Geologiczne badanie gruntu przed zakupem działki – jak uniknąć inwestycyjnej katastrofy?

Zakup działki pod budowę to inwestycja, która może się okazać strzałem w dziesiątkę lub… kosztowną pomyłką. Jeden z najczęściej pomijanych aspektów to badanie geologiczne gruntu. Brak takiej analizy może doprowadzić do konieczności drogich prac ziemnych, problemów konstrukcyjnych, a nawet całkowitego wstrzymania inwestycji. Jak wygląda badanie gruntu? Ile kosztuje? Kiedy należy je zrobić? Odpowiadamy na te pytania i pokazujemy na realnym przykładzie, jak badanie geologiczne pozwoliło uniknąć straty 100 tys. zł!

Dlaczego badanie gruntu jest kluczowe przy zakupie działki?

Badanie geotechniczne określa rodzaj i jakość gruntu, poziom wód gruntowych oraz jego nośność. Są to kluczowe informacje dla architekta, który na ich podstawie może dobrać odpowiednie fundamenty.

Brak takiej analizy może prowadzić do:

Konieczności dodatkowych prac ziemnych – np. wymiany gruntu, palowania czy wzmacniania fundamentów.

Problemów z konstrukcją budynku – pęknięć ścian, osiadania budynku, zalewania piwnic.

Trudności z uzyskaniem pozwolenia na budowę – w niektórych przypadkach urząd może wymagać badań geotechnicznych.

Braku możliwości budowy – w skrajnych przypadkach działka może okazać się całkowicie nieprzydatna do zabudowy.

Przykłady działek, które warto dokładnie sprawdzić:

Tereny podmokłe, w pobliżu rzek i jezior – wysoki poziom wód gruntowych to wyzwanie dla fundamentów.

Działki rolnicze i leśne – mogą mieć torfowe podłoże, które nie nadaje się do budowy.

Tereny poprzemysłowe i nasypy – mogą zawierać zanieczyszczenia lub niestabilne warstwy gruntu.

canva.com

Kto powinien przeprowadzić badanie – właściciel czy inwestor?

To kupujący powinien zadbać o badania gruntu przed zakupem działki. Choć niektórzy właściciele je wykonują, to ostateczna odpowiedzialność spoczywa na inwestorze.

Jak zabezpieczyć się przed problemami?

Najlepiej wpisać w umowę przedwstępną klauzulę uzależniającą zakup działki od pozytywnych wyników badań geotechnicznych. Jeśli okaże się, że grunt jest problematyczny, kupujący może odstąpić od transakcji bez konsekwencji.

Na jakim etapie powinno się wykonać badanie geologiczne?

Przed zakupem działki – to najlepszy moment, aby uniknąć ryzyka inwestycyjnego.

Przed projektem budowlanym – projektant konstrukcji uwzględni warunki gruntowe i zaplanuje odpowiednie fundamenty.

Przed uzyskaniem pozwolenia na budowę – zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem badania gruntu, są nieodłącznym elementem projektu budowlanego w niektórych przypadkach urząd może wymagać badań geotechnicznych.

Jak wygląda badanie geologiczne i ile trwa?

1️⃣ Odwierty geotechniczne – zazwyczaj wykonuje się 3–4 odwierty o głębokości 3-5 metrów.

2️⃣ Pobranie próbek gruntu do analizy laboratoryjnej.

3️⃣ Określenie poziomu wód gruntowych – kluczowe przy projektowaniu fundamentów i drenażu.

4️⃣ Sporządzenie raportu geotechnicznego, który zawiera wyniki badań i zalecenia dotyczące fundamentów.

Czas realizacji: od kilku dni do 2–3 tygodni w zależności od dostępności geologa i zakresu badań.

canva.com

Koszt badania gruntu i wybór firmy geotechnicznej

Koszt badania zależy od liczby odwiertów i rodzaju analiz:

Rodzaj badania Koszt (PLN)
Pod dom jednorodzinny 1500 – 3000
Pod budynek wielorodzinny 5000 – 15 000
Zaawansowane badania pod inwestycję 20 000+

Badania wykonują certyfikowane firmy geotechniczne, które można znaleźć w lokalnych bazach firm budowlanych lub z polecenia architektów i pośredników nieruchomości.

Sprawdzenie potencjalnych zagrożeń

Przed podjęciem decyzji o przeprowadzeniu badań geologicznych, pośrednik nieruchomości może wstępnie ocenić potencjalne zagrożenia geologiczne działki, korzystając z dostępnych narzędzi geoinformacyjnych. Jednym z kluczowych źródeł informacji jest Geoportal Krajowy, który oferuje dostęp do różnorodnych danych przestrzennych, w tym warstw geologicznych.

Kroki do przeprowadzenia wstępnej analizy działki:

1. Dostęp do Geoportalu:

• Otwórz stronę Geoportalu Krajowego:

• Skorzystaj z dostępnych warstw tematycznych, takich jak “Mapa geologiczna” czy “Osuwiska i tereny zagrożone ruchami masowymi (SOPO)”.

2. Analiza warstw geologicznych:

• Sprawdź, czy działka znajduje się na obszarach oznaczonych jako osuwiskowe lub narażonych na podtopienia.

• Zidentyfikuj obecność niekorzystnych formacji geologicznych, takich jak torfy, gliny pęczniejące czy grunty nasypowe.

3. Wykorzystanie usług WMS:

• Geoportal udostępnia usługi WMS (Web Map Service), które umożliwiają integrację zewnętrznych danych geologicznych.

• Przykładowe usługi WMS dostępne są na stronie Państwowego Instytutu Geologicznego, gdzie można znaleźć mapy geologiczne, hydrogeologiczne oraz informacje o osuwiskach.

Przykłady potencjalnie niekorzystnych zjawisk geologicznych:

Obszary osuwiskowe: Działki położone na terenach oznaczonych jako osuwiskowe mogą być narażone na ruchy masowe ziemi, co stanowi poważne zagrożenie dla budynków.

Wysoki poziom wód gruntowych: Tereny z wysokim poziomem wód gruntowych mogą powodować problemy z fundamentami oraz zwiększać ryzyko podtopień.

Grunty ekspansywne: Obecność glin pęczniejących może prowadzić do uszkodzeń fundamentów wskutek zmian objętości gruntu.

Wstępna analiza za pomocą Geoportalu pozwala na identyfikację potencjalnych zagrożeń i podjęcie decyzji o konieczności przeprowadzenia szczegółowych badań geologicznych przed zakupem działki.

Aby lepiej zrozumieć proces podłączania usług WMS do Geoportalu Krajowego, możesz obejrzeć poniższy materiał wideo:

CASE STUDY: Jak badanie gruntu uchroniło inwestora przed stratą 100 tys. zł?

Sytuacja:

Przedsiębiorca planował budowę osiedla domów jednorodzinnych na atrakcyjnej działce w pobliżu miasta. Cena wydawała się korzystna – około 20% niższa niż inne działki w okolicy.

Działania:

Inwestor, przed podpisaniem umowy, zlecił badania geotechniczne. Wyniki były jednoznaczne – działka była podmokła, z wysokim poziomem wód gruntowych i słabym podłożem wymagającym kosztownego wzmacniania.

Rezultat:

✅ Koszt palowania i wzmacniania fundamentów oszacowano na ponad 100 tys. zł na każdy dom.

✅ Dodatkowo, teren wymagałby stałego odwodnienia, co generowałoby dodatkowe koszty eksploatacyjne.

✅ Inwestor zrezygnował z zakupu i uniknął ogromnych strat finansowych.

Gdyby badania nie zostały wykonane, inwestycja mogłaby okazać się całkowicie nieopłacalna lub wręcz niemożliwa do realizacji.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1. Czy badanie geologiczne jest obowiązkowe przed budową?

Tak, badanie geotechniczne jest obowiązkowym elementem projektu budowlanego.

2. Czy można ocenić jakość gruntu bez badań geotechnicznych?

Nie, ponieważ struktura gruntu, nośność i poziom wód gruntowych są niewidoczne gołym okiem.

3. Jak znaleźć dobrą firmę geotechniczną?

Najlepiej zapytać architekta, biuro nieruchomości lub sprawdzić w lokalnych bazach geologów.

Podsumowanie – czy warto robić badania geologiczne gruntu?

TAK! Badania geotechniczne to niewielki wydatek w porównaniu do ryzyka, jakie niesie brak wiedzy o stanie gruntu. Inwestycja w solidne badania może zaoszczędzić dziesiątki lub setki tysięcy złotych!

Jeśli planujesz zakup działki, nie oszczędzaj na geologu – to jeden z najważniejszych kroków w bezpiecznej inwestycji.

Mam nadzieję, że artykuł ten dostarczył wartościowych wskazówek i inspiracji do pracy w dynamicznym świecie nieruchomości.

Jeśli masz pytania lub chciałbyś zgłębić poruszone tematy, zapraszam do kontaktu z

https://prolab-geo.com/

  • Ten artykuł został przygotowany z wykorzystaniem narzędzia sztucznej inteligencji ChatGPT, które posłużyło jako wsparcie w tworzeniu treści. Tematyka, struktura oraz interpretacja poruszanych kwestii powstały na podstawie mojego pomysłu, wiedzy i doświadczenia jako profesjonalnego pośrednika nieruchomości.
    ChatGPT pomógł w organizacji tekstu, opracowaniu przykładów i usprawnieniu komunikacji, co pozwoliło na efektywniejsze przekazanie istotnych informacji. Wszystkie przedstawione treści zostały przeze mnie zweryfikowane i dostosowane, aby zapewnić ich merytoryczność i zgodność z realiami branży nieruchomości.
  • W artykule zostały wymienione nazwy firm oraz linki do produktów i narzędzi. Chciałbym podkreślić, że nie są one wynikiem współpracy ani sponsorowania. Nie czerpię z tego tytułu żadnych korzyści finansowych.
    Wspomniane rozwiązania zostały przywołane wyłącznie jako przykłady narzędzi, które mogą być przydatne w pracy pośrednika nieruchomości. Każdy z nich został dobrany pod kątem potencjalnej użyteczności i wsparcia w codziennych obowiązkach.

Fałszywe aplikacje mObywatel: zagrożenie dla pośredników nieruchomości

Czas czytania 3:18

W dobie cyfryzacji, aplikacja mObywatel stała się powszechnym narzędziem do potwierdzania tożsamości. Niestety, jej popularność przyciągnęła uwagę oszustów, którzy oferują fałszywe wersje tej aplikacji. Ceny takich podróbek zaczynają się już od 20 zł, a za 60 zł można uzyskać dostęp do aplikacji imitującej mObywatela. Sprzedawcy twierdzą, że ich produkty są dokładnymi kopiami oryginału.

@dawid.kosinski

Zainstalowałem fałszywą aplikację mObywatel! Oto jak działa

♬ dźwięk oryginalny – Dawid Kosiński

Dla pośredników nieruchomości weryfikacja tożsamości klienta jest kluczowa. Posługiwanie się fałszywymi aplikacjami mObywatel przez nieuczciwe osoby może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i finansowych. Brak dokładnej weryfikacji może skutkować zawarciem umowy z osobą podszywającą się pod kogoś innego, co w efekcie może prowadzić do utraty reputacji i zaufania klientów.

Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (AML), pośrednicy nieruchomości są zobowiązani do identyfikacji i weryfikacji tożsamości swoich klientów. Obejmuje to m.in. sprawdzenie dokumentów tożsamości oraz analizę źródeł finansowania transakcji. Niedopełnienie tych obowiązków może skutkować wysokimi karami finansowymi.

Aby zabezpieczyć się przed oszustwami związanymi z fałszywymi aplikacjami mObywatel, pośrednicy powinni:

Dokładnie weryfikować dokumenty tożsamości: Nie polegać wyłącznie na cyfrowych wersjach dokumentów, ale również żądać okazania oryginałów.

Instrukcja weryfikacji tożsamości klienta za pomocą kodu QR w aplikacji mObywatel

Aby zweryfikować tożsamość klienta korzystającego z aplikacji mObywatel, można skorzystać z funkcji kodu QR. Poniżej przedstawiamy krok po kroku, jak przeprowadzić ten proces:

1. Przygotowanie do weryfikacji:

Upewnij się, że zarówno Ty, jak i Twój klient macie zainstalowaną najnowszą wersję aplikacji mObywatel na swoich smartfonach.

2. Generowanie kodu QR przez pośrednika:

• Otwórz aplikację mObywatel na swoim urządzeniu.

• Na ekranie głównym wybierz opcję “Kod QR” znajdującą się w dolnym menu.

• Następnie wybierz opcję “Sprawdź dokument innej osoby”.

• Aplikacja wygeneruje unikalny kod QR, który posłuży do weryfikacji tożsamości klienta.

3. Weryfikacja przez klienta:

• Poproś klienta, aby otworzył aplikację mObywatel na swoim smartfonie.

• Klient powinien wybrać dokument, który chce przedstawić (np. mDowód) i kliknąć opcję “Potwierdź swoje dane”.

• Następnie klient powinien zeskanować kod QR wygenerowany na Twoim urządzeniu lub wpisać sześciocyfrowy kod znajdujący się pod kodem QR.

• Po zeskanowaniu kodu, klient zobaczy informację o przekazywanych danych i zostanie poproszony o ich udostępnienie.

4. Otrzymanie danych przez pośrednika:

• Po udostępnieniu danych przez klienta, na Twoim urządzeniu wyświetlą się informacje z jego dokumentu, takie jak imię, nazwisko, numer PESEL oraz zdjęcie.

• Dane te będą widoczne tylko przez krótki czas i nie zostaną zapisane na Twoim urządzeniu, co zapewnia bezpieczeństwo i prywatność obu stron.

Dzięki tej metodzie możesz w szybki i bezpieczny sposób zweryfikować tożsamość klienta, minimalizując ryzyko związane z fałszywymi dokumentami. Pamiętaj jednak, że zawsze warto zachować ostrożność i w razie wątpliwości skorzystać z dodatkowych metod weryfikacji.

Więcej informacji na temat weryfikacji dokumentów w aplikacji mObywatel znajdziesz w oficjalnym poradniku dostępnym na stronie info.mobywatel.gov.pl.

Dla lepszego zrozumienia procesu weryfikacji za pomocą kodu QR, zachęcamy do obejrzenia poniższego materiału wideo:

Zgłaszanie podejrzanych działań: Wszelkie próby wyłudzeń czy podejrzane zachowania klientów należy niezwłocznie zgłaszać odpowiednim służbom:

1. CERT Polska – to pierwszy punkt kontaktowy w przypadku incydentów związanych z bezpieczeństwem cyfrowym, w tym fałszywymi aplikacjami mObywatel.

Strona zgłoszeń: cert.pl

E-mail: cert@cert.pl

2. Rządowy Zespół Reagowania na Incydenty Komputerowe CSIRT GOV (przy ABW) – odpowiada za ochronę infrastruktury krytycznej.

Strona zgłoszeń: csirt.gov.pl

3. Ministerstwo Cyfryzacji – w przypadku wątpliwości co do aplikacji mObywatel można bezpośrednio kontaktować się z Ministerstwem, które zarządza rozwojem aplikacji.

Strona główna: gov.pl/cyfryzacja

4. Policja – każdy przypadek próby wyłudzenia danych czy oszustwa można zgłosić na lokalnym komisariacie lub przez internet.

Zgłoszenia online: policja.pl

5. Prokuratura Krajowa – w poważniejszych przypadkach związanych z przestępstwami dotyczącymi tożsamości lub fałszerstw dokumentów.

Kontakt i informacje: pk.gov.pl

6. Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) – jeżeli dane osobowe klienta zostały naruszone w wyniku oszustwa, należy to zgłosić do UODO.

Strona zgłoszeń: uodo.gov.pl

Pamiętaj: Gdy zauważysz podejrzane działania związane z weryfikacją tożsamości lub fałszywymi dokumentami, natychmiast podejmij działania. Wczesne zgłoszenie incydentu może zapobiec poważnym konsekwencjom.

W obliczu rosnącej liczby oszustw związanych z fałszywymi aplikacjami mObywatel, pośrednicy nieruchomości muszą zachować szczególną ostrożność. Dokładna weryfikacja tożsamości klientów oraz świadomość aktualnych zagrożeń są kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa transakcji i ochrony własnej reputacji.

Mam nadzieję, że artykuł ten dostarczył wartościowych wskazówek i inspiracji do pracy w dynamicznym świecie nieruchomości.

Jeśli masz pytania lub chciałbyś zgłębić poruszone tematy, zapraszam do kontaktu.


  • Ten artykuł został przygotowany z wykorzystaniem narzędzia sztucznej inteligencji ChatGPT, które posłużyło jako wsparcie w tworzeniu treści. Tematyka, struktura oraz interpretacja poruszanych kwestii powstały na podstawie mojego pomysłu, wiedzy i doświadczenia jako profesjonalnego pośrednika nieruchomości.
    ChatGPT pomógł w organizacji tekstu, opracowaniu przykładów i usprawnieniu komunikacji, co pozwoliło na efektywniejsze przekazanie istotnych informacji. Wszystkie przedstawione treści zostały przeze mnie zweryfikowane i dostosowane, aby zapewnić ich merytoryczność i zgodność z realiami branży nieruchomości.
  • W artykule zostały wymienione nazwy firm oraz linki do produktów i narzędzi. Chciałbym podkreślić, że nie są one wynikiem współpracy ani sponsorowania. Nie czerpię z tego tytułu żadnych korzyści finansowych.
    Wspomniane rozwiązania zostały przywołane wyłącznie jako przykłady narzędzi, które mogą być przydatne w pracy pośrednika nieruchomości. Każdy z nich został dobrany pod kątem potencjalnej użyteczności i wsparcia w codziennych obowiązkach.

11 lat temu stałem się przedsiębiorcą.

11 lat temu stałem się przedsiębiorcą.

 

Wychowywałem się w pobliżu targowiska. Tam widziałem pierwsze pieniądze, handel, obrót pieniędzmi, towarem. Też tak chciałem, ale nie miałem pieniędzy, żeby zacząć. Chciałem handlować, ale nie wiedziałem czym, ale nie chciałem też tym samym co inni, np. wszyscy handlowali jabłkami, mieli podobne ceny i stali koło siebie.

Pewnego dnia wymyśliłem, że owoce – dokładnie morwy można mieć za darmo.

Będąc jeszcze w podstawówce, pewnego dnia wymyśliłem, że owoce – dokładnie morwy można mieć za darmo. Nie widziałem, żeby ktoś nimi handlował. Więc to było dla mnie. W piątek wieczorem poszedłem na osiedle nazbierać morw. Spakowałem je do skrzyneczki, schowałem do piwnicy i czekałem do rana, żeby móc je sprzedać i zarobić pieniądze. Z samego rana w sobotę poszedłem po nie i okazało się, że już utleniły się i nie nadają się do jedzenia. I po moim biznesie. Ale nie dałem za wygraną. Szukałem kolejnego pomysłu… znalazłem. Tym razem to były mirabelki.
Leżało ich sporo na ziemi, nikt nie zbierał, na targu ich nie widziałem, więc to jest to. Nazbierałem, zaniosłem na targ, zostało tylko ustalić cenę, ale jak… skoro nie ma konkurencji? Sprzedawałem za tyle, ile ktoś zaproponował. Kilka kilogramów sprzedałem. A ważyłem je waga na ryby, bo tylko taką wtedy dysponowałem, więc jej dokładność nie była zbyt wysoka 😀.

1 zł za godzinę.

Po zakończeniu 8 klasy szkoły podstawowej chciałem pojechać na wymianę polsko-niemiecką do Berlina. Nie było szansy, żebym dostał złotówkę z domu, więc musiałem sam coś wymyślić. Znalazłem możliwość pomocy przy rozbiórce starego domu.
1 zł za godzinę plus nocleg, jedzenie. Zgodziłem się i w ten sposób zarobiłem na wyjazd.

Za rozładowanie samochodu dostawałem 10 zł.

Jak dostałem się do liceum, potrzebowałem pieniędzy na utrzymanie się i edukację, więc zapytałem znajomego, czy mogę pomagać mu przy rozładowywaniu samochodów na targowisku, nad ranem, żebym zdążył wrócić do domu, przebrać się i zdążyć do szkoły. Za rozładowanie samochodu dostawałem 10 zł. Za to co zarobiłem w wakacje, kupiłem swój pierwszy telefon komórkowy. Ale nie miałem do kogo dzwonić, bo wtedy nikt z moich znajomych jeszcze nie miał telefonu komórkowego.
W roku szkolnym z tego co zarobiłem kupowałem 7 drożdżówek po 1 zł i 3 zł mi zostawały więc odkładałem. Czasem zdarzało się, że ktoś z kolegów w szkole chciał odkupić, to sprzedawałem po 2 zł, czyli 30 gr taniej niż w sklepiku szkolnym.

Za 6 godzin pracy 20-25 zł.

W 2 klasie liceum po lekcjach pomagałem w rozwożeniu paczek jednej firmy kosmetycznej. Za 6 godz. pracy, gdzie pakowałem samochód, nosiłem paczki do bloków, dostawałem od 20 do 25 zł.
Ale to było tylko 2 razy w miesiącu po 2 dni. W wakacje mój czarnoskóry sąsiad, który miał handel obwoźny z dżinsami, zaproponował, że mogę mu pomagać w pracy. Moim zadaniem było pakowanie rano samochodu, rozpakowanie towaru na targowisku, handel i złożenie się. Wyjeżdżaliśmy o 5 rano, wracaliśmy koło 15:00. Handlowaliśmy po targowiskach w województwie przez 7 dni w tygodniu w każdą pogodę pod gołym niebem. Dziennie zarabiałem 20-25 zł. W sobotę jak były najlepsze targi pod kątem zarobku, ale też najbardziej wysiłkowe. Zdarzyło mi się zarobić nawet 40 zł.

Znalazłem pracę jako akwizytor.

Tuż przed maturą, w trakcie przygotowań do niej znalazłem pracę jako akwizytor w jednej z lubelskich firm.
Pamiętam, że stojąc przed drzwiami w urzędzie, tuż przed naciśnięciem klamki serce miałem w gardle, bo nie wiedziałem kogo spotkam za drzwiami i czy mnie nie okrzyczy, że znów przychodzę i chcę coś wcisnąć. Sprzedawałem wtedy sprzęty gosp. domowego za 10-20 zł i miałem od tego 20% prowizji. Czyli od 2 do 4 zł na produkcie. Często było tak, że to co zarobiłem dziennie nie wystarczało na skromne jedzenie i bilety, żeby dojechać do pracy, klientów. Największym sukcesem dziennym w biurze było wtedy 100 zł. tzw. dzwonek. Tak przepracowałem pół roku. Potem znalazłem pracę jako pracownik budowlany przy dociepleniach dachów w blokach. Niestety w jesień, przy przymrozkach na dachu 10 piętrowego bloku piętra nie było za przyjemnie i ręka przymarzała do młotka, za pomocą którego wycinało się otwór, żeby dostać się pod dach.

1000 zł na rękę w Call Center.

W 2004 roku, swoją karierę zawodową rozpocząłem od pracy w Call Center na tzw. słuchawce. To był czas kiedy mogłem obserwować jak działa korporacja. Siedziałem już w cieple, przy biurku, rozmawiałem z roszczeniowymi klientami, którym np. 3 gr nie zgadzały się na fakturze lub nie działała usługa MMS. Pracowałem po 12 godz. dziennie. Często po 6 dni w tygodniu a zarabiałem koło 1000 zł na rękę. Po jakimś czasie zmieniłem godziny pracy na 17:00 – 01:00, dzięki czemu mogłem wrócić do handlu na targowiskach. Na raty zrobiłem prawo jazdy i kupiłem swój pierwszy samochód. W tym czasie też dostałem się na studia zaoczne.

Przez 2 lata zastanawiałem się jak wejść w świat przedsiębiorców.

Wiedziałem, że w pracy u zarobię tyle – ile ktoś mi zapłaci, a nie tyle chciałbym zarabiać.
Przez ponad 2 lata zastanawiałem się jak wejść w świat przedsiębiorców. Siedziałem przed komputerem i szukałem odpowiedniej dla siebie branży. Stworzyłem folder „Pomysły na biznes” i wrzucałem do niego moje analizy różnych branż, w których mógłbym działać. Analizowałem m.in. ciuch land, komis samochodowy, sklep internetowy, myjnię samochodową, sklep z e-papierosami, jak jeszcze nie było żadnego w Lublinie.

Będę robił meble na wymiar.

Któregoś dnia spojrzałem na szafkę z książkami i pomyślałem, że będę robił meble na wymiar, bo to jest takie proste. I tak się stało, dostałem pierwsze zlecenie zrobienia małej kuchni na zapleczu sklepu. Nie długo zdecydowałem się na zarejestrowanie działalności jednoosobowej.
Dalej pracowałem na etacie w nocy, a w dzień budowałem firmę i realizowałem zlecenia. Wszystkie wolne środki inwestowałem w firmę, żeby jak najszybciej móc zwolnić się z etatu. Po roku za namową kolegi poszedłem na spotkanie dotyczące nowo otwieranego w Lublinie biura nieruchomości. Poszedłem i okazało się, że to branża, w której mogę zarabiać duże pieniądze pracując głową, nie koniecznie fizycznie. To mi odpowiadało. cdn…
2020-04-10