy mają duże doświadczenie i tak jak patrząc na rynek jest bardzo duża rotacja wśród agentów. U nas najstarszy agent Łukasz Solarski zaraz będzie jak 4 lata pracuje z nami. Pozostali agenci, tacy jak Marcin Gardziński, czy Kacper Kmieć pracują już po 3 lata. Dziewczyny – Ania z Olą 2 lata pracują, pozostały zespół już ponad rok czasu doświadczenia jest. I jak to na tym rynku, jeśli w przeciągu pierwszych pół roku nie sprawdzą się ludzie to przeważnie odchodzą z branży, a u nas udało się pozbierać te osoby i tak jak mówię, mamy 14 osób, które obecnie pracuje ze mną i z żoną.

🧔🏻 Teraz pytanie, czy to było założeniem Waszym, że to będzie duże biuro, ale mówisz, że nie, to teraz pytanie, gdzie kliknęło, w którym momencie, co było powodem, czy to silna rekrutacja, Wasze umiejętności rekrutowania ludzi, czy warunki jakie dajecie ludziom i czy ludzie przychodzą do Was sami, czy raczej Wy zabiegacie o tych ludzi?

Łukasz: Na samym początku, na samym początku zależało nam na tym, żeby mieć 2-3 osoby, które jesteśmy w stanie przypilnować, nauczyć wszystkiego. Nie wypuszczamy naszych agentów jeśli nie przejdą 2-3 tygodniowego szkolenia. Uczymy ich wszystkiego od podstaw. Nieruchomości od dokumentacji. Co to jest Księga Wieczysta, co się tam znajduje, jak się ją czyta poprzez wszystkie procesy, sposoby sprzedaży, negocjacji. Bardzo dużo pracujemy na case-ach. Bardzo dużo też współpracujemy z innymi biurami nieruchomości. Tego uczymy. Mówimy naszym agentom co mają robić, w jaki sposób, żeby to po prostu się trzymało kupy. Dajemy, duże, duży poziom zaufania, ale też duży poziom obowiązków dla nich. Są pewne reguły u nas w biurze, których trzeba przestrzegać tak jak przebywanie w biurze nieruchomości, np. tak, o 9:00 rano zaczynamy wszyscy pracę. To nie jest do końca tak, że wolny zawód i każdy sobie pracuje tak jak chce, bo bardzo mało na rynku osób jest, które są zmotywowani do tego żeby pracować w domu. Natomiast z drugiej strony też to co, to co proponujemy naszym agentom, to jest chyba to czego oczekują, tak? To trzeba by było się ich pytać. Ja jak robiłem takie podsumowanie roczne, prowadziłem rozmowy z naszymi ludźmi to często sami mówili o tym, że jak wstają rano, to nie mają problemu, żeby wyjść do pracy tak? chcą przyjechać po to, żeby spotkać się, bo założeniem moim i żony było stworzenie zespołu ludzi, którzy siebie lubią i którzy chcą pracować w swoim towarzystwie i też zdarzało się nam na przestrzeni tych 5, 6 lat jak, 5 lat jak prowadzimy to biuro, że no zrezygnowaliśmy z kilku osób, albo osoby nie przechodziły rekrutacji mimo, że miały kompetencje sprzedażowe dlatego, że wiedzieliśmy, że będzie problem z nimi jeśli chodzi o utrzymanie zespołu w ryzach to może źle powiedziane ale, zespołu, który ze sobą współpracuje, tak? to jest dla nas dość istotne.

🧔🏻 Czyli raczej cechy indywidualisty w Waszym zespole nie przejdą. 

Łukasz: Nie nie przejdą. Być może to wynika z tego, że ja też jestem aktywny sportowcem, przez większość mojego życia grałem w kosza i tam podstawą jak w grach zespołowych jest to, że każdy musi siebie uzupełniać. Gwiazd indywidualnych jest bardzo mało, tak, a jeśli jest gwiazda indywidualna to przeważnie pod nią się wszystko robi, a pozostali są spychani na bok. My wychodzimy z tego założenia, że każdy ma swoje plusy, każdy ma swoje minusy, ale mamy osoby, które siebie uzupełniają w pewnej kwestii. Udało nam się na przestrzeni tych 4 lat, bo mówię tu od najstarszego pracownika do tych najmłodszych, którzy są w tej chwili, że oni siebie wspierają.

🧔🏻 I jakby ta idea przekłada się na cały rynek z tego co można zaobserwować, bo też jesteście osobami, tak jak powiedziałeś, które współpracują z innymi agentami na rynku, czyli z innymi biurami również, czyli też jesteś prowodyrem działań bardziej współpracy niż konkurencji między biurami. Jakby zauważyliście też, że łatwiej, lepiej jest współpracować, daje to większe korzyści  niż między biurami konkurować. Tak? dobrze to rozumiem?

Łukasz: Zdecydowanie, w ogóle idea współpracy to tak jak z resztą myśmy wspólnie tworzyli, tworzyliśmy Lublin Wymianę Ofert Nieruchomości, która na Facebooku funkcjonuje i obecnie jest tam ze 130 członków, ok. 30 biur nieruchomości, System Wymiany Ofert, który pozwala nam wymieniać te oferty między biurami. To tutaj z Twoim wielkim zaangażowaniem ten projekt stworzyliśmy tak, że  11 czy 12 biur nieruchomości, które się wymieniają. Od samego początku dla nas nigdy nie stanowiło problemu zadzwonić do innego biura, powiedzieć, mamy klienta, który kupuje, chcemy pokazać waszą nieruchomość i w drugą stronę, zawsze ktokolwiek chciał oglądać naszą nieruchomość, drzwi były otwarte. Wychodzimy z założenia, że czasami warto zarobić mniej, mówimy tu o wynagrodzeniu z dwóch stron, czyli lepiej reprezentować jedną stronę, a sprzedać szybciej i zająć się kolejnym case-m, niż na siłę upierać się i sprzedawać tylko jedną stronę. Na tej szybkości transakcji korzystają wszyscy, bo agent z innego biura nieruchomości, agent z naszego biura nieruchomości, no i przede wszystkim klient na tym zyskuje, bo szybko znajduje, znajduje się zbywcę, czy nieruchomość.

🧔🏻 Czyli realizujesz zlecenie szybciej, No właśnie chciałem też o to zapytać, co zaskakuje klientów w momencie kiedy go obsługujecie i myślę, że podzielisz też moją obserwację, że ta współpraca, bo kiedy ja mówię klientom, o tym, że ja współpracuję z innymi biurami to są zdziwieni. Czy u Was jest dokładnie tak samo?

Łukasz: U nas jak spotkamy się z klientami. Klient do nas pierwszy raz się odzywa to zawsze proponujemy spotkanie, tak, żeby się spotkać, porozmawiać sobie. Zjawia się w naszym biurze. W biurze mamy duży napis “Lublin współpracuje” i też zawsze zahaczamy o to i mówimy o Systemach Wymiany Ofert. O tym, że jeśli klient do nas trafi to zawsze znajdziemy mu nieruchomość którą chce kupić, albo znajdziemy mu klienta, który chce kupić jego nieruchomość. Nie ważne skąd ten klient będzie. Dlaczego, dlatego, że tak jak powiedziałem zależy nam na tym, żeby szybko zamknąć transakcję. Więc jeśli mówimy klientowi, że jakąkolwiek nieruchomość znajdziemy dla Pana to nie jest istotne kto ją będzie pokazywał, tak, to jest istotne, że ta nieruchomość jest dla Pana i myślę, że tutaj ich bardzo dziwi, że nie muszą 10 telefonów wykonywać. Mówimy również o tym, że zaoszczędzimy czas tego klienta, co jest dzisiaj najcenniejsze. Tego nie przełożymy na pieniądze. Możemy przełożyć, ale że tak powiem, jeśli ktoś już wygospodaruje pół godziny to też może wygospodarować 2 godziny na to, żeby za jednym zamachem obejrzeć sobie 4 nieruchomości. Szybko sobie porównać, bo jak obejrzymy w poniedziałek, środę i piątek po jednej nieruchomości to w piątek nie będzie pamiętać tego co było w poniedziałek czy w środę, tak, Więc w ciągu jednego dnia jesteśmy w stanie obejrzeć kilka nieruchomości, a to z jednym, drugim trzecim, czwartym biurem. Wiemy poprzez to, że współpracujemy z innymi biurami, że te nieruchomości są sprawdzone. Wiemy, że nie wyskoczy nam nagle jakiś chochlik z księgi wieczystej czy jakieś wezwanie komornicze do zapłaty w trakcie procesu zbierania dokumentów. Wiemy, że wszystko jest sprawdzone, tak? I ten klient bezpiecznie będzie mógł kupić tą nieruchomość, a w momencie kiedy się pojawiamy na nieruchomości z klientem kupującym prezentuje nam nieruchomość klient, agent z innego biura, no to też przedstawiamy, to jest nasz kolega z biura nieruchomości A, B, C, D, tak, który pokaże nam nieruchomość, opowie o niej.

🧔🏻 To bezpieczeństwo o którym powiedziałeś przed chwilą wynika też z kompetencji. Kompetencje nabywamy kiedy się edukujemy i też można zaobserwować, że Wasze biuro jest bardzo często nas szkoleniach organizowanych czy w Lublinie, czy poza, ale też wiemy, że nie każdy chce się uczyć. Są agenci, którzy uważają, że są świetni, nie potrzebują tej edukacji. Was jednak widzimy na szkoleniach i to staracie się być całym biurem. Z czego to też wynika? Czy to jest potrzeba zespołu, czy to jest potrzeba Twoja i Twojej żony, żeby ludzie byli kompetentni? Jak to wygląda?

Łukasz: Nie ma osoby, która wie wszystko, zawsze pojawi się case, który jest ciężki, lepiej porozmawiać  sobie z kimś, kto specjalizuje się w danej dziedzinie po to, żeby się czegoś dowiedzieć. Moja żona, która nie wiem ile przeczytała ksiąg wieczystych, ile case-ów porozwiązywała była mega zadowolona ze szkolenia, które  RSPON z Tobą zorganizowaliście, gdzie był człowiek ze Świdnika, z sądu ze Świdnika. Była mega zadowolona, takie case zostały przedstawione, opowiedziane, wow, tak? Są szkolenia, które są wartościowe, są szkolenia na które warto pójść. Ja uważam, że szkolenia np. sprzedażowe są mega popularne, warto na nie chodzić ponieważ z każdego szkolenia wyciągniemy 10%, to jest maximum. Jak sobie przypomnimy to zawsze zastosujemy coś więcej to tego co już żeśmy stosowali. Więc jedno, drugie, trzecie szkolenie przyniesie ten efekt który chcemy zastosować sobie u pracowników. Też jest istotne, że po szkoleniu to czego się nauczymy musimy zastosować, bo jeśli nie zastosujemy tego w przeciągu tygodnia, półtora zapominamy o tym. Czy jest sens szkolenia? tak, jeśli chcesz pracować w sprzedaży, wszelkie szkolenia sprzedażowe, negocjacji, szkolenia z tego co może dotyczyć nieruchomości, jeśli chodzi o domy, działki, mieszkania one są potrzebne. Jeśli ktoś nie planuje tego zastosować w życiu zawodowym, bo przyszedł tylko na chwilę do branży to on nie skorzysta, nie zarobi w tej branży, ale te rzeczy mogą mu się przydać w życiu prywatnym. Każdy z nas wcześniej, czy później kupi mieszkanie, każdy z nas wynajmie mieszkanie, będzie chciał znaleźć sobie pracę gdzie indziej? Ja uważam, że szkolenia są potrzebne i z takiego założenia wychodzimy też w biurze. Dlatego zachęcamy naszych pracowników do tego żeby chodzili.

Marek: Zachęcacie, nie zmuszacie, rozumiem, tak?

Łukasz: To też jest ważne, że oni rozumieją, że trzeba się edukować i chcą i wdrażają to czego się nauczą w tym procencie o którym też wspomniałeś. To że pilnujemy tego, żeby ludzie, którzy z nami współpracują, czy też pracują u nas, którzy za nami współpracują w biurze nieruchomości naszym, to, że oni są w tym biurze powoduje, że bardzo często wymieniają się case’ami z którymi spotykają się na co dzień, tak? Jeśli codziennie mamy 3,4 prezentacje, 5,6 pozysków, to się okazuje, że spotykamy 6 rożnych osób i 6 różnych osób ma swoje historie, które poznajemy, które jesteśmy w stanie wyprostować, które jesteśmy w stanie poprawić i z tymi historiami dzielimy się między sobą. Słuchaj, jak trafi Ci się klient, który stoi w samym nie wiem, np. w żonobicy, bo mieliśmy taki przypadek, że Pan z żonobicy otworzył drzwi, nasz agent chciał pozyskać tą nieruchomość, z chwilę wyskoczyła ta żona, zaczęła się awantura. Widzisz klienta w żonobicy, trzeba uciekać.

🧔🏻 Łukasz wiemy też, znaczy wiemy, myślę, że też o tym teraz powiemy, oprócz pośrednictwa w obrocie nieruchomościami udzielacie też kredytów hipotecznych i teraz pytanie jak to, czy właśnie warto łączyć jedno z drugim? Jeśli warto to z jakich powodów. Czy tylko kwestie finansowe czy jest jeszcze takie drugie dno, które Wam pomaga w działaniu firmy?

Łukasz: U nas w firmie kredytami hipotecznymi zajmuje się moja żona. Właśnie mija 15 lat jak się tym zajmuje, więc to już jest kawał czasu, ilość kredytów przerobionych, no to jest olbrzymie doświadczenie. Czy jest potrzebne. Tak, szczególnie przy… dla klientów kupujących, którzy po pierwsze boją się tego, że na księdze wieczystej nieruchomości którą kupują jest kredyt, gdzie w tym momencie nie ma najmniejszego problemu ze spłatą tego. W jaki sposób zbadać zdolność kredytową, żeby kupić nieruchomość. Później co muszą zrobić, czasami zdarzają się debety, czasami zdarzają się  jakieś karty kredytowe pobrane po to, żeby pobrać. Trzeba to pozamykać, to też wymaga czasu, żeby pozamykać, żeby wyczyścić sobie konto. Pospłacać jakieś zaległości, żeby zmaksymalizować zdolność kredytową i wtedy możemy dopiąć, dopiąć takie mieszkanie dla klienta kupującego, którym jest zainteresowany. 

🧔🏻 Często faktycznie przychodzą ludzie do biura nieruchomości, mówią sprawdzaliśmy sobie zdolność, chcemy kupić i nagle się okazuje, że ta zdolność była sprawdzana w jakby w takim okienku, gdzie nie było dokładnej weryfikacji. Właśnie jest ileś kart kredytowych o których przy tym wywiadzie pierwszym “okienkowym” klient nie powiedział i nagle wypatrzy sobie daną nieruchomość, próbuje pozyskać kredyt i nagle okazuje się, że tu jest problem, tak, więc Wy jak rozumiem tutaj jakby potraficie może nie tyle co przestrzec ale jakby właśnie ułożyć. 

Łukasz: Ukierunkowujemy tego klienta co ma zrobić, żeby zmaksymalizować swoją zdolność kredytową, i minimalizujecie zagrożenie “wysypania się” transakcji, braku sfinalizowania. Dokładnie, wiec to jest pomoc, która jest konieczna tak naprawdę dla klientów, którzy kupują. Poza tym cały proces monitorujemy, jeśli kredyt jest załatwiany w banku lub u pośrednika takiego zewnętrznego to nie do końca mamy styczność z tym co się dzieje na bieżąco, tak, przepływ informacji nie jest taki. Czasami dostajemy kontakt od dyrektora banku, że słuchajcie, potrzebujemy jeszcze takiego, takiego dokumentu. A jeśli będzie szło przez kolejną osobę, która jest w biurze obok, mówię o zewnętrznym pośredniku no to ten proces może się wydłużyć o 1,2,3 dni. To jest proces który może zawalić transakcje.

🧔🏻 Mamy daty, które obowiązują w umowie przedwstępnej.

Łukasz, jesteśmy też przy kliencie kupującym, też wiem, że jesteście biurem, które pobiera wynagrodzenie od klienta kupującego i teraz powiedzmy widzom i naszym słuchaczom dlaczego kupujący powinien płacić i dlaczego Wam płacą ludzie, za co? bo to myślę, że jest ciekawe, bo nie każdy to rozumie.

Łukasz: My zawsze tłumaczymy naszym agentom jak przychodzą do nas do pracy jak wygląda ten proces, tak. Strona sprzedająca, czyli jeśli ja mam mieszkanie i chciałbym sprzedać, mnie interesuje w jaki sposób to mieszkanie, znaczy mnie interesuje sprzedaż tego mieszkania, tak, czyli efekt. Jeśli przychodzę i chcę kupić nieruchomość, mnie interesuje czy ja kupię nieruchomość bez zadłużeń, są zgromadzone wszystkie dokumenty, jest, trafiła do mnie i tak dalej i tak dalej. I to jest ten element obsługi klienta kupującego i te czynności za które płaci wynagrodzenie, tak? czyli sprawdzenie, bezpieczna transakcja, sprawdzenie tego, czy tam nie na zadłużenia, sprawdzenie tego, czy przypadkiem nie wkopie się w jakiś problem. Również płaci klient kupujący za całą obsługę, która jest również później, mówimy tutaj o notariuszu, mówimy tutaj o zebraniu i przedstawieniu ich, nie wiem do urzędu skarbowego, do urzędu miasta, przepisanie liczników, ale również też za, jak to ująć, taką wizualną kwestę pokazania potencjału nieruchomości dla klienta kupującego. Jeśli my oglądamy 100 nieruchomości, a klient szuka 3 pokojowego mieszkania to może nie zwrócić uwagi na to, że nie ma parkingu, albo jest parking, jest szkoła, jest przedszkole, jest możliwość wydzielenia dodatkowego pokoju. Jest mnóstwo tych elementów, które pomagamy klientowi kupującemu, dajemy mu wskazówki, a on to wykorzystuje, albo nie wykorzystuje.

🧔🏻 Czyli możemy podsumować, że często się mówi, dlaczego pobieracie wynagrodzenie, że to jest taki haracz, że za co – pada pytanie, więc właśnie, żeby obalić to “za co”, czyli za tym wynagrodzeniem idzie mnóstwo czynności, które wykonujecie, no i te kompetencje o których powiedziałeś, tak, czyli możliwość porównania ofert pod różnym kątem i jakościowym, można to w ten sposób ująć, tak?

Łukasz: Tak, to jest mnóstwo elementów, są to opcje które są do wykorzystania. Są to rzeczy na które nie zwraca klient kupujący uwagi, ponieważ np. nie wiem okna są drewniane starego typu a drewniane nowego typu, co jest lepsze, czy są okna PCV, które posiadają mikrowentylację, czy nie posiadają mikrowentylacji. Więc sporo takich technicznych rzeczy które można zastosować na które na początku nie zwraca się uwagi tylko się wchodzi, się patrzy, aj boże to mieszkanie jest do remontu to ono się nie nadaje, ale lokalizacja np, to co się będzie działo dookoła w najbliższym czasie. 

No tak, kliencie raczej tego nie obserwują, nie pilnują tego, natomiast my będąc w branży raczej nasłuchujemy różnych nowinek, informacji, czytamy prasę w której te informacje są przekazywane i jest nam łatwiej.

Również nie powiedzieliśmy o negocjacjach ceny, no. Jeśli rozmawiamy o cenie nieruchomości, która jest na sprzedaż klient sprzedający chce uzyskać jak najwyżej, klient kupujący jak najniżej, tak? my musimy dopiąć te połowy. Czasami jest tak, że  kiedy dwie osoby chcą sprzedać, a mówimy tutaj przeważnie 200, 300, 400 tysięcy zł. Są to pieniądze, są to duże pieniądze wchodzą w grę emocje, tak? Pośrednik jest wyłączony z tych emocji i jest w stanie kalkulować na zimno, przekazywać te informacje, oraz również podpowiadać klientowi sprzedającemu, czy klientowi kupującemu, zależy kogo reprezentuje sposoby dobierania argumentów do tego, żeby uzyskać jak najlepszą cenę dla którejś ze stron. 

🧔🏻 Jasne, czyli to też może się opłacać, bo zapłacimy kilka tysięcy wynagrodzenia, ale możemy zyskać kilkanaście na negocjacjach, profesjonalnych, takich bez emocji, tak jak powiedziałeś.

Łukasz: Dobrze to ująłeś.

🧔🏻 ok, Łukasz, jaki mógłbyś przytoczyć mit o pośrednikach.

Łukasz: Mit o pośrednikach jaki mógłbym przytoczyć? Że pośrednicy siedzą sobie w ciepłym biurze, jeżdżą super samochodami i na wakacje jeżdżą na Malediwy tak naprawdę pokazując, otwierając drzwi ludziom. Tyle. Czyli zarabiają kupę kasy za nic. to jest chyba mit, który najczęściej się spotyka, ja myślę, że najlepszą odpowiedzią na to jest Łukasz Solarski u nas w biurze, który zaczyna pracę o godzinie 7:00, 7:30 rano otwierając pocztę i pierwsze programy do sprawdzania ofert bieżących a komputer wyłącza o 22:00, mając 5-10 spotkań dziennie, tak. To jest najlepszy mit. Obalenie tego mitu.

🧔🏻 To nie jest tak, że siedzimy w ciepełku, tak jak powiedziałeś i nic nie robimy, otwieramy tylko drzwi tylko to jest ciężka codzienna praca, a efekt bardzo szybki czasami, możemy też o tym powiedzieć bierze się z tego właśnie, tej pracy której klienci nie widzą. 

Łukasz: Tak jest to praca z ludźmi, jest to praca, która wymaga, wymaga podejścia do tych ludzi, czyli trochę elementu psychologicznego, ale też bardzo dużo samozaparcia i to jest w każdej branży, to nie jest istotne, czy jesteś agentem, czy sprzedajesz nie wiem, kolczyki w sklepie, czy sprzedajesz samochody, czy pracujesz na stacji paliw. Jeśli będziesz pracować sumiennie, osiągniesz ten efekt, ten wynik, tak , ktoś Cię doceni i będziesz zarabiać więcej, po prostu. Jeśli rozmawiamy tylko o pieniądzach to to się zawsze sprawdzi.

🧔🏻 A powiedź mi, mówimy o tej pracy z klientami, zabierasz pracę do domu?  Tak, czy potrafisz odciąć?

Łukasz: To jest branża, ja się śmieję jak ja rozmawiam z klientami z którymi ja obsługuję i się mnie pytają, czy mogą zadzwonić w sobotę, czy mogą zadzwonić w sobotę o 21:00. Ja mówię, że jeśli mamy takiego case, że musimy to zrobić, ponieważ jesteśmy w trakcie negocjacji ja odbieram ten telefon. To nie jest tak, no za to płacą mi klienci i to niemałe pieniądze, że o 21:00 jeśli pojawia mu się pytanie, czy wahanie, czy on zrobi transakcję za 300 czy 400 tys. zł to on o 21:00 ma prawo zadzwonić do mnie i mnie się spytać “Panie Łukaszu, czy na pewno dobrze robię kupując tą nieruchomość? czy na rynku nie ma innej nieruchomości która by spełniła te oczekiwania które ja mam w stosunku do nieruchomości? tak on ma prawo zadzwonić, zapytać się o księgę wieczystą. Tak zabieram pracę do domu.

PRYWANIE

🧔🏻 Zostawmy może trochę biuro nieruchomości. Wiemy też, że fotografujesz od dłuższego czasu. Ta fotografia, pasja? czy praca?

Łukasz: Ja fotografuję, ja robię śluby, ja lubię fotografować śluby, to jest z pasji, z pasji lubię robić zdjęcia. Dlaczego? tak jak mówiłem na samym początku, ja lubię pracę z ludźmi. Ja przy fotografii wesel odpoczywam. Nie lubię robić sesji rodzinnych, nie lubię robić sesji samochodów, pejzaży. Ja lubię robić zdjęcia ludziom, patrzę na ich emocje. Wesela to jest to  taka uroczystość, gdzie nie ma osoby, która jest niezadowolona. Wszyscy są weseli, radośni. Wszyscy się dobrze bawią. Ja przez to odpoczywam. Mam poczucie takiego luzu, a z drugiej strony głowa mi odpoczywa od tych moich problemów, więc robię to bo lubię, a nie muszę tego robić. Ok, czyli pasja, to jest chyba najlepsza odpowiedź na to.

Marek: A Twoje umiejętności fotografowania wykorzystujesz też w branży nieruchomości. Teraz jak Ty postrzegasz jakość oferty przez pryzmat dobrych, bądź złych zdjęć. Jak to odczuwasz? Czy dzisiaj jest potrzeba robienia dobrych zdjęć nieruchomościom? 

Łukasz: Potrzeba robienia dobrych zdjęć jest konieczna. Dlaczego? Dlatego, że wszyscy jesteśmy wzrokowcami. Tak, jeśli idziemy sobie do MC donalda to patrzymy na to co jest nad kasą i mówię, chcę tego hamburgera, a chcę tego shake, tego loda chcę. Tak, dlaczego? ponieważ on ładnie wygląda na zdjęciach. Jeśli oglądamy reklamę w telewizji to patrzymy na te ujęcia które są przyjazne dla oka po prostu. dlatego też z nieruchomościami jest bardzo podobnie. Jeśli klient szukający wpisze sobie na którymkolwiek portalu warunki, które chce, żeby nieruchomość spełniała: 3 pokoje w tym regionie, nie wiem, w takim budżecie to pojawi mu się lista 30 nieruchomości, natomiast on kliknie w to zdjęcie, które przykuje jego uwagę. To może być ujęcie, to mogą być kolory, to może być styl, ale nadal kryteria nieruchomości są pierwsze. Drugim elementem są zdjęcia, trzecim elementem koniecznym, który uważam, że od samego początku jak mamy biuro uważam, że jest to podstawowa rzecz, która musi być  w każdej nieruchomości to jest rzut nieruchomości, ponieważ nie zawsze jesteśmy w stanie po zdjęciach określić który pokój jest którym pokojem. Po drugie bałagan, który znajduje się w wielu ogłoszeniach, mówić o tym, że najpierw mamy salon, później mamy sypialnię, później mamy łazienkę, później mamy salon, kuchnię, piwnicę, korytarz, balkon powoduje, że gubimy się absolutnie na tych, na tej nieruchomości. Poprowadzenie historii w ogłoszeniu, zdjęcie po zdjęciu, pomieszczenie po pomieszczeniu i na koniec zrobienie rzutu pokazującego gdzie jest możliwość przesunięcia ścian, gdzie jest możliwość aranżacji wnętrz, gdzie jest, który kierunek okien decyduje o tym, czy klient kupujący jest zainteresowany ogłoszeniem czy nie jest. 

Marek: Ok, Łukasz, tak pomyślałem sobie jeszcze, bo wspominałeś wcześniej też o sporcie, że Twoje, sposób prowadzenia firmy jest związany też ze sportem, to wynika ze współpracy i teraz widziałem ostatnio w social mediach, że byłeś na meczu koszykówki i byłeś też na środku, wywołany na środek boiska razem z żoną, opowiedz coś więcej, bo to może być ciekawe, a w social mediach było tylko zdjęcie.

Łukasz: Całe szczęście, że było zdjęcie, to był mecz, do Lublina przyjechał Harlem Globetrotters, to jest taka legendarna drużyna, która powstała jeszcze chyba w latach 70-tych w Stanach Zjednoczonych. Są to takie pokazy koszykówki związane z pokazami akrobatycznymi i ja jako fan koszykówki i fan NBA od zawsze chciałem zobaczyć ten zespół. Przyjechał, więc tylko pierwszego dnia jak zobaczyłem ogłoszenie kupiłem sobie bilet i to w pierwszym rzędzie, żeby siedzieć, zabrałam tam żonę, dzieciaki mój. No i to był dobry strzał. To że znalazłem się na środku sali to w ogóle czysty przypadek, a ilość zdjęć i filmów, które później otrzymałem od znajomych, którzy siedzieli również na tym pokazie. 

🧔🏻 Jak to się stało, że tam się pojawiłeś na środku, zostałeś wywołany, co tam robiłeś?

Łukasz: To był generalnie przypadek. Byłem częścią przedstawienia. Był scenariusz, który był. Potrzebne były 2 osoby z tłumu. Jakoś z żoną wpadliśmy w oko organizatorom. Być może przez to, że nasze dzieciaki biegały za “Globusiem”, czyli maskotką Globetrotters i gdzieś tam przykuło uwagę. Albo Twój wzrost. Albo mój wzrost. Też być może 2 metry jest zauważalne w pierwszym rzędzie. Natomiast być może dlatego się ta znalazłem, natomiast to był czysty przypadek. 

🧔🏻 Ok, ale emocje, frajda niesamowite?

Łukasz: Super, czułem się naprawdę rewelacyjnie.

🧔🏻 Fajnie, właśnie chciałem też zadać Ci to pytanie teraz jak się przekłada ten sport na prowadzenie firmy, ale uprzedziliśmy to pytanie już na samym początku.

🧔🏻 Łukasz też jesteś zauważalny, że jesteś prowodyrem  akcji charytatywnych. W dzisiejszym świecie jest dużo egoizmu i raczej mało ludzi chce pomagać innym. Wy jako biuro, Ty jako osoba dążysz do tego, żeby brać udział w różnych zbiórkach charytatywnych. Z czego to wynika? 

Łukasz: Z żoną uważamy, że jak mamy to możemy się dzielić, tak. Rynek, osoby, które z nami współpracują w biurze nieruchomości pozwala nam zarabiać pieniądze dzięki czemu mamy, a jak mamy to się dzielimy. To chyba jest główny powód. Jakbyśmy nie mieli to byłby z tym problem. Tak, ponieważ priorytetem dla nas jest wyżywienie naszej rodziny, ale jeśli jesteśmy w stanie, możemy też pomóc innym osobom. I tak wspomagamy Szlachetną paczkę, wspomagaliśmy WOŚP, wspomagamy jeszcze takie projekty indywidualne. Moja żona bardzo często sięga na stronę siepomaga.pl i tutaj specjalnie robię wspominkę  ponieważ tak jest bardzo dużo sprawdzonych zbiórek pieniędzy na osoby, które bardzo tego potrzebują. Jeśli możemy to po prostu pomagamy. Uważam, że każda osoba, która jest w stanie powinna się dzielić z drugą osobą, która jest w potrzebie.

Marek: Czyli co, z wychowania to wynika Waszego?

Łukasz: Tak mi się wydaje, że dla mnie to jest naturalne, to nie jest coś do czego trzeba się zmuszać, to nie jest coś czym trzeba się chwalić również, ewentualnie coś co można opowiadać innym i mówić: słuchajcie weźcie udział w takiej akcji, czy takiej akcji. W momencie kiedy braliśmy udział w szlachetnej paczce, tak bardzo żeśmy się zebrali, chyba 2 lata temu, żeby zrobić taką, dużą, dużą paczkę. Wywieźliśmy z naszego biura chyba 2 busy prezentów, ale tutaj też środowisko Pośredników nieruchomości bardzo nam pomogło. Beata Kołodziejczyk, Ania Słowek, Monika Ładosz. Są to osoby, które również dokładały się do tych. Jeśli kogoś pominąłem to wybaczcie mi. Ale był taki moment, że żeśmy na prawdę bardzo dużo poświęcili dla jednej z rodzin, później stwierdziliśmy, że lepiej to rozbić na kilka mniejszych projektów i też nie zaangażowaliśmy większej ilości osób. Ale tamto to był jeden z większych projektów, które żeśmy zrobili.

🧔🏻 Ok, super, bardzo fajna inicjatywa. I teraz znowu zaczepiamy o kolejny temat, o który chciałem Cię, z Tobą porozmawiać.

Bo też jesteś osobą, która stara się środowisko Pośredników jednoczyć, integrować, niebawem też kolejne spotkanie pośredników z Twojej inicjatywy. No i też znów pytanie dlaczego? i po co?

Łukasz: Dużo łatwiej dzwoni się do Pośrednika z innego biura, którego widziało się na oczy, z którym się rozmawiało i myślę, że to jest inicjatywa, która jest potrzebna. Szkolenia jest to moment, gdzie wszyscy przychodzimy, wyrywamy się z zajęć jakie mamy na co dzień i często po szkoleniach już wracamy z powrotem do tych swoich obowiązków, które mamy zaplanowane. Dom, dzieci, na pokazy kolejne. Natomiast kiedy mamy zorganizowaną, zorganizowane spotkanie mające na celu tylko i wyłącznie spotkać się po to, żeby porozmawiać, poszerzyć swoje kontakty, powiedzieć cześć jestem z biura 4 te piętro. Słuchaj skąd Ty jesteś? Nagle okazuje się, że osoba po drugiej stronie odpowiada nam bardziej charakterologicznie, jest podobna do nas. Widzi te same wartości, których nie jesteśmy w stanie sprawdzić poprzez telefon, facebooka, nie ma czasu na to. Po prostu to jest rynek, który jest bardzo dynamicznym rynkiem. Dlatego te spotkania są potrzebne ponieważ jesteśmy w stanie skrócić drogę kontaktu. Ja dużo chętniej pokażę nieruchomość moich kolegów, których znam, Twoją nieruchomość, pokaże  nieruchomość Pawła Laszczyka, pokaże nieruchomość nie wiem, Ani Słowek, tak. Po pierwsze, wiem że są profesjonalni, ponieważ ich znam. Sprawdziliśmy się nie na jednej transakcji. Po drugie wiem, że, wiem kto to jest. Wiem, że jak sprawdzają nieruchomość, wiem, że będzie ogarnięte. Tyle. 

🧔🏻 Czyli to ułatwia biznes, tak, robienie biznesu i daje gwarancję, poczucie bezpieczeństwa też Tobie w działaniach przy współpracy.

Łukasz: Tak, tak, no ktoś kiedyś powiedział, że “biznes to kontakty”. No i tak jest. My tutaj musimy ograniczać się do kontaktu, który jest, który jest rynkiem lokalnym, ponieważ my tutaj działamy. Mało kto działa na rynku lokalnym oraz gdzieś tam szerzej w Polsce. Skoro mamy możliwość spotkania się, jeśli stworzyliśmy grupę na fb gdzie jest tam 130 kilka osób. nie znamy wszystkich, nie spotkaliśmy się twarzą w twarz, a sporo osób chciałoby spotkać się, powiedzieć sobie “cześć, słuchaj, widziałem Twoją nieruchomość, fajną nieruchomość masz, kurde, może byśmy coś zrobili, żeby sprzedać, albo kupić ją razem”.

🧔🏻 Czyli też podsumowując warto na te spotkania przychodzić. Jeśli są warto, jeśli pracujecie na rynku lubelskim, czy województwa i słyszycie o takiej inicjatywie serdecznie Was zapraszamy, bo one faktycznie ułatwiają nasz biznes.

Poruszyliśmy wiele tematów. Na wielu płaszczyznach można Cię poznać. teraz pytanie też takie moje bo jesteś też tatą, jesteś mężem, tak jak już o tym żeśmy rozmawiali i teraz jak te wszystkie działania łączysz z tym życiem prywatnym, gdzie też powiedziałeś że życie firmowe też przenosisz trochę do domu i gdzie jest ta równowaga? Czy w ogóle jest?

Łukasz: Czasami z żoną wracamy do domu, tak i zaczynamy dopiero ze sobą rozmawiać o tym co się działo w ciągu dnia. Ponieważ mimo, że siedzimy biurko w biurko to często nie mamy czasu na to, żeby ze sobą porozmawiać na ten temat. Także moje życie prywatne i zawodowe jest połączone ze sobą. Priorytetem jest życie rodzinne i to absolutnie nic mnie nie wyrwie z tego. Gdyby nie moja żona to pewnie by się nie udało tego pospinać, bo ona pilnuje bardzo wielu rzeczy za co jestem jej mega wdzięczny. Przede wszystkim dzieciaki i inwestowanie w dzieciaki, bo to jest największy skarb, który posiadam. Firma jest przy okazji trochę, robię to, bo lubię, wychodzi, działa, robimy dobrze. Też się śmieję, że nie sprzedajemy nieruchomości, tylko pomagamy ludziom kupić albo sprzedać nieruchomość i też nasi agenci o tym pamiętają. Moja żona mam nadzieję, że nie czuje się nie zaopiekowana przeze mnie. Staram się jak mogę. 

🧔🏻 Być może będę miał okazję gościć w którymś z odcinków, zapytam na pewno.

Łukasz: Może jeśli będziesz miał ochotę zaprosić, myślę, że przyjdzie chętnie, więc gdzieś ten balans trzeba znaleźć. Jest czas, który poświęcamy dzieciakom, gdzie wychodzimy z nimi a to na basen, a to na czytanie a to sobie razem siedzimy i rysujemy, gramy w gry planszowe. No ale też jest czas na pracę i ten balans musi się znaleźć. Nie można poświęcić, się nie wiem … 90% czasu na pracę, 10 % na dom. Nie może to tak funkcjonować. 

🧔🏻 To nie zadziała.

Łukasz: My z żoną idealnie się uzupełniamy. Jeśli ona nie może to ja się zajmuję dziećmi. Jeśli ja nie mogę to ona zajmuje i tu nie ma z tym problemu.

🧔🏻 ok, fajnie, że jesteście w stanie sobie to połączyć. Też myślę, że dzisiaj rzadkie jest to że małżeństwa prowadzą biznes i też dogadujecie się, potraficie rozmawiać i o życiu prywatnym i odnajdywać się w nim i w życiu zawodowym. Nie ma tego konfliktu i to Wam bardzo fajnie wychodzi. 

A powiedź mi Łukasz co dla Ciebie dotychczas było takim najtrudniejszym wyzwaniem.

Łukasz: Jak wychować córkę, jedną, drugą. Maje i Klarę. Teraz mają 8 i 6 lat. To było dość duże wyzwanie dla mnie ponieważ ja mam brata, nigdy nie miałem perspektyw jak to jest dziecko wychować, dziecko, dziewczynkę wychować. To są moje 2 skarby i myślę, że to jest największe wyzwanie. Reszta to jest dodatek tylko.

PYTANIE DO MNIE

🧔🏻 Ok, ok, fajnie to tak podsumowaliśmy sobie wszystko i teraz chciałbym, żebyś to Ty mi zadał pytanie, mam nadzieję, że przygotowałeś. Trochę się go obawiam powiem szczerze, ale spróbujmy, to jest taka nowa formuła, pomysł na taką formułę właśnie żeby nie tylko prowadzący zadawał pytania tylko żeby gość też miał możliwość. Zaczynajmy.

Łukasz: Zastanawiałem się nad tym pytaniem dla Ciebie. Tak jak Ci powiedziałem, nie powiem Ci wcześniej tego pytania, żebyś się nie przygotował. Myślę, że jesteś osobą, która jest znana na rynku i zawodowym i w Polsce jako Prezes Stowarzyszenia, więc sporo osób wie o Tobie dużo zawodowo, tak rzeczy, natomiast pytanie moje jest prywatnym pytaniem. Grasz w piłkę nożna. Gram, nie wiem jak jakiej pozycji i to jest jedno z pytań:

Na jakiej pozycji grasz. Natomiast drugie, wszyscy znają napastników. Mało osób zna pomocników, defensorów, bramkarze są znani jeszcze, jeśli miałbyś podać 3 najlepszych napastników Twoim zdaniem, którzy są na świecie i powiedział na jakiej pozycji Ty grasz to by pokazało Twoje prywatne strony.

🧔🏻 ok, gram w piłkę nożną od 6 roku życia, czyli 30 lat. Nie uważam się za świetnego sportowca i nie mogę pochwalić się extra sukcesami jakimiś. Nigdy nie grałem zawodowo, zawsze amatorsko. Robię to z pasji. Zawsze mnie to kręciło. Zawsze mnie kręciła rywalizacja, ale też sporty zawodowe, ale też mam dużo cech takich, które pozwalają mi na pracę zespołową stąd też jest mi bliska współpraca na rynku i odrobina tej rywalizacji jest potrzebna. Sport wytwarza też dużo endorfin. To też jest mega ważne i pozwala mi odstresować się. Jeśli chodzi o grę w piłkę ja się też dostosowuje do zespołu, bo gram w różnym zespołach, z różnymi ludźmi i zawsze staram się grać na ataku, to wynika też z moich kompleksów jakie miałem jako dziecko, zawsze chciałem pokazać udowodnić komuś że jestem lepszy, gdzieś żeby wyjść trochę do przodu. Ale dzisiaj patrzę na tą grę zespołową trochę inaczej, czyli dostosowuje się i staram się być tym elementem którego w zespole brakuje. Czyli jeśli widzę, że napastników mamy kilku to ja sobie potrafię grać na obronie na spokojnie, natomiast często w meczu też jest, zróżnicowany jest i Ci atakujący już nie mają siły, trzeba się wymienić i trzeba się wymienić i to bardzo często odwraca losy meczu w jedną albo drugą stronę. To jest bardzo różnie. Więc to tak, Jeśli chodzi o zawodowców… nie pilnuję tego. Ja nie mam idola. Natomiast z mediów można na dzisiaj powiedzieć, strzelić kto jest Twoim idolem Lewandowski, bo jest królem strzelców. Tak jak kiedyś się pytało kto jest Twoim idolem – Papież. Tak nie mam, więc nie chciałbym tutaj rzucać nazwiskami, bo jest ich mnóstwo, Nie wzoruję się na nikim, nigdy się nie wzrowałem. Nie miałem plakatów z Ronaldo czy z jakimś innym piłkarzem. Więc chyba nie odpowiem w pełni na Twoje pytanie. Czyli Lewandowski, tak Lewandowski, aczkolwiek analizowałem sobie jego grę i zastanawiałem się na ile on sam jako sam jest w stanie strzelać gole a ile na niego pracuje ten zespół. No i to znowu wracamy do tego co Ty mówiłeś na początku jak zespół może działać w sporcie. Kto na kogo gra, tak .To tak wygląda, musi się uzupełniać. Tak musi się uzupełniać, bo inaczej to najsłabsze ogniwo potrafi najwięcej szkód zrobić. Zgadza się. 

Odpowiedziałem ? 

Łukasz: tak czuję się usatysfakcjonowany. 

🧔🏻Bardzo się cieszę.

Łukasz, czego mogę Ci życzyć?

Zdrowia, zdrowie jest najważniejsze, to na pewno, a jeśli jesteśmy przy wywiadach nieruchomościowych, to życzmy sobie, żeby rynek był taki jaki jest jeszcze przez 5 lat kolejnych (śmiech)

🧔🏻 ok, dzięki wielkie, myślę, że jeszcze tylko jedną rzecz, gdybyśmy powiedzieli, gdzie mogą  Cię znaleźć klienci i gdzie mogą Cię znaleźć agenci chcący współpracować?

Łukasz: Biuro nieruchomości 4 te piętro, to tak najłatwiej wpiszecie stronę także znajdziecie pewnie na dole pojawi się jakieś napis strony internetowej. najłatwiej tam. Facebook, Instagram – zapraszam, pewnie znajdziecie.

🧔🏻 Łukasz dziękuję Ci za udział w moim pierwszym odcinku i w nagrodę, że byłeś tak wytrwały i tak ładnie odpowiadałeś na  moje pytania mam dla Ciebie prezent. Bardzo proszę. Marek Kloc, Nowoczesny Pośrednik, dzięki wielkie, dzięki.

#lukaszlukawski #marekkloc #rozmowyzagentem