Szybko.pl – Profesjonalne video nieruchomości.

W dniu 30.04.2020 r. szybko.pl zorganizowało live o tworzeniu video prezentacji nieruchomości.

Miałem przyjemność opowiedzieć o tym jak tworzę video prezentacje nieruchomości.

Dziękuję za wszelkie pytania ponad 85 osobom, które uczestniczyły w tym live.

 

Gratka.pl – Zakup mieszkania. Co liczy się jeszcze oprócz ceny?

W czasach pandemii koronawirusa, wiele osób zastanawia się czy kupować, może zaczekać bo ceny spadną. Branża nieruchomości rządzi się swoimi prawami i dzisiaj nikt nie chce wyrokować co się wydarzy w najbliższej przyszłości. Warto jednak pamiętać, że oprócz cen mieszkań, są jeszcze inne aspekty, które należy brać pod uwagę przy zakupie. Opowiadają o nich eksperci rynkowi.

Gratka.pl – Ile czasu średnio trwa sprzedaż mieszkania w biurze nieruchomości?

Sprzedaż mieszkania nie jest wcale szybkim i łatwym procesem. Często takie pytanie zadaje sobie właściciel planując sprzedaż swojego mieszkania. Jeśli sprzedaż ma być prowadzona przez biuro nieruchomości należy takie pytanie tym bardziej sobie zadać. Ma to szczególne znaczenie przy planowaniu kolejnych kroków związanych najczęściej z zakupem innej nieruchomości przez klienta.

11 lat temu stałem się przedsiębiorcą.

11 lat temu stałem się przedsiębiorcą.

 

Wychowywałem się w pobliżu targowiska. Tam widziałem pierwsze pieniądze, handel, obrót pieniędzmi, towarem. Też tak chciałem, ale nie miałem pieniędzy, żeby zacząć. Chciałem handlować, ale nie wiedziałem czym, ale nie chciałem też tym samym co inni, np. wszyscy handlowali jabłkami, mieli podobne ceny i stali koło siebie.

Pewnego dnia wymyśliłem, że owoce – dokładnie morwy można mieć za darmo.

Będąc jeszcze w podstawówce, pewnego dnia wymyśliłem, że owoce – dokładnie morwy można mieć za darmo. Nie widziałem, żeby ktoś nimi handlował. Więc to było dla mnie. W piątek wieczorem poszedłem na osiedle nazbierać morw. Spakowałem je do skrzyneczki, schowałem do piwnicy i czekałem do rana, żeby móc je sprzedać i zarobić pieniądze. Z samego rana w sobotę poszedłem po nie i okazało się, że już utleniły się i nie nadają się do jedzenia. I po moim biznesie. Ale nie dałem za wygraną. Szukałem kolejnego pomysłu… znalazłem. Tym razem to były mirabelki.
Leżało ich sporo na ziemi, nikt nie zbierał, na targu ich nie widziałem, więc to jest to. Nazbierałem, zaniosłem na targ, zostało tylko ustalić cenę, ale jak… skoro nie ma konkurencji? Sprzedawałem za tyle, ile ktoś zaproponował. Kilka kilogramów sprzedałem. A ważyłem je waga na ryby, bo tylko taką wtedy dysponowałem, więc jej dokładność nie była zbyt wysoka 😀.

1 zł za godzinę.

Po zakończeniu 8 klasy szkoły podstawowej chciałem pojechać na wymianę polsko-niemiecką do Berlina. Nie było szansy, żebym dostał złotówkę z domu, więc musiałem sam coś wymyślić. Znalazłem możliwość pomocy przy rozbiórce starego domu.
1 zł za godzinę plus nocleg, jedzenie. Zgodziłem się i w ten sposób zarobiłem na wyjazd.

Za rozładowanie samochodu dostawałem 10 zł.

Jak dostałem się do liceum, potrzebowałem pieniędzy na utrzymanie się i edukację, więc zapytałem znajomego, czy mogę pomagać mu przy rozładowywaniu samochodów na targowisku, nad ranem, żebym zdążył wrócić do domu, przebrać się i zdążyć do szkoły. Za rozładowanie samochodu dostawałem 10 zł. Za to co zarobiłem w wakacje, kupiłem swój pierwszy telefon komórkowy. Ale nie miałem do kogo dzwonić, bo wtedy nikt z moich znajomych jeszcze nie miał telefonu komórkowego.
W roku szkolnym z tego co zarobiłem kupowałem 7 drożdżówek po 1 zł i 3 zł mi zostawały więc odkładałem. Czasem zdarzało się, że ktoś z kolegów w szkole chciał odkupić, to sprzedawałem po 2 zł, czyli 30 gr taniej niż w sklepiku szkolnym.

Za 6 godzin pracy 20-25 zł.

W 2 klasie liceum po lekcjach pomagałem w rozwożeniu paczek jednej firmy kosmetycznej. Za 6 godz. pracy, gdzie pakowałem samochód, nosiłem paczki do bloków, dostawałem od 20 do 25 zł.
Ale to było tylko 2 razy w miesiącu po 2 dni. W wakacje mój czarnoskóry sąsiad, który miał handel obwoźny z dżinsami, zaproponował, że mogę mu pomagać w pracy. Moim zadaniem było pakowanie rano samochodu, rozpakowanie towaru na targowisku, handel i złożenie się. Wyjeżdżaliśmy o 5 rano, wracaliśmy koło 15:00. Handlowaliśmy po targowiskach w województwie przez 7 dni w tygodniu w każdą pogodę pod gołym niebem. Dziennie zarabiałem 20-25 zł. W sobotę jak były najlepsze targi pod kątem zarobku, ale też najbardziej wysiłkowe. Zdarzyło mi się zarobić nawet 40 zł.

Znalazłem pracę jako akwizytor.

Tuż przed maturą, w trakcie przygotowań do niej znalazłem pracę jako akwizytor w jednej z lubelskich firm.
Pamiętam, że stojąc przed drzwiami w urzędzie, tuż przed naciśnięciem klamki serce miałem w gardle, bo nie wiedziałem kogo spotkam za drzwiami i czy mnie nie okrzyczy, że znów przychodzę i chcę coś wcisnąć. Sprzedawałem wtedy sprzęty gosp. domowego za 10-20 zł i miałem od tego 20% prowizji. Czyli od 2 do 4 zł na produkcie. Często było tak, że to co zarobiłem dziennie nie wystarczało na skromne jedzenie i bilety, żeby dojechać do pracy, klientów. Największym sukcesem dziennym w biurze było wtedy 100 zł. tzw. dzwonek. Tak przepracowałem pół roku. Potem znalazłem pracę jako pracownik budowlany przy dociepleniach dachów w blokach. Niestety w jesień, przy przymrozkach na dachu 10 piętrowego bloku piętra nie było za przyjemnie i ręka przymarzała do młotka, za pomocą którego wycinało się otwór, żeby dostać się pod dach.

1000 zł na rękę w Call Center.

W 2004 roku, swoją karierę zawodową rozpocząłem od pracy w Call Center na tzw. słuchawce. To był czas kiedy mogłem obserwować jak działa korporacja. Siedziałem już w cieple, przy biurku, rozmawiałem z roszczeniowymi klientami, którym np. 3 gr nie zgadzały się na fakturze lub nie działała usługa MMS. Pracowałem po 12 godz. dziennie. Często po 6 dni w tygodniu a zarabiałem koło 1000 zł na rękę. Po jakimś czasie zmieniłem godziny pracy na 17:00 – 01:00, dzięki czemu mogłem wrócić do handlu na targowiskach. Na raty zrobiłem prawo jazdy i kupiłem swój pierwszy samochód. W tym czasie też dostałem się na studia zaoczne.

Przez 2 lata zastanawiałem się jak wejść w świat przedsiębiorców.

Wiedziałem, że w pracy u zarobię tyle – ile ktoś mi zapłaci, a nie tyle chciałbym zarabiać.
Przez ponad 2 lata zastanawiałem się jak wejść w świat przedsiębiorców. Siedziałem przed komputerem i szukałem odpowiedniej dla siebie branży. Stworzyłem folder „Pomysły na biznes” i wrzucałem do niego moje analizy różnych branż, w których mógłbym działać. Analizowałem m.in. ciuch land, komis samochodowy, sklep internetowy, myjnię samochodową, sklep z e-papierosami, jak jeszcze nie było żadnego w Lublinie.

Będę robił meble na wymiar.

Któregoś dnia spojrzałem na szafkę z książkami i pomyślałem, że będę robił meble na wymiar, bo to jest takie proste. I tak się stało, dostałem pierwsze zlecenie zrobienia małej kuchni na zapleczu sklepu. Nie długo zdecydowałem się na zarejestrowanie działalności jednoosobowej.
Dalej pracowałem na etacie w nocy, a w dzień budowałem firmę i realizowałem zlecenia. Wszystkie wolne środki inwestowałem w firmę, żeby jak najszybciej móc zwolnić się z etatu. Po roku za namową kolegi poszedłem na spotkanie dotyczące nowo otwieranego w Lublinie biura nieruchomości. Poszedłem i okazało się, że to branża, w której mogę zarabiać duże pieniądze pracując głową, nie koniecznie fizycznie. To mi odpowiadało. cdn…
2020-04-10

Jak czas koronawirusa wykorzystuje Nowoczesny Pośrednik?

„Jak sobie radzisz w tym czasie”?

takie pytanie słyszę zaraz na początku rozmowy  jak odbieram telefon. 
Zastanawiam się, co chce usłyszeć osoba, która je zadaje. Czy chce wiedzieć co u mnie dzieje się dobrego, czy posłuchać jak mi źle i nie wiem co robić, jestem spanikowany, czy zamykam już swój biznes, czy jeszcze nie?
Odpowiadam, że u mnie dobrze. I wtedy słyszę: wiesz, bo wszyscy mówią, że nie mają transakcji, klientów, nie wiedzą jak to będzie dalej i tak dalej. Ja też nie wiem. Zaraz pada hasło, że biuro stoi puste, pracownicy nie pracują, nie ma jak prezentacji robić i nie wiadomo ile to potrwa. I rozumiem, że tak jest.
Ale po pierwsze, każdy z nas jest w podobnej sytuacji i ma obawy, więc wg mnie nakręcanie się i licytowanie komu jest gorzej niczego nie zmieni w życiu, biznesie.
Po drugie uważam, że trzeba zastanowić się co mogę już teraz zrobić i co mogę zrobić długofalowo, żeby przetrwać ten trudny czas i nie zamykać biznesu na którym mi zależy?

Uważam też , że to dobry czas, żeby spojrzeć na swój biznes na chłodno, z boku, z góry jak kto woli, najważniejsze, żeby patrzeć z dystansem. Podsumować to:

  • co robię w nim dobrze?
  • co zaniedbałem?
  • po co mi to wszystko co robię na codzień?
  • czy czas pracy faktycznie wykorzystuję na to co powinienem?

Jeszcze wiele takich pytań można sobie postawić.

Wielu ludzi biznesu mówi o tym, że Twój biznes dobrze funkcjonuje, jeśli możesz zostawić go samego na 3 miesiące i jak wrócisz dalej będzie działał. Mówią też, że na 3-6 m-cy każdy powinien mieć oszczędności na sytuacje awaryjne, taka jak ta, choroby i inne zdarzenia losowe. Jak to jest u Ciebie?

Może warto usiąść z kalkulatorem, kartką długopisem, arkuszem kalkulacyjnym i podsumować swoje cele, koszty, zyski, straty w skali roku, dwóch, pięciu i zastanowić co zmienić, a może nic nie trzeba zmieniać?….

A zmiana… to kolejne traumatyczne słowo po wirus…

Tak, ale bez zmiany nie da się iść do przodu. Trzeba ich dokonywać, a potem oceniać, czy są dobre, czy mniej dobre.

Co ja zrobiłem w ostatnich kilku dniach, kiedy siedzę w domu?

  • Wstaję codziennie o 6:00 i minimum 2 godz. piszę artykuły, scenariusze, teksty. Ten czas który dotychczas był poświęcany na przygotowania do wyjścia do pracy, czytanie postów na Facebook.
  • Słucham podcastów i efektem słuchania jednego z nich była decyzja, że odinstalowuję aplikację Facebook z mojego telefonu. Nie było to łatwe, bo cały dzień myślałem jak to będzie… ale zrobiłem to, bo wyznaję zasadę, że jak się czegoś boisz to zrób to, będziesz wiedział, czy faktycznie jest się czego bać.
    Dodatkowo zauważyłem, że treści postów które widziałem są w zdecydowanej większości tylko negatywne: Jak to jest źle, jak to znów ktoś chory, przewidywania co będzie, co nie będzie. A gdzie coś pozytywnego?

Na moją decyzję wpłynęło jeszcze kilka innych informacji jakie usłyszałem właśnie w jednym z podcastów – niby oczywiste, niby wiedziałem, ale jakoś je ignorowałem. Podcast wysłuchać lub obejrzeć tutaj:

Co mi to dało?

Powiadomienia o nowych postach nie rozpraszają mnie, więc jestem bardziej efektywny w swoich działaniach.
Włączam Facebook nie po to, żeby zabijać wolną chwilę, tylko wtedy kiedy jest mi faktycznie potrzebny do pracy.
Nie muszę czytać negatywnych komunikatów o których wystarczy, że wiem, więc nie muszę ich dostawać co chwila.
Oszczędzam swój wzrok.
Zachowuję dystans do zaistniałej sytuacji, co pozwala mi nie żyć w ciągłym strachu.

Zachęcam Cię do spróbowania pobyć trochę więcej offline. Ja już wiem jakie to jest dla mnie.

  • Pracuję nad rozwojem nowej spółki, której działania niebawem będę mógł oficjalnie ogłosić.
  • Nawiązałem współpracę z jedną z ogólnoświatowych firm dla których będę realizował zlecenia.
  • Nabywam nowe umiejętności – np. prowadzenie bloga, postawiłem, skonfigurowałem newsletter, który już pierwszy raz wysłałem i zapraszam Cię do zapisania się, żebym mógł informować się o tym co się dzieje u Nowoczesnego Pośrednika.

  • Pracują nad zawartość swojej strony internetowej, gdzie dodaję nowe funkcjonalności takie wspomniany bloga, newsletter, sklep internetowy, czy zakładka usługi, która niebawem będzie dostępna.
  • Napisałem kilka artykułów, które pojawią się niebawem w wersji tekstowej i video.
  • Skończyłem przygotowywać szkolenia:

Nowoczesne spojrzenie na zyski biura nieruchomości, czyli jak przejść od 10% do 90% czystego zysku z transakcji.

Nowoczesny, skuteczny marketing nieruchomości.

Nowoczesna obsługa klienta biura nieruchomości.

Zapisy już są otwarte.

  • Uczę się tego, jak być lepiej widocznym w social mediach,

np. odkryłem i uruchomiłem funkcję możliwości wyświetlania kanału YouTube na stronie Facebook.

  • Uczę się jak przeprowadzać spotkania on-line i webinary.
  • Uczę się jak tworzyć video 360 stopni, to kolejny krok po wirtualnych spacerach.
  • Uczę się jak tworzyć Street View, żeby móc uzupełniać mapy Google wokół nieruchomości jakie mam do sprzedania. 

A co jeszcze sobie wymyślę? Mówią, że człowiek inteligentny nigdy się nie nudzi… zobaczymy jak to będzie, ale już wiem, że będzie dobrze.😀

A prywatnie?

Żeby nie było tylko zawodowo, to mam to szczęście, że mieszkam w domu poza miastem. Jak tylko jest słonce mogę robić coś pożytecznego wokół domu.

A oto jeden z efektów mojej pracy – zagroda na drewno. Normanie nie miałbym na to tyle czasu, ani siły, więc zleciłbym realizację komuś. A powiem szczerzę, że daje to dużo satysfakcji jak można zrobić coś własnymi rękami.

Tak, ale zaraz ktoś powie, no tak:

z czego żyje jak nie chodzi do pracy?

Otóż odpowiem … 3 lata temu powoli zacząłem wdrażać model prowadzenia firmy jako small biznes, więc mam niskie koszty stałe i dzięki temu mogę sobie pozwolić na chwilowy przestój w realizacji transakcji. 

Więcej na ten temat możesz posłuchać tutaj:

Wywiad jest 2 częściach:

Dziś jestem takim w miejscu, gdzie moje koszty prowadzenia biznesu są bardzo niskie w stosunku do zarobków. Mogę pozwolić sobie na wymuszone wakacje na których i tak pracuję ale trochę inaczej. Ale uwaga … w tamtym roku nie byłem na wakacjach, w tym roku nie byłem na nartach. Przygotowywałem się w tym czasie do kryzysu. Robiłem jak najwięcej, żeby efekt odczuć jak najmniej. Oczywiście, nie wiedziałem o wirusie i nie przewidziałem, że nie będzie można wyjść na spacer do lasu, bo to będzie koszt 5 tys. zł. Wiedziałem, że jak teraz rynek szaleje i cena mkw mieszkania z 3 500 zł skoczyła na 7 000 zł, a nawet 10 000 zł to długo to nie potrwa. I nie chodzi o to, żeby się teraz przechwalać jaki to ja mądry jestem i sytuacja mnie nie dotyka. Dotyka i to na kilku płaszczyznach życia prywatnego zawodowego. Jeszcze nie dawno rozmawiałem z żoną i mówiłem, że ona ma dobrze, bo codziennie jak pójdzie do pracy to zawsze więcej ale mniej zarobi pieniądze. Ja zarabiam tylko wtedy, gdy sfinalizuję transakcję, która może trwać i kilka, kilkanaście miesięcy. Dziś moja żona ma zakaz pracy i nie może zarabiać ani złotówki. Kto by się spodziewał jak szybko sytuacja może się zmienić? Dodatkowo moja żona traktuje swoją pracę jako pasję. A teraz ktoś jej to zabrał, z tym najtrudniej jest się pogodzić.
Zauważcie też, że jako rodziny nie jesteśmy też przyzwyczajeni tak długo być wszyscy pod jednym dachem. Raczej spotykamy się rano, wieczorem, A teraz 24 godz. na dobę trzeba być ze sobą. Oczywiście, że ma do dobre strony, ale stawia nas też w sytuacji nowej innej w której każdy z nas inaczej się odnajduje.

A jak to jest u Ciebie? Ile w tym czasie dobrych rzeczy wydarzyło się?

04/05/2020

Gratka.pl – Oferta nieruchomości oczami Nowoczesnego Pośrednika

Dobra oferta nieruchomości nie jest czymś, co można przygotować bez doświadczenia. Są szkolenia, na których można zdobywać wiedzę jak ją zrobić. Jedni uczą, żeby pisać kwieciste, piękne, długie opisy. Inni mówią, żeby pisać krótko, zwięźle i na temat. Jeszcze inni wskazują, żeby pisać treść w modelu AIDA. Jaka jest odpowiednia droga?

Gratka.pl – Praca Agenta w czasie kwarantanny

Jak w czasach „kwarantanny społeczeństwa” działa nowoczesny pośrednik nieruchomości?
Teraz dostosowywanie naszej pracy do sytuacji na rynku nieruchomości będzie kluczowe. Ale damy radę 🙂

#kwarantanna #coronavirus #nowoczesnyposrednik

Fot. istockphoto.com / Agent nieruchomości – praca zdalna

Kurier lubelski – Osobowość Roku w kategorii BIZNES

Nominacja za: Nowoczesne podejście do biznesu, budowanie pozytywnego wizerunku marki Pośrednika w obrocie nieruchomości.Właściciel jedynego biura nieruchomości w Łęcznej. Jedyny Pośrednik w województwie lubelskim prowadzący kanał na YouTube – Nowoczesny Pośrednik w obrocie nieruchomościami. Sponsoring wydarzeń sportowych. Udział jako zawodnik w turniejach charytatywnych. Współorganizator turnieju charytatywnego „Tak dla autyzmu”.

Kurier Lubelski – PLEBISCYT: OSOBOWOŚĆ ROKU 2019

Nominacja za: Nowoczesne podejście do biznesu, budowanie pozytywnego wizerunku marki Pośrednika w obrocie nieruchomości.Właściciel jedynego biura nieruchomości w Łęcznej. Jedyny Pośrednik w województwie lubelskim prowadzący kanał na YouTube – Nowoczesny Pośrednik w obrocie nieruchomościami. Sponsoring wydarzeń sportowych. Udział jako zawodnik w turniejach charytatywnych. Współorganizator turnieju charytatywnego „Tak dla autyzmu”.