Licencjonowany Pośrednik w Obrocie Nieruchomościami (lic. nr. 17766
Licencjonowany Zarządca nieruchomości (lic. nr. 29125)
Prezes Zarządu Mark Property sp. z.o.o – Biura nieruchomości działającego na terenie Lublina, Łęcznej, Włodawy, Roztocza i okolic.
Prowadzący kanał na YouTube – Nowoczesny Posrednik w obrocie nieruchomosciami
Prowadzący podcast - Nowoczesny Pośrednik
Przestronne mieszkanie z balkonem w sercu Chełma – Twoje wymarzone miejsce na przyszłość! 🏡
Marzysz o przytulnym miejscu dla siebie i swojej rodziny? Mamy coś wyjątkowego – mieszkanie, które spełni wszystkie Twoje oczekiwania!
🏞 PRZEDMIOT SPRZEDAŻY.
Mieszkanie zlokalizowane jest na oś. Sikorskiego, przy ul. Zachodniej 9 w Chełmie.
To idealne miejsce dla tych, którzy cenią sobie spokój, a jednocześnie bliskość wszystkich udogodnień.
Położone jest na czwartym piętrze czteropiętrowego bloku.
Na powierzchnię 57,97 mkw składa się: 3 pokoje, kuchnia, łazienka, WC, przedpokój.
Mieszkanie posiada balkon oraz przynależną piwnicę o powierzchni 5,49 mkw.
🛠 STAN TECHNICZNY.
Mieszkanie jest dwustronne, dobrze doświetlone i czeka na odświeżenie, byś mógł dostosować je do własnych potrzeb i gustu.
Lokal jest gotowy do zamieszkania od zaraz.
Sprzedawany bez wyposażenia i mebli.
💰 KOSZTY:
✅ Czynsz administracyjny 547,17 zł (w tym ogrzewanie, ciepła woda i gaz, sprzątanie klatki, śmiecie) niezamieszkałe
✅ TV, internet zgodnie z umową z operatorem
📖 STAN PRAWNY:
Lokal stanowiący odrębną własność wraz z udziałem w gruncie.
Posiada z założoną księgą wieczystą.
Dział III i IV jest wolny od wpisów, co oznacza, że nie ma obciążeń.
ℹ️ INNE DANE:
Krótki termin wydania.
🏢 BUDYNEK:
Oddany do użytku w latach 90 r.
Na klatce schodowej zamontowane jest oszczędne, inteligentne oświetlenie.
Budynek należy do zasobów wspólnoty mieszkaniowej „Zachodnia 9”.
Wokół bloku dostępne są bezpłatne miejsca parkingowe, dużo zieleni.
🌇 OKOLICA:
Lokalizacja to prawdziwy raj dla rodziny – w najbliższym otoczeniu znajdziesz szkoły, sklepy, apteki, przychodnie, a także centrum handlowe i tereny rekreacyjne. Wszystko, czego potrzebujesz, jest na wyciągnięcie ręki!
Na osiedlu znajdują się:
1
74 m
dom towarowy lub handlowy
Biedronka, Kasa Stefczyka
2
155 m
szkoła podstawowa
Szkoła Podstawowa Nr 7 im. gen. Władysława Sikorskiego w Chełmie
3
155 m
szkoła ponadpodstawowa
Szkoła Podstawowa Nr 7 im. gen. Władysława Sikorskiego w Chełmie
4
162 m
dom towarowy lub handlowy
Stokrotka, Poczta Polska
5
162 m
placówka operatora pocztowego
Stokrotka, Poczta Polska
6
196 m
apteka
Apteka Neptun
7
211 m
szkoła podstawowa
Szkoła Podstawowa Nr 7 im. gen. Władysława Sikorskiego w Chełmie
8
211 m
szkoła ponadpodstawowa
Szkoła Podstawowa Nr 7 im. gen. Władysława Sikorskiego w Chełmie
9
236 m
apteka
Apteka Stansenpol
10
277 m
centrum handlowe
Galeria Chełm
11
326 m
placówka ochrony zdrowia
Gabinet Lekarski
12
370 m
dom kultury
Klub Fitness Joy Fitness
13
404 m
placówka ochrony zdrowia
NZOZ PrzychodniaMedycyny Rodzinnej, Gabinet Stomatologiczny, Centrum Psychoterapii Bioton
14
436 m
szkoła podstawowa
15
454 m
biblioteka
Chełmska Biblioteka Publiczna. Filia nr 2, Przychodnia Stomatologiczna
16
454 m
placówka ochrony zdrowia
Chełmska Biblioteka Publiczna. Filia nr 2, Przychodnia Stomatologiczna
17
460 m
placówka ochrony zdrowia
Pawilon Handlowo-Usługowy nr 2, Gabinet Kardiologiczny Kardiomed
🚗 DOJAZD:
Doskonałe połączenia komunikacyjne – w promieniu kilkuset metrów znajduje się wiele przystanków autobusowych, co sprawia, że poruszanie się po mieście jest niezwykle wygodne.
Przestronne mieszkanie z balkonem w Łęcznej – idealne dla rodziny
Witajcie, drodzy poszukiwacze swojego kąta!
Przedstawiam Wam mieszkanie, które skrywa historię, ciepło i potencjał.
To nie tylko cztery ściany, ale przestrzeń, w której można zbudować swoje marzenia.
Zapraszam Cię w świat, gdzie ściany opowiadają historie. To mieszkanie, ukryte w sercu Łęcznej, jest jak otwarta księga, czekająca na Twoje słowa. Przestrzeń, w której możesz zbudować swoje marzenia, malować wspomnienia i tworzyć nowe rozdziały życia. Balkon, jak ramka dla Twoich myśli, a piwnica – skarbnica tajemnic. Tutaj słońce budzi Cię każdego ranka, a klatka schodowa świeci inteligentnym światłem. To nie tylko mieszkanie – to Twoje miejsce, Twoja opowieść. Przyjdź, otwórz drzwi i zacznij pisać swoją historię. 🏡✨
🏞 PRZEDMIOT SPRZEDAŻY.
Mieszkanie zlokalizowane jest na oś. Niepodległości przy ul. Obrońców Pokoju 12 w Łęcznej.
Położone jest na trzecim piętrze trzypiętrowego bloku.
Na powierzchnię 55,27 mkw składa się: 3 pokoje, kuchnia w aneksie, łazienka, WC, przedpokój.
Mieszkanie posiada balkon oraz przynależną piwnicę o powierzchni 6,93 mkw.
🛠 STAN TECHNICZNY.
Mieszkanie jest jednostronne, widne, do odświeżenia.
W cenie meble i wyposażenie – jak na zdjęciach.
💰 KOSZTY:
✅ Czynsz administracyjny 760,73 zł (w tym ogrzewanie i gaz)
✅ TV, internet zgodnie z umową z operatorem
📖 STAN PRAWNY:
Lokal stanowiący odrębną własność wraz z udziałem w gruncie.
Posiada z założoną księgą wieczystą.
Dział III wolny od wpisów.
ℹ️ INNE DANE:
Krótki termin wydania.
🏢 BUDYNEK:
Oddany do użytku w 1985 r.
Na klatce schodowej zamontowane jest oszczędne, inteligentne oświetlenie.
Budynek należy do zasobów spółdzielni mieszkaniowej „Skarbek„.
Wokół bloku dostępne są bezpłatne miejsca parkingowe, dużo zieleni.
🌇 OKOLICA:
Na osiedlu znajdują się:
Przedszkole, Zespół Szkół im. Króla Kazimierza Jagiellończyka w Łęcznej, Zespół Szkół Górniczych, boisko orlik, plac zabaw, sklepy, fryzjer, banki, parkingi strzeżone.
⚠️ Opis oferty zawarty na stronie internetowej sporządzany jest na podstawie oględzin nieruchomości oraz informacji uzyskanych od właściciela. Może podlegać aktualizacji i nie stanowi oferty określonej w art. 66 i następnych K.C.
⚠️ Na prezentacji poprosimy Państwa o podpisanie wydania adresu. Ze względów bezpieczeństwa właścicieli nieruchomości konieczne będzie podanie swoich danych. Imię i nazwisko, PESEL, nr telefonu, a także złożenie czytelnego podpisu na karcie odbioru adresu.
⚠️ Prosimy pamiętać, że do ceny transakcyjnej należy doliczyć 2% podatku od czynności cywilnoprawnych, koszt taksy notarialnej wpłacanej gotówką w kancelarii notarialnej oraz ewentualny koszt obsługi transakcji przez biuro nieruchomości.
Zamiast organizować głupie śniadania dla pośredników, powinien skupić się na merytoryce i warsztacie swojej pracy.
Zaczęło się tak…
Pod koniec stycznia tego roku zadzwoniła do mnie klientka, której dokładnie rok wcześniej sprzedawaliśmy działkę graniczącą z jej domem. Sprzedaliśmy ją bardzo szybko za kwotę powyżej oczekiwanej.
Wtedy już coś wspomniała, o tym, że może będzie sprzedawała dom, w którym obecnie mieszka.
Dojrzała do tej decyzji o sprzedaży i zdecydowała się skorzystać z naszych usług.
Pojechaliśmy do niej, obejrzeliśmy dom, zobaczyliśmy dokumenty. Powiedzieliśmy, że należy do czasu sprzedaży nieruchomości wykreślić z księgi wieczystej służebność osobistą ustanowioną na jej rodziców. Tata nie żyje. Mama żyje, ale z racji na wiek i stan zdrowia nie rusza się z mieszkania (położonego kilkaset metrów od tego domu). Konieczna jest wizyta notariusza w miejscu zamieszkania mamy naszej Sprzedającej, by wziąć oświadczenie pozwalające na wpis do Księgi wieczystej. Pani sprzedająca zadeklarowała, że skontaktuje się ze znajomą notariuszką i to załatwi.
Ostatecznie zacząłem dzwonić po kancelariach notarialnych w poszukiwaniu Notariusza, który zechce pojechać do mieszkania i wziąć podpis na stosownym oświadczeniu. Nie było to proste zadanie, bo Notariusze wolą świadczyć swoje usługi w kancelarii i nie mają zbytnio chęci, ani czasu na jeżdżenie do miejsca zamieszkania klienta. W końcu znalazłem notariusza, który pojechał do mamy naszej klientki i przyjął oświadczenie.
Warunki współpracy.
Umowę pośrednictwa podpisaliśmy 29 stycznia.
Warunki sprzedaży, na jakie umówiliśmy się to kwota ofertowa 850 000 zł.
Naszym zadaniem była sprzedaż nieruchomości za możliwie najwyższą kwotę.
Ostateczny termin sprzedaży nie był określony, bo Właścicielka miała przeprowadzać się i zamieszkać z mamą w jej mieszkaniu, więc nie musieliśmy się spieszyć.
Zakres naszych działań został określony od analizy rynku po wydanie nieruchomości.
Nasze wynagrodzenie ustaliliśmy na kwotę odrobinę poniżej rynkowej i naszej standardowej, jaką mamy przyjętą w firmie od wielu lat o 0,69%. Z racji tego, że współpracujemy z tą klientką drugi raz.
Właścicielka na samej górze domu wynajmowała kawalerkę młodemu pracującemu człowiekowi. Poinformowaliśmy ją o tym, że będzie trzeba odpowiednio wcześniej dać wypowiedzenie umowy najmu najemcy i rozwiązać umowę najmu.
Zrobiliśmy robocze zdjęcia domu. Powiedzieliśmy, jak go przygotować do sesji zdjęciowej i umówiliśmy się na termin realizacji sesji fotograficznej i podpisania umowy pośrednictwa.
Ze zdjęciami musieliśmy trochę poczekać, bo albo był śnieg, albo roztopy.
W międzyczasie w głowie już miałem 2 klientów mogących być zainteresowanymi.
Tydzień później podpisaliśmy umowę pośrednictwa, zrobiliśmy zdjęcia nieruchomości. Oferta była jeszcze w trybie off market. Już na tym etapie zadzwoniłem do potencjalnych zainteresowanych. Trafiłem. Byli zainteresowani, obejrzeli, przez 2 tygodnie rozmawiali w rodzinie i jednak nie zdecydowali się. Ale polecili swoich znajomych. Po obejrzeniu jednak nie byli zainteresowani.
Wypuściliśmy ofertę jako publiczna do biur nieruchomości i na jeden z portali ogłoszeniowych.
Zaczął dzwonić telefon. Mieliśmy kilka prezentacji domu.
Zebraliśmy 3 oferty zakupu. Wszystkie gotówkowe. 1 dużo poniżej oczekiwanej kwoty i 2 takie same bliskie oczekiwanej.
Negocjacje ceny trwały kilka dni i ostatecznie osiągnęliśmy cenę sprzedaży 860 000 zł.
Umówiliśmy się na podpisanie protokołu uzgodnień.
Kupujący został jeszcze raz poinformowany o najemcy i poprosił o możliwość spotkania się z nim i rozmowę o ewentualnym dalszym najmie tego mieszkania. Ostatecznie nie dogadali się i najemca zdecydował się wyprowadzić zgodnie z terminem wypowiedzenia do czasu przekazania nieruchomości.
W trakcie podpisywania protokołu uzgodnień wyszło z rozmowy, że kupujący dysponuje całą kwotą w gotówce, ale jeśli byłaby możliwość, to chętnie na część zaciągnąłby kredyt hipoteczny. Właścicielka nie miała nic przeciwko. Ustaliliśmy, że stronom najbardziej będzie odpowiadało wydanie domu do 1.05.2024 roku. Mieliśmy czas, bo nie było w planach kupowanie innego mieszkania, termin przeprowadzki mógł nastąpić w dowolnym czasie.
Przekazaliśmy Panu kontakt do doradcy finansowego.
Po pierwszych rozmowach sprawa miała być prosta, ale… okazało się, że Pan kupujący nigdy nie brał kredytu, więc nie miał historii kredytowej, zatem bank wymagał kilku dodatkowych dokumentów, a to był dla nas dodatkowy czas. Bank np. zażądał nie tylko złożenia wniosku o wykreślenie, a faktycznego wykreślenia służebności osobistej. Więc pojechałem do sądu, złożyłem wniosek o przyspieszenie wykreślenia, bo normalnie to trwa ok. 3 miesięcy. Okazało się, że opłacając wniosek o wpis w Sądzie wieczysto-księgowym zapłaciłem 200 zł, a nie 400 zł, bo były wpisane 2 osoby, więc Sąd wezwał do dopłaty. To był mój błąd, że nie zwróciłem na to uwagi. To znów wszystko chwilę trwało.
Przyszły święta Wielkiej Nocy, potem majówka, a decyzji kredytowej nie ma. Będąc w stałym kontakcie ze sprzedającą, dowiedzieliśmy się, że jednak zdecydowała się na zakup małego mieszkania w okolicy obecnego zamieszkania jej mamy. Coś już oglądała, ale albo cena nieodpowiednia albo brakuje balkonu, czy piętro za wysokie, czy standard za niski. Zaczęła zatem oglądać w innych dzielnicach z innymi bezpośrednio i z Agentami nieruchomości. Chciała wiedzieć, kiedy będziemy mogli pisać umowę sprzedaży, żeby zaplanować datę zakupu. W związku z kredytem, 2 bankach czekaliśmy na ostateczną ofertę i po jej wyborze przez kupującego jeszcze chwilę na przygotowanie umowy i jej podpisanie.
Suma summarum zastał nas 20 maja, kiedy podpisaliśmy umowę przeniesienia własności.
Wydajemy nieruchomość.
Datę wydania nieruchomości określiliśmy na 12.06.2024 r.
Po sporządzeniu protokołów przekazania mediów, domu, działki, zrobieniu dokumentacji zdjęciowej nastąpił moment podsumowania transakcji i rozliczenia.
Zgodnie z umową pośrednictwa gromadzę dokumenty do transakcji, ale za zwrotem kosztów. Wypisałem wszystkie koszty dokumentów do transakcji, łącznie ponad 1000 zł.
Nagle słyszę, że Pani oczekuje, że zwrócę jej 1200 zł czynszu, jaki najemca płacił za maj, oraz pada pytanie ile dam rabatu za „moją opieszałość”. Dodatkowo Pani mówi, że „całe środowisko pośredników ze mnie się śmieje, bo zamiast organizować głupie śniadania dla pośredników, powinienem skupić się na merytoryce, etyce i warsztacie swojej pracy”. Klienta powiedziała, że jeśli nie zwrócę równowartości czynszu najemcy, to jej były mąż zadeklarował, że da jej prawnika i spotkamy się w sądzie.
Nie będę komentował zachowania pośredników, od których Pani musiała usłyszeć słowa krytyki pod moim adresem, ani zachowania mojej klientki.
Wczoraj wystawiłem fakturę z rabatem 5% i czekam 7 dni na uregulowanie płatności.
Wnioski myślę, że każdy może wyciągnąć sam z tej historii.
Włodawa, malownicze miasto o bogatej historii i otoczone uroczymi krajobrazami, pragnie rozwijać się dynamicznie i odpowiadać na potrzeby swoich mieszkańców oraz odwiedzających. Powstanie Retail Parku w tym miejscu to nie tylko ekonomiczna szansa, ale również krok w stronę stworzenia atrakcyjnej przestrzeni handlowej, która będzie integrować społeczność i przyciągać nowych mieszkańców oraz turystów. Włodawa, będąca ważnym ośrodkiem regionalnym, zasługuje na nowoczesne i wygodne miejsca do zakupów i spędzania czasu wolnego. Mieszkańcy nie musieliby jeździć na zakupy do oddalonego ponad 40 km Chełma. Retail Park będzie nie tylko miejscem handlowym, ale również centrum społecznym, gdzie ludzie spotkają się, porozmawiają, i stworzą wspólnotę opartą na wspólnych doświadczeniach i potrzebach.
PRZEDMIOT SPRZEDAŻY.
Nieruchomość gruntowa oznaczona nr 53*kliknij (pobierz raport o działce ) o powierzchni 1,99 ha. Położona: województwo: lubelskie, powiat: włodawski, gmina: Włodawa, jednostka ewidencyjna: WŁODAWA.
300 m Droga krajowa nr 82 (DK82) – Przebiega przez następujące powiaty ziemskie: lubelski, łęczyński oraz włodawski. Trasa rozpoczyna się w węźle Lublin Tatary na skrzyżowaniu z drogami ekspresowymi S12 i S17 i biegnie w kierunku wschodnim do Głębokiego, gdzie zmienia kierunek na północno-wschodni i prowadzi do Włodawy. Na jej końcu planowana jest budowa przejścia granicznego z Białorusią. Droga przebiega przez Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie i na obrzeżach Poleskiego Parku Narodowego.
PRZEZNACZENIE.
Zgodnie z uchwałą nr XIII/139/04 Rady Miejskiej we Włodawie z dnia 27 lutego 2004 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Włodawy, działka oznaczona jest jako teren U4 – pow. 5,06 ha – teren dla potrzeb usług – obowiązuje § 6 ustaleń ogólnych, z zakazem lokalizacji mieszkalnictwa.
6 Usługi
Zasady kształtowania sieci usługowej:
1) Miejscem koncentracji usług są obszary w jednostkach strukturalnych A, B i C.
2)Tereny usług publicznych:
a)podstawowe przeznaczenie terenów pod administrację, usługi kultury, kultu religijnego, oświaty, zdrowia i opieki społecznej, łączności, sportu i rekreacji, usługi inne,
b) dopuszcza się lokalizację usług komercyjnych i mieszkań, jako uzupełnienie przeznaczenia podstawowego.
3)Tereny usług komercyjnych:
a)podstawowe przeznaczenie terenów pod usługi handlu, instytucje finansowe, usługi bytowe, gastronomię, hotelarstwo, turystykę i komunikację,
b) dopuszcza się lokalizację usług publicznych i mieszkań, jako uzupełnienie przeznaczenia podstawowego,
c)dopuszcza się zmianę profilu usług.
4)Dla terenów usług ustala się obowiązek zapewnienia dostępności i obsługi komunikacyjnej oraz niezbędnej ilości miejsc parkingowych z uwzględnieniem potrzeb osób niepełnosprawnych.
5)Dla terenów usług na działkach wydzielonych zaleca się urządzenie zieleni towarzyszącej.
„Usługi nieuciążliwe” – przedsięwzięcia, które nie wymagają sporządzenia raportu oddziaływania na środowisko, w oparciu o przepisy ustawy „Prawo ochrony środowiska”.
Dopuszcza się lokalizację zabudowy na granicy działki lub w odległości min. 1,5 m od granicy.
4.Zasady podziału – zgodnie z warunkami technicznymi zabudowy.
STAN PRAWNY.
Nieruchomość posiada założoną księgę wieczystą, gdzie dział III i IV nie zawierają wpisów, co oznacza, że jest wolna od obciążeń.
MEDIA.
woda – w drodze, gaz – w drodze, prąd w drodze, działce. Światłowód
INNE DANE.
Istnieje możliwość zakupu działek sąsiadujących.
Działka nieogrodzona, płaska.
Osobom zainteresowanym wyślemy na email Raport szczegółowy o terenie po podpisaniu NDA.
OKOLICA.
301 m J&J
306 m Delikatesy Mięsne – Henryk Amanowicz
314 m Biedronka
368 m Black Red White
374 m Żabka
381 m Żabka
387 m Pawex
407 m Sklep z odzieżą używaną – TiK
439 m Supermarket SLAWEX
440 m Sklep Firmowy Gramar
NOTA PRAWNA:
Opis oferty sporządzany jest na podstawie oględzin nieruchomości, informacji uzyskanych od właściciela i innych źródłach ogólnie dostępnych. Może podlegać aktualizacji i nie stanowi oferty określonej w art. 66 i następnych K.C.
Premiera odbyła się 13.03.2024 r. o godz.⌚️ 20:00 na kanale ? YouTube i na 8 platformach podcastowych.
Słowo o moim gościu.
Współwłaściciel i członek zarządu krakowskiej firmy inwestycyjnej Spinvest, obsługującej klientów kupujących nieruchomości inwestycyjne, głównie pod kątem flipów. Z wykształcenia inżynier górnictwa, absolwent krakowskiej AGH. Przygodę z nieruchomościami rozpoczął wraz z Joanną (żoną i partnerką biznesową w jednym) od zakupu niewielkiego mieszkania na wynajem w marcu 2013 roku. Rok później kolejne mieszkanie zakupione na wynajem – za namową swojego mentora – postanowili sprzedać po remoncie i w ten sposób złapali bakcyla handlu mieszkaniami, który trwa do dzisiaj. Początkowo współpracował z Mzuri Investments, pod własną marką działa od 2017 r. W nieruchomościach najbardziej kręci go to, że nie ma rutyny i dwóch takich samych transakcji. Wierzy, że największy zawodowy sukces jest ciągle przed nim. Obecnie skupia się przede wszystkim na budowaniu zespołu i zwiększaniu skali działania firmy, a jego największym celem jest rozpoczęcie przez Spinvest działalności deweloperskiej.
Przez lata zmagał się z dużą nadwagą, którą przezwyciężył dzięki zbudowaniu dyscypliny i pasji do sportu i treningów. Zapalony biegacz, w październiku 2019 debiutował na dystansie ultramaratonu. Uwielbia spędzać czas w naturze, przede wszystkim w górach.
Zapraszam do obejrzenia wywiadu.
Czy może istnieć synergia pomiędzy filerem, a Pośrednikiem?
Jakie są zalety i wady współpracy z fliperami?
Jakie są ryzyka związane z zakupem mieszkania od flipera?
Na co zwrócić uwagę przy wyborze flipera?
Transkrypcja tej rozmowy.
Cześć Szymon
Cześć dzień dobry wszystkim dzisiaj kolejne nagranie rozmów z agentem. Jesteśmy dzisiaj w Krakowie Szymon jest współwłaścicielem firmy która zajmuje się kupowaniem dla inwestorów nieruchomości, wyremontowaniem ich pod klucz oraz sprzedażą
Szymon po co flipperowi pośrednik to jest temat który dość często się pojawia w ogóle taka Synergia pomiędzy pośrednikiem A fliperem istnieje?
Moim zdaniem istnieje i ma się bardzo dobrze przynajmniej w naszym przypadku my bardzo dużo transakcji robimy z pośrednikami zarówno przy zakupie nieruchomości jak i przy sprzedaży. Największą wartość, jaką ja widzę jeśli chodzi o zakupy to dostęp do tematów które są spod lady. Czyli po prostu kiedy pośrednik dostaje ofertę i wie że to jest dobra oferta inwestycyjna może przekazać zaprzyjaźnionym fliper i taki fliper zawsze doceni to że dostaje temat jako pierwszy. Pośrednik często ma też informacje o transakcji, które zaszły na lokalnym rynku. Na przykład jeśli specjalizuje się powiedzmy w danej dzielnicy może podpowiedzieć coś odnośnie cen. Co się bardziej opłaca co mniej co schodzi co, nie schodzi często bywa tak że na przykład w jakimś rejonie jest jakiś specyficzny typ mieszkań które się nie chcą sprzedawać. Na przykład więc to jest to jest zawsze cenna informacja to co pośrednicy bardzo często wiedzą, a czego na przykład sprzedający nigdy nie powie kupującemu potencjalnemu to są jakieś informacje z takiego Powiedziałbym backstage, czyli jaka jest jego sytuacja mówię o sprzedającym jaka jest sytuacja sprzedającego Co może wpływać na transakcje co jest ważne co jest mniej ważne czasami jest tak że cena jest mniej ważna a ważne są inne warunki transakcji czyli na przykład wysokość zadatku szybkość transakcji to żeby ktoś miał dłuższy czas na przykład na wyprowadzkę to są rzeczy które które są istotne i które można wykorzystać po prostu robiąc transakcje z pośrednikiem więc więc to są takie istotne rzeczy które mogą być Jeśli chodzi o kupno Natomiast jeśli chodzi o sprzedaż mieszkań my bardzo często współpracujemy z pośrednikami którzy pracują z klientem kupującym Wiem że nie wszyscy pośrednicy lubią pracę z klientem kupującym, ale ci którzy w ten sposób pracują doceniają to że mieszkania które my Przygotowujemy są ładne są nowe wszystko jest na gwarancji jest rękojmia też na na remont więc to jest po prostu towar który mogą z czystym sumieniem polecić swoim klientom to to raz nie ma też problemu ze współpracą w sensie pośrednicy często. Kiedy trafiają na ofertę na przykład innego pośrednika No to odbijają się od ściany że ja nie pokazuję bo ja sprzedam sam i jestem po prostu Zosia Samosia natomiast u nas u nas z tym nie ma problemu. My zawsze współpracujemy przy wszystkich naszych ofertach. Mamy bardzo dużą grupę pośredników z którymi współpracujemy stale i mamy też takie biura z którymi zrobiliśmy już kilka transakcji i cały czas kolejne są w trakcie, więc myślę że ta Synergia jest w obie strony to nie jest tak że tylko My korzystamy z tego albo tylko pośrednik z tego korzysta tylko tylko działa to w obie strony i i ta współpraca po prostu jest dla obu stron korzysta korzystna i jest też korzystna dla klientów
No właśnie miałem cię o to zapytać bo mówimy o tym dlaczego fliperowi potrzebny jest pośrednik, a teraz odwróć pytanie dlaczego pośrednikowi potrzebny jest fliper? Czy czy ta współpraca musi mieć miejsce w ogóle czy musi mieć?
No nie musi mieć no Biznesu nie trzeba robić nie trzeba zarabiać pieniędzy Nie to nie jest obowiązkowe Natomiast jeśli można to to czemu nie Po co pośrednikowi jest fliper Ja bym powiedział że to jest tak że fliper może być taką osobą pierwszego kontaktu Tak jak mówiłem że jeśli jest dobra okazja Inwestycyjna do to zwłaszcza w szczególności Jeśli to są mieszkania na przykład do generalnego remontu No to taki Przeciętny Kowalski jeśli widzi ruinę zawaloną po prostu po sufit śmieciami No to wyjdzie z tamte napięcie a fliper powie ma potencjał to dla mnie tak to jest coś dla mnie więc więc to jest to jest przykład Ale ogólnie jeślisą takie sytuacje kiedy sprzedający ma jakąś presję musi na przykład sprzedać szybko jeśli są mieszkania z problemami na przykład prawnymi No to przeciętny Klient kupujący dla siebie takie tematy omija szerokim łukiem natomiast Czy fliperzy w szczególności jak najbardziej takie tematy mogą przeprocesować więc powiedziałbym że fliper jest takim taką osobą pierwszego kontaktu ale może być też osobą ostatniego kontaktu czyli przykładowo jeśli jakaś oferta zalega długo na rynku nie chce się sprzedać No to jeśli sprzedającemu zależy na obniżeniu ceny na przykład żeby to sprzedać No to po prostu fliper może to wziąć jeśli tylko to będzie mu się spinać więc powiedziałbym że że tak to działa i często też ta współpraca daje pośrednikowi to że nie inwestuje w marketing na przykład nie poświęca dużo czasu na jeżdżenie pokazywanie bo trzeba pamiętać o tym że każdy nie wiem przejazd przez miasto godzinę w jedną godzinę w drugą powiedzmy pół godziny na prezentację Czy godzina to jest czas nie jeśli takich prezentacji mamy 10 15 na mieszkaniu No to to to jest ogrom czasu którego poświęcamy natomiast sprzedając mieszkanie flipero No to to jest często Godzina pracy Jeden telefon a zdarzało nam się też Kupować mieszkania bez oglądania jeśli Jeśli tylko parametry się zgadzały więc więc tutaj nie ma żadnych kosztów po stronie pośrednika właśnie na sesję zdjęciową na portale ogłoszenia i tak dalej więc więc to jest to jest wszystko duża korzyść No i te transakcje są też za gotówkę więc nie trzeba czekać Nie wiem dwa miesiące na przykład na na kredyt i i szukać klienta który który po prostu będzie chciał dane mieszkanie kupić mówisz akurat o tym Ja dzisiaj napisałem rano posta zanim ruszyłem do Krakowa też o tym że ten czas poświęcamy czy na pewno ten czas który jest inaczej napisałem posta o tym że nie zawsze musimy jechać na prezentację tak i poświęcać tą godzinę dwie trzy Albo cały dzień Nawet ja ostatnio pokazywałem s s osób s osób było po 45 minut każdy.
No i tych osób oczywiście tam jedna dwie osoby złożyły ofertę więc to jakby cały dzień mi zabrało dojazd przygotowanie bycie i tak dalej natomiast u mnie na przykład bardzo Fajnie sprawdzają się wirtualne spacery bo selekcjonuje mi troszkę klientów nie i to to mi dużo pomaga natomiast Wydaje mi się że jeszcze ta usługa jest niedoceniana jak jest u was z wirtualnymi spacerami Czy podzielasz moje zdanie wiesz co my czasami robimy wirtualne spacery Właśnie najczęściej na takich lokalizacjach które są gdzieś tam dosyć daleko i wtedy tak jak mówisz jest to taka wstępna selekcja klienta że on sobie może tam przeklikać zobaczyć jeśli mu się spodoba i chce przyjechać No to już trochę poniekąd sam się zakwalifikował jako klient który który może być rzeczywiście tym który który kupi więc tak korzystamy z takiej usługi ona nie jest jakoś super popularna w Krakowie ale ale tak wiemy że inne biorą nieruchomości też też często z tego korzystają okej.
Powiedz mi wracając do zasad znaczy wracając do tematu pracy z flipperem jakie macie zasady współpracy i jakie są koszty?
Powiem tak to są zasady które ustalamy sobie za każdym razem przy przy każdej transakcji nie ma na sztywno tak że mamy na przykład określony procent albo określoną kwotę bo to wszystko zależy od tego jaki jest potencjał transakcji i wydaje mi się że to z innymi fliperami jest podobnie że jeśli jest duży tort do podziału No to wiadomo że że to wynagrodzenie może być wyższe i może być wyższe kwotowo i może być wyższe procentowo No dam przykład nie tak dawno bo nie może z półtora roku temu pośrednik przyniósł nam kawalerkę która kosztowała około 200 000 a w Krakowie wtedy takie kawalerki kosztowały nie wiem powiedzmy około 300 więc więc to był podziału, tak więc on dostał tutaj kilkanaście proc prowizji licząc od ceny więc to jest rzadko spotykane No ale kwotowo to to było gdzieś tam powiedzmy 20 000 mniej więcej więc więc to on sam to zaproponował my powiedzieliśmy że okej i wszyscy byli po prostu zadowoleni Tak więc z Powiedziałbym tak że zawsze trzeba się dogadać tak żeby żeby obie strony były zadowolone No bo wtedy będą kolejne transakcje i to też była nasza kolejna transakcja z z tym pośrednikiem natomiast przy sprzedaży przynajmniej u nas tak to wygląda że my ustalamy budżet który mamy do podzielenia się z pośrednikiem za przyprowadzenie klienta kupującego te mieszkania które my sprzedajemy to nie są nasze mieszkania w sensie no nie my jesteśmy właścicielami tylko to są mieszkania naszych inwestorów więc pośrednik przeprowadzając klienta kupującego no powinien się z tym klientem dogadać na wynagrodzenie od niego i Plus od nas dostaje taką kwotę bonusową najczęściej to jest w okolicach powiedzmy 1 proc ceny bez względu na to czy on ma pieniądze od klienta swojegoczy nie zawsze macie defaultowo po prostu zawsze dostaje ten 1 proc tak my w to nie wnikam wiem że są takie modele że jeśli ktoś na przykład ma wynagrodzenie od klienta kupującego Noto od drugiej strony już nie dostaje wynagrodzenia my w to nie wnikam Jeśli on ma wynagrodzenie 5 proc nawet to od nas i tak to to wynagrodzenie dostaje No może dlatego robimy tak dużo transakcji teraz ciekawi mnie na jakim na jakiej prowizji wy pracujecie skoro 1 proc macie zawsze dla kogoś Wiesz co wy musicie zarobić i wasz inwestor zarabia tak tak no My działamy troszeczkę w innym modelu My działamy w modelu 50 na 50 czyli Rozliczamy się z inwestorem z wypracowanego zysku więc my zarabiamy połowę połowę tego co udało się wypracować na na mieszkaniu to są kwoty rzędu najczęściej kilkadziesiąt tysięcy na jednym mieszkaniu ale w to jest usługa kompleksowa czyli znalezienie mieszkania nadzorowanie remontu i sprzedaż więc to są jakby trzy różne usługi spakowane w t jedną okej kapitał rozumiem jest inwestora i zakup jest na inwestora tak on jest właścicielem mieszkania tak.
OK teraz powiedz mi jakie są przykłady, jakie masz w ogóle doświadczenia te dobre i złe we współpracy z pośrednikami
Powiem tak zdecydowana większość tych współprac które mieliśmy To były dobre współprace które zakończyły się transakcjami lub po prostu powiedzieliśmy wprost że z jakiego powodu nie jesteśmy na przykład daną ofertą zainteresowanie to też wydaje mi się jest klucz albo przy jeden z Kluczy dobrej współpracy z pośrednikiem że jeśli dostajemy ofertę to odpowiadamy szybko i konkretnie po prostu dany temat nas interesuje bo to to i to albo Nas nie interesuje bo to to to i to więc ktoś ma wtedy od razu bezpośredni Feedback wio że są różne osoby z niektórymi się współpracuje lepiej z innymi gorzej innych się lubi bardziej innych się lubi mniej no jak to jak to po prostu w każdej branży zdecydowana większość transakcji jeśli chodzi o zarówno zakupy jak i sprzedaż przebiega bez bez jakichś większych komplikacji to co najczęściej powiedzmy jest problematyczne To kiedy pośrednik próbuje po prostu coś zrobić W sensie że za bardzo udowodni swoją wartość i i po prostu często rzuca kłody pod nogi transakcje tak tak się tak się zdarzało taki na przykład przychodzi mi przykład transakcji którą mieliśmy na dom pod Krakowem gdzie po prostu pośrednik usilnie nas namawiał do tego żebyśmy kupili wszystko będzie dobrze a to była transakcja która była dość skomplikowana mieszkali tam ludzie którzy byli zadłużeni mieszkał tam brat brat jednego z właścicieli który był tam w ogóle no bez bez żadnej umowy po prostu mieszkał sobie tam posiedli nie to nie problem on się wyprowadzi i tak dalej z tego co wiem to mieszka tam do tej pory już już dawno jest po sprzedaży a A gość tam gość tam dalej mieszka więc dostawaliśmy po prostu stale informacje które okazywały się nieprawdziwe więc to od razu po prostu zabija zaufanie zabija transakcje No i my żeśmy się wycofali z tej transakcji bo stwierdziliśmy że że po prostu jest za dużo Ryzyk żeby pokazać na przy odwrotny przykład dostaliśmy telefon od znajomej pośredniczki że z kolei jej znajomy deweloper ma taką sytuację że kończy inwestycje i musi sprzedać jedno z mieszkań po to żeby zarezerwować sobie jakąś działkę i chcę to po prostu sprzedać po kosztach ale ona nie ma od niego wynagrodzenia No i pytanie czy czy jesteśmy zainteresowani więc oczywiście żeśmy się dogadali Co do wynagrodzenia i nie mieliśmy na to nawet żadnej umowy Natomiast rzeczywiście Dogadaliśmy się z tym deweloperem podpisaliśmy umowę przedwstępną. On dostał na umowy przedwstępnej już większość środków. Więc to na czym mu zależało żeby po prostu dostać pieniądze na na jakąś tam kolejną inwestycji No i wypłaciliśmy wynagrodzenie pośredniczy byli po prostu zadowoleni więc takich przykładów jest oczywiście dużo więcej natomiast typowo transakcja wygląda tak że po prostu albo znajdujemy ofertę idziemy oglądać Dogadujemy się na warunki współpracy i po prostu kupujemy jeśli warunki się zgadzają natomiast kiedy sprzedajemy no to wtedy wtedy po prostu wypłacamy po transakcji wynagrodzenie pośrednikowi za to że przeprowadził klienta kupującego okej zastana Jeszcze teraz czy i współprac czy ta wygląda już w ten sposób że sami jakby pośrednicy was wyszukują już wiedzą o was jak to dzisiaj wygląda tak cały czas aktywnie szukamy pośredników No bo tak dużym rynku jak jest w Krakowie gdzie pewnie pośrednictwem zajmuje się spokojnie kilka tysięcy osób No to nie ma szans żeby żeby wszystkich znać a cały czas oczywiście powstają nowe firmy więc tak aktywnie szukamy najczęściej po prostu Poznajemy średników albo na śniadaniach nieruchomościowych na które chodzimy już od od wielu lat albo po prostu poprzez oferty że idziemy zobaczyć jakieś mieszkanie i przy okazji rozmawiamy o tym żeby nawiązać współpracę żeby oferować im i ich klientom to co my sprzedajemy wysyłamy też takie informacje o transakcjach które dopiero o tematach które będą dopiero się pojawiać czyli takie tematy spodlady czyli dla pośrednika to też jest kolejna wartość że może klientom proponować coś czego jeszcze nie ma na rynku bo na przykład My dopiero kończymy remont za dwa tygodnie do tego będą zdjęcia hom-staging więc to to się pojawi na przykład na rynku dopiero za za kilka tygodni a ich Klient już może to obejrzeć i i to też jest też jest kolejna taka dodana wartość więc cały czas tą bazę osób którymi współpracujemy powiększamy i i to układa się bardzo fajnie okej A powiedz mi wszystkie nieruchomości wszystkie mieszkania sprzedajecie przez pośredników czy też macie swój dział C zajmujesz się sprzedażą mamy dział sprzedaży ja już się zajmuję osobiście sprzedażą chyba że że nasz sprzedawca jest jest gdzieś tam naie na przykład no to wtedy oczywiście wymieniamy się wymieniamy się zadaniami i on zajmuje się w tym momencie właśnie kontaktami z pośrednikami zarówno przy zakupach jak i przy sprzedaży Oczywiście jak zaczynaliśmy działalność to ja się tym zajmowałem
OK i przy sprzedaży jeśli to nie tajemnica ile można od was uzyskać kwotowo procentowo jak macie to to jest mniej więcej?
1 % od ceny transakcyjnej
A jakie tematy was interesują z czym z jakim tematem pośrednik może do was przyjść i będzie wiedział że faktycznie możecie być tym zainteresowani, a które tematy na pewno są odrzucone i z jakich powodów?
Najczęściej odrzucamy mieszkania po prostu dlatego że się nie kalkulują proste proste Czyli po prostu jeśli nie ma potencjału na zarobek dla naszego inwestora i i dla nas No to No to po prostu nie ma o czym rozmawiać więc to jest 95 proc sytuacji że że do współpracy czy do transakcji nie dochodzi natomiast to czego szukamy my wyspecjalizowani się w większych mieszkaniach takich trzy i czteropokojowy tak jesteśmy tutaj w mieszkaniu które jest z rynku pierwotnego ono też trafiło do nas przez pośredniczka jego nie było na rynku ona po prostu miała kontakt z deweloperem i wiedziała że takie mieszkanie wróciło mu do sprzedaży zadzwoniła do nas i No i żeśmy się dogadali I i to mieszkanie żeśmy kupili wyremontowali i i teraz ono czeka już na notariusza więc można do nas przychodzić właśnie z mieszkaniami najczęściej trzy czteropokojowy Mi zarówno rynek pierwotny jak i wtórny mamy kilka lokalizacji których nie lubimy w Krakowie powiedzmy takie które są gdzieś tam na obrzeżach ze słabą komunikacją czy słabą infrastrukturą No to takie miejsca po prostu raczej omijamy chyba że cena jest bardzo dobra no to no to wtedy to wtedy oczywiście to jest do do rozważenia.
Dobrze, a teraz jak pośrednik skąd pośrednik ma wiedzieć jaka cena jest dla was okej Chodzi mi o to w Lublinie na przykład ja wiem że fliper mi mówi tak Marek ja cztery dychy od czterech dych do stówy muszę zarobić nie bo dzisiaj już jest taki przedział wiem że nauczyciele Flippingu zaczynali od 30 000 40 i tak dalej jak dzisiaj to wygląda Ile musi być tej marży powiedzmy żeby to się spinał?
Jeśli ktoś działa na własnym kapitale No to myślę że takie 30 40 000 to jest okej. Ponieważ My działamy we współpracy z inwestorami No to musimy ten zysk podzielić na pół więc żeby i ten inwestor coś zarobił i my żebyśmy zarobili za to że zorganizowaliśmy transakcje nadzorowali my remont i mieszkanie sprzedaliśmy No to my mamy taki minimalny próg 60 000 na na mieszkaniu więc to są dlatego mówiłem że to są raczej większe mieszkania i często droższe mamy już coraz więcej transakcji takich powyżej miliona już tam nawet bliżej półtora więc pewnie pewnie ten próg też też przekroczymy No chodzi o to żeby po prostu tak jak mówiłem był odpowiednio duży tort do do podziału no i wtedy też jest wynagrodzenie dla pośrednika z czego wypłacić
Nie no jasne jakby pytam o to no bo tak jak mówisz 95 proc odpada nie odpada Pewnie dlatego że pośrednicy sobie myślą może kupi a potem się okazuje że jednak nie jesteście zainteresowani bo pewnie pośrednik nie wie Czego oczekujecie jakiego jakiego poziomu tego zysku.
tak No my dajemy zawsze wtedy informację zwrotną po prostu na przykład lokalizacja jest fajna moglibyśmy to kupić za cenę taką i taką pytanie czy to jest realne No i najczęściej się okazuje że sprzedający oczekuje gdzieś tam więcej na przykład więc więc po prostu pewnie to mieszkanie się sprzeda tylko nie sprzeda się fliperowi, tylko sprzeda się komuś kto to kupi dla siebie będzie sobie tam sam i dla niego to będzie wtedy okej no no taka taka branża po prostu tych tematów trzeba troszeczkę przemielić żeby żeby znaleźć ten jeden który który opłaca się kupić
Szymon słuchając ciebie to takie podsumowanie w sumie tej rozmowy nasunęło mi się na myśl że ta Synergia flippa z pośrednikiem jest bardzo realna natomiast warunkiem chyba takim głównym jest to żeby pośrednik jednak słuchał swoich inwestorów tak wiedział o co dokładnie mu chodzi i myślę że Faktycznie w skali roku patrząc lepiej jest pracować z jednym fliper który da nam 12 tematów 12 możliwości transakcji czyli jedną kończymy drugą zaczynamy już albo czekać biernie na klienta który po prostu się pojawi daną ofertę albo wyszukiwać tej oferty robić zimne telefony męczyć się i tak dalej i tak dalej nie Więc ja Wydaje mi się że jakby łatwiej jest mieć dwóch dwóch fliperów w swojej bazie we współpracy swojej rocznie wię 24 transakcje No i być zadowolonym
Tak oczywiście no przecież można robić i to i to można pracować z klientami którzy kupują dla siebie i pracować z fliperami to nie jest tak że jesteśmy ograniczeni tylko do jednego typu działalności A wydaje mi się właśnie to że fliper kupi jedno mieszkanie dzisiaj to nie znaczy że nie kupi kolejnego jutro tak Klient kupujący Kupi mieszkanie od ciebie dzisiaj No to za następne przyjdzie za TR lata za l za 10 a może nigdy no a fliper może potrzebować kolejnych mieszkań za tydzień za dwa za pić i i on ciągle potrzebuje tych nowych mieszkań więc więc Ten ten rynek po prostu ma ma duży popyt budować zaraz domy i będzie dawał domy do sprzedania już zupełnie inne kwoty wchodzą też w grę dokładnie dokładnie tak to działa to jest bardzo częsta Zresztą droga rozwoju fliperów że że przechodzą na mniejszą czy większą deweloperkę.
bardzo Ci dziękuję za to spotkanie.
Jeśli rozmowa ta Wam się podobała to subskrybujcie kanał żeby oglądać kolejne odcinki ale też nie zapomnijcie dać łapki w górę jeżeli macie jakieś pytanie do Szymona to kontakt będzie pod filmem a w komentarzu możecie też pisać swoje pytania i wnioski z tej rozmowy do zobaczenia
Atrakcyjny Dwukondygnacyjny Dom w Lublinie – Idealna Nieruchomość dla Ciebie!
Szukasz domu, który zapewni Ci wygodę, przestrzeń i komfort życia? Mamy przyjemność zaprezentować Ci naszą najnowszą ofertę – urokliwy dom położony przy ulicy Kasztanowej 54 w Lublinie.
Oferujemy atrakcyjny dwukondygnacyjny dom w Lublinie, ul. Kasztanowa 54.
P R Z E D M I O T S P R Z E D A Ż Y
Działka o powierzchni blisko 5 ar, zabudowana domem jednorodzinny o pow. ok. 159 mkw
D Z I A Ł K A
Działka oznaczona jest nr 106/1 (kliknij, żeby zobaczyć działkę na mapie).
Jej powierzchnia to 490 mkw.
Długość ok. 52 m i szerokość ok. 12,2 m.
Płaska, ogrodzona, zagospodarowana.
Oznaczona jako M4 w Miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
D O M
Atrakcyjny trzykondygnacyjny dom.
Budynek mieszkalny z połowy lat 80-tych, solidny, murowany z 1,5 pustaka suporexu, ocieplony wełną mineralną 15 cm, stropy i strych również ocieplone.
Powierzchnia budynku – ok. 140 mkw pow. użytkowej.
Na parterze na podłogach parkiet, na II kondygnacji płytki a na poddaszu deska.
Parter do częściowego remontu
II kondygnacja w bardzo dobrym stanie, po niedawnym remoncie.
Na parterze:
kuchnia
3 sypialnie
łazienka
WC
przedpokój
klatka schodowa
N a II kondygnacji:
duży salon z możliwością podzielenia na 2 odrębne sypialnie
pokój gościnny
łazienka z WC
przedpokój
N a p o d d a s z u
pokój z kuchnią i łazienką z osobnym wejściem z klatki schodowej, co pozwala na niezależne funkcjonowanie dla potencjalnego najemcy-obecnie wynajmowany.
Drugi duży pokój z kominkiem z osobnym wejściem z klatki schodowej.
P ODPIWNICZENIE:
kotłownia z nowym, dwufunkcyjnym nowoczesnym piecem gazowym.
pralnia z suszarnią
2 pomieszczenia gospodarcze.
M E D I A:
prąd
woda z wodociągu miejskiego,
kanalizacja,
gaz
TV i internet z Netii.
K O M U N I K A C J A:
P O D S U M O W U J Ą C
Dobra lokalizacja nieruchomości – przy drodze asfaltowej, z bardzo dobrym dojazdem do Centrum – 3,7 km-12 minut samochodem, cicha i spokojna okolica z dala od miejskiego zgiełku.
Bardzo dobra nowa nawierzchnia drogi, latarnie uliczne, chodnik.
P R E Z E N T A C J A
Prezentacja odbywa się w dniu 23.02.2024 w godz. 12:00 – 16:00.
W A Ż N E U W A G I D L A Z A I N T E R E S O W A N Y C H
Na Państwa oferty zakupu czekamy do 27.02.2024 r. do godz. 15:00 za pośrednictwem formularza „złóż ofertę”.
Szanowni zainteresowani oferta. Do ceny nieruchomości nie doliczyliśmy swojego wynagrodzenia.
Jest ono kosztem naszego zleceniodawcy, czyli właściciela.
Kupując za naszym pośrednictwem zapłacicie tyle samo, co bezpośrednio z tą różnica, że nie skorzystacie z naszego wieloletniego doświadczenia i ubezpieczenia transakcji, jakie mamy wykupione.
Proponowanie właścicielom, rozwiązanie z nami umowy, obniżenie ceny o wysokość naszego wynagrodzenia jest co najmniej niemoralne i jest tym samym, co gdybyśmy my zadzwonili do Państwa pracodawcy i powiedzieli, żeby Was zwolnił z pracy, a wynagrodzenie za ostatni przepracowany miesiąc, może nawet rok przekazał nam.
Dodatkowo narażacie sprzedającego na zapłacenie nam kary umownej w wysokości kilkunastu tys zł.
Premiera odbyła się 18.02.2024 r. o godz.⌚️ 20:00 na kanale ? YouTube i na 8 platformach podcastowych.
Słowo o moim gościu.
– Koordynator Regionu Łódzkiego MLS; – Właściciel biura nieruchomości DSICOM w Łodzi – firmy, która w 2024 roku obchodzi 33-lecie firmy;
– Pośrednik z 25-letnim doświadczeniem w branży nieruchomości;
– Licencjonowany Pośrednik w obrocie nieruchomościami – licencja nr 5008;
– Licencjonowany Zarządca nieruchomości – licencja nr 28641;
– Od 2019 członek Warszawskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami – WSPON;
– W latach 2014-2019 wiceprezes Stowarzyszenia Pośredników SPRNPC – Stowarzyszenia Profesjonalistów Rynku Nieruchomości Polski Centralnej;
-Doradca Nieruchomości -członek Powszechnego Towarzystwa Ekspertów i Doradców Rynku Nieruchomości – licencja nr 122;
– Prywatnie: żonaty, ojciec 15 letniej córki. Amator podróży, wędkowania, dobrego jedzenia, kinoman, nie pogardzi dobrą książką, najlepiej kryminałem i sudoku ????
Zapraszam do obejrzenia wywiadu.
Transkrypcja tej rozmowy.
Dzień dobry w kolejnym odcinku Rozmów z agentem. Dziś moim gościem jest Kuba Piąstka z Łodzi. Kuba jest pośrednikiem od 25 lat. Zapytam go, jak przez te lata utrzymał się na rynku nieruchomości. Jakie etapy przechodził w swojej karierze. Zostańcie ze mną do końca odcinka. Kuba, może zacznijmy od tego, że przed nagraniem mówiłeś mi o tym, że miałeś 3,5 tysiąca ofert w swojej bazie swojego czasu, a dziś masz zaledwie 30.
Pytam Cię o to też dlatego, że ja kiedyś miałem 1000, zszedłem do 100. Ale z 3,5 tysiąca na 30, powiedz jak to zrobiłeś, co było powodem i jak dzisiaj jesteś w stanie utrzymać się z tych 30, powiedzmy sobie szczerze, na dobrym poziomie. Tak, dokładnie. Musiałbym tu przedstawić trochę historii, żeby wszyscy też wiedzieli jak doszedłem nawet do 3,5 tysiąca ofert, bo to też nie było łatwe.
Moja firma działa od 1991 roku. Została założona przez moją mamę. W latach 90. głównie się oczywiście rozwijała na rynku pod kątem sprzedaży wszelkiego typu nieruchomości, ale także i poprzez franczyzę z niemiecką firmą nieruchomości w Hiszpanii, we Francji, Baleary, różne transakcje za granicą były. Co też podniosło standardy i jakość pracy biura.
Zatrudnienie agentów w pewnym momencie było ponad 20 osób w biurze. Pozwoliło to dodatkowo wynająć sporą powierzchnię biurową w centrum Łodzi, żeby zarządzać tym zespołem, ale to były też takie czasy, gdzie komputerów nie było. To była maszyna do pisania, zdjęcia się zszywaczem wszywałów do kartek i do segregatorów, jak poczekalnia jak u lekarza, wszyscy czekali na korytarzu, żeby łaskawie wejść do pośrednika i być obsłużonym przez biuro.
Inne czasy. Biur nieruchomości w latach 90-tych w Łodzi było może z 10. Nie był może to kanibalizm, ale nie było też za bardzo współpracy, każdy próbował orać jak mógł, najlepiej z dwóch stron, do tego właśnie pośrednictwo kredytowe, jeszcze jakieś dodatki. Wszystko się rozwijało. Taka anegdota, pamiętam jak w 96 czy 97 roku kupiliśmy komputer do pracy ze skanerem A3.
On nigdy nie został podłączony. Ten komputer stał w biurze, żeby pokazać klientom, że mamy skomputeryzowane biuro. Ale nigdy ten komputer nie był uruchomiony, bo nikt nie wiedział, jak na nim pracować. Ja dołączyłem do zespołu w 1999 roku. Był okres, kiedy byłem gówniarzem, był to okres, kiedy skończyłem liceum, dostałem się na studia.
I wdrażałem się w firmę, ponieważ wspólniczka mojej mamy zachorowała na śmiertelną chorobę i wiedzieliśmy, że to już niedługo nastąpi. Niestety zmarła w 2000 roku i ja musiałem pomóc mamie ją odciążyć. Na tyle przez lata, to też w tym czasie, co… Wdrożyłem się w firmę. Mam do dzisiaj wiele umów, wiele segregatorów takich na pamięć, żeby zostało w pamięci.
To w tamtych latach 90-tych rocznie zawieranych było umów w biurze, 5, 6, 7 tysięcy umów rocznie z klientami sprzedażowymi i poszukującymi. Oczywiście to się inaczej przekładało na ogłoszenia. Reklamowaliśmy się w prasie. To co powiedziałem jest z ogłoszeń. Rozkładówki, Gazeta Wyborcza, Dziennik Łódzki, Ekspres, cała rozkładówka, to nie tylko jedna strona, ale my dwa.
Mieliśmy swoje własne wydawnictwo, gdzie właśnie założyliśmy sieć Łódzki Rynek Nieruchomości, takim samym nazwą było też to wydawnictwo, połączyliśmy się z Centralnym Bankiem Nieruchomości stworzonym przez Zbyszka Kubińskiego, a potem te sieci żeśmy połączyli jeszcze bardziej razem. Czyli generalnie mieliście swoje medium, bo nie było alternatywy.
Czy mieliście alternatywę, ale bardziej się opoczęło? Nie było jeszcze social media, nie było internetu. Przecież dopiero komórki się pojawiły Nokia T3210, trzy sekundówki, 98, 99 rok, no to to był telefon z cyferblatem jeszcze, nie, do dzwonienia do klienta. No, archaizm, poprzedni wiek, dla dzisiejszej większości młodych agentów jest totalnie niezrozumiały, dla naszych dzieci jest to totalnie niezrozumiałe, tak.
Natomiast, mówię, konkludując do ilości 3,5 tysiąca ofert, to też te 3,5 tysiąca ofert to miałem w 2018 roku ostatni raz. Ale to też rosło, bo ja wdrażając się w swój biznes przejąłem firmę po mamie, mówiłem Ci wczoraj 2006 rok, ale to był praktycznie 2004, czyli już 20 lat sam prowadzę firmę i rewolucje jakie robiłem w firmie, zmieniają ilość ludzi, zmieniając Wprowadzając elektronikę, wprowadzając komputery, wprowadzając jakieś inne formy ogłoszeń, starając się wchodzić w internet, w portale, wyjść do innego klienta, to było monotonna praca, mrówcza.
I zdobywając oczywiście doświadczenie i zaufanie nawet wśród pracowników, bo kadra mojej mamy to byli ludzie o 20-30 lat starsi ode mnie, w związku z tym ja jako osoba młoda, Nie byłem w stanie przez dłuższy czas być w kątem znakiem zaufania nawet wśród pracowników. Nie miałem posłuchu. To też był problem, przez pewien czas, żeby oni mi zaufali, żeby posłuchali, żeby mnie inaczej traktowali.
Lata pracy. Muszę też wspomnieć o tym, że pracowałem na wyłącznościach w latach dwutysięcznych. Lata 2003-2008, tak do tego boomu mniej więcej. Ale na tyle rynek zepsuł wyłączności, że ciężko było na tym zarabiać. Zepsuł. Polegało to na tym, że to niestety fama starych pośredników, szczególnie zawierania umów na wyłączność, gdzie umowa była właśnie na czas nieokreślony.
Do szuflady. Do szuflady i dopiero jak się klient wkurzył i sprzedał sam, to nagle agent wystartował z fakturą. I to było To spalony temat, do dzisiaj się nam odbija to czkawką, bo ci co kiedyś mieli doświadczenie z agentem, te 20 lat temu na takiej umowie, do dzisiaj są wsparzeni. Oczywiście ciężko, ale dzisiaj się uczymy zbijania obiekcji, trochę innego podejścia do klienta, innej pracy.
Oczywiście mi przez wiele lat zależało na tym, ścigałem się z firmami jak No dużymi, może nie będę ich wymieniał, ale wszyscy wiedzą o kogo chodzi, o duże spółki, które zatrudniały w każdym mieście, miały filie, zatrudniały po kilkanaście, kilkadziesiąt osób. Ja się z nimi ścigałem na portalach, jeżeli chodzi o ilość ofert.
Bo no mi zależało też na tym, żebym był rozpoznawalny, tak? Miałem lodówkę otworzyć, moja firma, gdziekolwiek idziesz to moja firma, logo Tułów, samochody obrandowane itd. Inwestowaliśmy w to, ale też swoją drogą Inwestowałem zawsze w nieruchomości. Ja z rodzicami, potem jakoś to się gdzieś tam, żeśmy się kombinowali na różne sposoby, żeby powiększać swój kapitał i budować tą drugą nogę, tak, no bo nie zawsze to pośrednictwo było biznesem, na którym można było zarobić.
Bo jak sam, wiesz, ze swojego doświadczenia i ja też od tego dawno temu doszedłem, to praca jest z dnia na dzień. To ja nie wiem, co mi następny dzień przyniesie, to nie ma Stałego wynagrodzenia, stałej pensji, która mi kapie, ale koszty są stałe, większość ich są stałe, oczywiście one przez lata ewoluowały, koszty marketingu, reklamy, narzędzi, portali, no wielu wielu wielu rzeczy, które ewoluowały, ale podrażały naszą pracę, co gorsza wynagrodzenie Jest cały czas na tym samym poziomie.
Wynagrodzenie mówię nie kwotowym, tylko procentowym. Bo w oczach klienta nadal nam się należy najlepiej procent, dwa. A walka o wyższe wynagrodzenie, to znowu trzeba dojrzeć dzięki takim szkoleniom jak Ty zrobiłeś dzisiaj i którym ja też ucząc się na nowo pracy, oglądania ile jakie koszty ponosiłem przy tym dużym wolumenie ofert Gdzie oczywiście to było pewne ryzyko nastawione, gdzie wiedziałem, że to nie była efektywność suprocentowej sprzedaży, to był totolotek, to była jedna na sto, może tak szacunkowo, oczywiście się sprzedawało i więcej w skali miesiąca i więcej niż jedna na sto, ale był bałagan, nie było kontroli nad tymi ofertami, to były oferty bez wyłączności, powielone w wielu biurach, sami właściciele oferowali.
No stworzył się duży bałagan, tak? Ja już w pewnym momencie jakby dotarłem, że nie kojarzę większości swoich ofert. Sam miałem ponad 1500 ofert, sam ja, moi agenci po 300-400 i zdałem sobie sprawę, że no to nie tędy droga, to nie tędy droga. Utrzymania biura były też ogromne i jak ktoś mi mówi, tata zawsze śmieje się, że czy mam czas załadować tą taczkę, bo że biegam za tą marchewką, ale czy załadowałem tą taczkę.
Nie da się tak idealnie przełożyć tego, brniemy za technologią, za zmianami, dzisiaj się to zmienia W mega szybkim czasie. Ja mam wrażenie, że ja chyba codziennie robię ostatnią rewolucję. Codziennie. W każdym szkoleniu, w każdym spotkaniu, takim jakim ja teraz organizuję, czy uczęszczam na innych śniadaniach pośredników, staram się z każdego coś wynieść.
Z każdego coś zaczerpnąć do firmy. Dzisiaj z Twojego szkolenia też łyknąłem kilka te case’ów, albo jakby znowu mnie ocuciło, że chłopie, weź się za to w końcu, usiądź i to zrób. Bo cały czas jakby Legnę na różnych tematach. Może wydłużyłem tutaj odpowiedź, bo tak jak powiedziałeś, no 25 lat jestem w branży, firmac jest 33 lata.
Przez te 25 lat wydarzyło się mega dużo różnych rzeczy i co najważniejszą decyzję, jaką cieszę się, że w końcu podjąłem, to było przejście na nową wyłączność. Oczywiście musiałem się tego nauczyć. To nie było na nowo. Ktoś mi powiedział, że trzeba w jakiś realny sposób się pozbyć tych bezwłoczności otwartych ofert.
To tam już trochę ludzi ze środowiska tą historię słyszało, ale ja wydałem 20 tysięcy złotych na pocztę, na znaczki polecone, bo uznałem, że Trzeba to zrobić formalnie dobrze, czyli wysłałem wypowiedzenie do tych ponad 3000 osób, umów. To jeszcze przerwę Ci, to jeszcze dobrze, bo jak ja robiłem taki zabieg, to ja miałem dylemat, problem tego typu, że ja nie wiedziałem jak wypowiedzieć umowę.
Tak, ja zrobiłem to wypowiedzenie i poszedł za tym oczywiście list taki, że zmieniamy się dla Państwa, że poprawiamy standardy, że teraz chcemy wejść w wyłączności, w całkowicie inny etap pracy, zapraszamy do współpracy, to będzie otwarty. Wydaje mi się, że chyba nikt nie zareagował na to. Ale się problem rozwiązał.
Ale problem się rozwiązał. Pozbyłem się, żeby wystartować od zera. Mhm. Inne podejście, nauka. Straciłeś zespół przy tej rewolucji? Tak, jedna osoba została. Ja straciłem pół zespołu takim zabiegiem. Czyli miałem z dwunastu chyba sześć osób mi zostało. Oczywiście nie widzieli i tak na tyle przez te lata klapki na oczach, że oni nie byli w stanie się mentalnie przestawić na wyłączność, rozmawianie, pokazywanie tych argumentów i tak dalej.
Musiałem wypracować całkowicie inny zespół, Inne też metody rekrutacji, odciążenia się od tego, bo też od groma czasu zajmowałem się, przepraszam, tak powiem, niańczeniem osób nowych, świeżaków, którzy przychodzili, których musiałem pod rączkę i chodzenie za mną, i pilnowanie, i zwracanie uwagi, to było marnotrawstwo czasu.
Trzeba było to scedować, zewnętrzna firma, zajmująca się onboardingiem, rekrutacją, od A do Z, przejście szkolenia, Nadaje się, dalej jeszcze rekomenduję pójście zrobienie tej licencji, żeby był papier, bo to lepiej wygląda jak w biurze są wszyscy licencjonowani pośrednikami, ekstra i robimy swoje, tak.
Wcześniej miałem agentów na umowach o pracę, dzisiaj są wszyscy na własnym samozatrudnieniu. Tak B2B i oczywiście to też nie jest łatwy kawałek chleba, każdy musi się czuć zaangażowany, żeby zarobić na swój chleb, tak. To się zmienia, to jest znowu wszystko od pokolenia. Tak jak wcześniej wspomniałem, większość agentów 40+, 50, 60, te starsze osoby nawet, miały pewne przełożenie na, jak to mówię, babcie, starsze duże pokolenie, oni mieli całkowicie inaczej do niej podejście, starsze od starszej osoby, to łatwiej było taką babcię, dziadków jakoś przekonać do jakichś mieszkania, sprzedaży i tak dalej.
Ale znowu przechodziło to w jakieś takie zbyt duże spowołanie się z klientem. Czucianie takie. Bardzo mi to przeszkadzało. Musiałem odciąć wiele, wiele tematów, żeby samemu się psychicznie dobrze czuć. Żeby zbudować tą relację. Mam bazę klientów prawie 20 tysięcy osób. I staramy się… Utrzymywać kontakty z tymi ludźmi, bardzo ciężko jest to oczywiście, większość tam jest martwych dusz na pewno, nie da się tak płynnie cały czas przekonać.
Dużo jest takich klientów, którzy cały czas z nami współpracują, to jest miłe, tak i tak też to zastosowałem, że tam mam zapisanych się do daty urodzin, czy jakieś czy jakieś imiona i tych klientów dużo w telefonie i ktoś odzywa się, polata się, odzywa właśnie dzień dobry panie Januszu i on wow o pan mnie jeszcze pamięta i tak dalej, no to wiecie, to jest tak jakby Wcześniej mi na tym nie zależało, bardziej szliśmy na ilość niż na jakość, dzisiaj jest całkowicie odwrotna sytuacja, czasy się zmieniły pod kątem pójścia w kątem poleceń i rekomendacji i to jest najbardziej wartościowe, bo ta osoba jest wielce prawdopodobna, że ona do mnie wróci z kolejnym tematem, ba mnie poleci dalej innym.
Jeszcze jak dodałem do tego pewien content wynagradzania klienta za to, że mnie poleci jeszcze dalej, tak, sprawdza się to nieraz i tak dalej. W międzyczasie wiele funkcji, też różnych przywijało się, byłem wiceprezesem łódzkiego stowarzyszenia, inne organizacje związane z biznesem i publiczne też i szkolne nazwijmy to, gdzie tam gdzieś tam zawsze mnie wypychało na to pierwsze miejsce, nie przeszkadzało mi to i w pewnym momencie podjąłem decyzję, żeby się zająć MLS-em.
Ze względu na to, że już byłem rozpoznawalny w Łodzi, to mi też trochę ułatwiło. Byłem jako wiceprezes stowarzyszenia, też organizowałem ramienia stowarzyszenia, właśnie śniadania, spotkania, ludzie przychodzili. MLS był dla Łodzi czymś całkowicie nowym, no bo była to zamknięta struktura. Myślę, że jak się spotykałem później po wielu latach na różnych spotkaniach takich rekampowych i nie tylko, Wiele miast ma ten sam problem, tak?
Oni są zamknięci, mają czasem swoje zwoło i ciężko im jest mentalnie się otworzyć na współpracę z całą Polską i na wejście w inne standardy pracy, bo to trzeba się całkowicie inaczej przestawić, zmienić, tak? No bo ja oczywiście Dzisiaj jest bardzo dużo agentów, którzy w ogóle nie, nie, nie, za nic nie chcemy wchodzić w oferty bez wyłączności, tylko wyłączy się.
Oni już weszli, wchodzili, pracowali w dużych, renomowanych firmach nieruchomościowych, które są już tylko nastawione na wyłączności, otwierają swoje własne działalności i tak dalej. Dużo łatwiej się oczywiście z takimi osobami rozmawia i oni są bardziej otwardzi do tego, żeby wejść w MLS i się zaangażować i robić swoje.
Ale cały czas jest problem ze starymi biurami, które cały czas idą tym trybem, bez wyłączności na ilość, na może nie utrzymanie tylu tysięcy ofert, bo to polegniemy kosztami reklamowymi. Ale koszmarem jakby w biznesie jest to, że cały czas jest na rynku gdzieś ten jeden, praca za jeden procent, tak? I za pół procenta i za taki minimalizm, który Za Chiny się nie spina, nie spina się.
Jakkolwiek bym gdziekolwiek popatrzył, to ten 1% się nie spina. Ale przez tyle lat funkcjonuje, nie? To jest dziwne. To jest dziwne, tak. Że ludzie chcą pracować na takim poziomie. Ale Kuba, powiedz mi, bo tak sobie myślę, Zresztą też doświadczam, że moi znajomi próbują swoim dzieciom przekazać biznes w biuro nieruchomości, gdzie dzieci, tak jak Ty, dorastały w tej kulturze pracy, widziały, w jaki sposób rodzice się zachowują.
Głównie jest to nierealne. I tylko… Praktycznie ta sukcesja w tej naszej branży nie istnieje. Oni nie chcą. Nie chcą. Ale teraz, gdybyś Ty miał drugi raz podjąć decyzję, że przejmujesz biuro nieruchomości po mamie na przykład, zrobiłbyś to? Tak. Ja tak. Może też jest inna ta sytuacja, bo to była moja pierwsza praca i jest cały czas.
Jestem sam sobie kapitanem i okrętem. Nie pracowałem nigdy na etacie. Gdybym pracował w jakimś korpo, gdzieś bym pracował i później wracam do pracy, może bym w pewnym momencie powiedział, nie, nie, ja chcę inaczej. Wyprowadzam się za granicę czy cokolwiek innego. Pewnie tak. Miałeś wypalenie zawodowe kiedykolwiek?
Oczywiście. Jak sobie z nim porodziłeś? To jest cyklicznie. To nie ukrywam, że to nie jest. Nawet bym powiedział, że to jest pewna zawsze doza takiego wypalenia jest, bo ja obecnie proceduję wiele tematów komercyjnych. Przestawiłem się też troszeczkę w inny typ obsługi klienta i nieruchomości. Ale to owocuje tym, że to jest proces zarabiania długofalowy.
Mój agenci oczywiście pozwalają im na handel jakimiś mieszkaniami, wynajem mieszkań, gdzie zarabia to szybkie pieniądze, ale ja głównie się zajmuję tematami komercyjnymi, gdzie proces zarabiania jest pół roku, rok i dłużej i czasami tuż przed się transakcja Rozwala. Oczywiście jest to frustracja pewna i ile kasy i czasu poświęcone i chodzenia za tym i użerania się z klientami, no przepraszam, że tak nazywam, ale to tak w pewnym momencie jest, no bo to już aż krew się wylewa i ulewa się wszystko i jest ta frustracja, jest to wypalenie, oczywiście.
No to się, ja jestem zodiakalnym bykiem i mam całkowicie i zawsze inne podejście też do finansów, natomiast no Jak nie czuję, że zarabiam, to od razu mi się spalam na tym, tak? Więc muszę mieć ten napęd, czuć to, ale w drugą stronę nie kiszę tej kasy, tylko ją też wydaję na przyjemności. Właśnie próbuję pójść do tych przyjemności, chciałem się zapytać, bo masz nietypowe…
masz na co wydawać pieniądze, masz nietypowe hobby… Pieniądze są zawsze. Pieniądze są zawsze do przyjemności, do wydawania różnych rzeczy i trzeba je wydawać, poświęcać. To mogę szczerze powiedzieć też, że oczywiście nie żyję się tylko tą pracą, mógłbym siedzieć całymi godzinami, dniami i nieraz było tak, że nie spałem po nocach, bo mnie jakiś problem gnębił, no to budziłem się, oczy w sufit, nie no nie będę dłużej leżał w wózku, zawijam się, jadę do pracy i bywało, że czwarta, piąta byłem już w pracy.
I te 15 godzin zasuwałem, ale to też od razu na moim zdrowiu, szczególnie na kręgosłupie od razu wyszło i mam cały czas dzisiaj dolegliwości kręgosłupowe z tym asmatykiem, no są różne dolegliwości zdrowotne, które gdzieś tam się kumulują i mi się odbija to czkawką, jeżeli przegnę.
Pandemia spowodowała też pewne spowolnienie w tym, żeby troszeczkę się inaczej o siebie zatroszczyć, Wojna też z Ukrainą. Inne spojrzenie na to, co się dzieje.
Natłok obowiązków rodzinnych, tych spraw, nie tylko organizacji firmy. Ja dużo robię tych transakcji. Planowanie oczywiście MLS-a, staranie się rozwoju tego MLS-u bardziej być rozpoznawalnym, robienie śniadań, spotkań. Oczywiście to jest kosztem czasu poświęcenia tego, więc trzeba gdzieś to zareagować i odnieść.
Jeżeli finanse na to pozwalają, staramy się wyjeżdżać po prostu na, móc się oderwać. Na pewno już od dłuższego czasu nie wyjeżdżamy na jakby przyzwołową działkę na rogatkach miasta, bo jak to mówiłem, zapali się coś w pracy, to ja rzucałem wszystko i jechałem. A teraz jak mam gdzieś wyjechać, to minimum 300 kilometrów.
Żeby nie dało się w godzinę wrócić. Żeby się nie dało wrócić, tak. Szefie pali się, to dolej benzyny. Trudno. Kurczę, trudno. To jest to, co ja dzisiaj mówiłem, że byłem niewolnikiem we własnej firmie. Tak i dało się. Wiele z nas pracujących, tak zaangażowanych szczególnie w swoją firmę, nie jest w stanie sobie wyobrazić pozostawienia firmy nawet na tydzień, Samopas, pracowników, bez nadzoru, nie wiem, bez kamerek, bez innych rzeczy, bez takiego non-stop kontrolingu.
Pierwszy raz, który mi pokazał, że można, kiedy lekarz mi powiedział sanatorium, kręgosłup. Jedzie Pana 26 dni do sanatorium. Boże, firma mi się załamie, rozleci mi się wszystko, wszystkie transakcje polegną. I dało się. Ba, nawet chłopaki zarobili w tym czasie pieniądze, sam robiłem transakcje zdalnie, dało się.
Kurczę, da się. Czyli tak nie odpoczywałeś? Nie odpoczywałem, tak? Więc teraz jak już jadę, gdzieś staram się odciąć. Jak mówię, finanse pozwolą, pojedziemy za granicę. Pojechać i robić sobie te przerwy co 2-3 miesiące. Nie stać się na wypad jakiś większy, to zrób sobie taki wypad, reset od czwartku do wtorku.
Tak, żeby weekend zagęścić, no odpuścia się pracę, powiedzmy, piątek i poniedziałek, tak, żeby w czwartek po południu gdzieś się wybrać i wrócić w poniedziałek wieczorem albo we wtorek. To już dawało jakiś odzew, nad morze, na Mazury, na spacery, cisza, na jak najdalej od, nawet wolałbym, żeby mieć tego telefonu nie mieć przy tyłku, tak, po prostu, żeby się odciąć.
Trudno i to daje też ten gruby reset, wakacje staram się tak, mamy sezon ogórkowy, no umówmy się, w większości zmieniły się czasy, kiedyś pamiętam, wakacje były zboża, zniwa, wynajmy mieszkań, sprzedaży działek, a teraz każdy człowiek, każdy nasz klient chce też spędzić wakacje ze swoją rodziną, gdzieś inaczej odpocząć, nie jest zaangażowany w szukanie nieruchomości.
Ruch się zaczyna od września, jest do końca listopada, zima jest znowu bryndzą, grudzień, styczeń w zależności od ferii zimowych, świąt i tak dalej jest tak, chyba że wykańczanie czegoś na koniec roku, bo chcą zapiąć to z końcem rokiem kalendarzowym i znowu taka fala i przychodzi lipiec, sierpień i już od dłuższego czasu robimy tak, że Staramy się sobie tak zaplanować te wakacje, żeby jak najwięcej być w terenie, ale nie koniecznie z klientem, tylko samemu sobie, ładuję sobie te bateryjki i poprzez to.
Spędzam sobie wiadomo, kupiłem sobie fajny stary kabriolecik, jak to kaprys po czterdziestce, a co? Pokażemy zdjęcie w filmie. Dobra, nie ma sprawy. To jest taka jakby moja świeża, uznałem kiedy, a jak nie teraz, a czemu nie, mówię wędkować, kino, książka, jeżeli jest czas na to, się skupieniem, tak? Natomiast, no trzeba…
Jest nowa pozycja na liście teraz? Od dzisiaj. Tak, twoja. Może to zobaczymy przed ujkiem, bo to będzie pomocne pod kątem wdrożenia tych tematów, tak? Ale wracając jakby oczywiście, spędzanie swojego czasu, poświęcanie więcej uwagi rodzinie, bo to też oczywiście w pewnym momencie, wiele znam pośredników, gdzie małżeństwa się porozpadały.
I polegli. Już gdzieś tam, bo za bardzo się czasu poświęcało pracy, ta orka była gruba, a nie było z tego efektów żadnych i oczywiście takie zatrzymanie się i spojrzenie na siebie z obok jest konieczne co jakiś czas. Konieczne, po prostu raz, że ta przerwa, zrobić sobie taki reset wakacyjny i wtedy, chociaż ja też staram na tych wakacjach o pracę nie myśleć.
No gdzieś to z tyłu głowy jest gdzieś tam przeświadczenie, a może coś tam zrobić, a to może by przypadało poprawić coś w umowie, a to rzućmy to w eter jakiegoś prawnika, albo jeszcze coś zmienimy, a to coś z ludźmi. Jeździłem na wiele szkoleń takich motywacyjnych, budowania marki osobistej, budowania zespołów, challenge’ów, jakichś różnych takich wielodniowych takich szkoleń, gdzie moi pracownici śmiali, że jak szef wraca, to już się boją, bo ja byłem naładowany energią, byłem naładowanym podmysłami.
Zaleziłem tym też wielu agentów, wiele firm, które się zaszczepiłem, naprawdę fajną rewolucję zrobiły, tak? Mnie co dzisiaj najbardziej zależy, ja te śniadania, spotkania robię po to, żeby zintegrować środowisko, żebyśmy nie byli dla siebie konkurencją, to jest najgorsze, bo lata poprzednie, w lata 90.
wchodziłem w tą branżę, lata 2000. Grabki każdy w swoją stronę, działalność, prowizje z dwóch stron, zero współpracy z drugim agentem, ja sprzedam, jak nie sprzedam to ci dam, nigdy tej transakcji by nie dochodziło do skutku i wszyscy mijaliśmy się na schodach, jakieś klatki, było wrażenie, że cię zaraz popchnie i zepchnie z tych schodów, opluwanie, jakieś no dziwne rzeczy, a teraz Fajne są sytuacje, jak się spotykamy u klienta, no zdarza się tak, każdy z nas walczy o przyjęcie, pozyskanie jakiejś nieruchomości i nagle się w drzwiach wymijamy z jakimś agentem, cześć, cześć, buzi tu, cześć, słuchaj, o co tam i nagle ten klient patrzy, to Wy się nie zabijacie, nie, my ze sobą współpracujemy, tak.
Jeżeli Państwo z koleżanką przywieźliście umowę, super, ja będę miał klienta, Oni Państwa reprezentują z gramy, tu ma być deal, tak, żeby ta transakcja doszła do skutku i oczywiście znowu to też jest edukacja, znowu pokazanie, że tak się da, że da się pracować do reprezentacji jednej strony, bo znowu ja też pracuję z wyłącznościami też, ja się cały czas uczę, to nie ma…
W sytuacji, że ja pozyskałem wiedzę w 2018 roku, jak się uczyć na wyłącznościach, ja już do tego roku nie zrobiłem dzisiaj żadnych nowych szkoleń w wyłącznościach. No nie ma szans. Cały czas coś nowego trzeba wdrażać, pozyskiwać, sprawdzać, papierologię i tak dalej, i tak dalej. I z czym się tutaj borykam, z ludźmi, którzy tu przychodzą, cały czas jest problem, że ta stwara gwardia pośredników Nie będę używał takiej nomenklatury, która jest używana często.
Oni się nie reformowali, oni nie przychodzą na szkolenia. Ja ich nie widzę, nigdzie nie widzę, bo przyjeżdżę na masę szkoleń. Co miesiąc jeżdżę gdzieś do kogoś, żeby pozyskać wiedzę i ja sam się uczę na szkoleniach, które sam organizuję i nie widzę tych ludzi. Oni cały czas oczywiście istnieją, robią te transakcje, ale nie mam pojęcia w jaki sposób idą, nie ma u nich sukcesora, więc zarabiają, pracują do ostatniej kropli krwi, że tak powiem chyba do dziewięćdziesiątki i że tak powiem z balkonikiem będą jakieś zasobanie za nieruchomością, ale to ma jakieś swoje granice.
No tak, tylko że zobacz, są jedni, są drudzy, są ludzie, którzy się rozwijają, szukają nowych rozwiązań, edukują się, zarażają tym innych. Są tacy, o których teraz powiedziałeś, powiedzmy, że trochę skostniali, ale i ty zarabiasz i oni jakoś zarabiają i każdy jakby żyje z tego pośrednictwa i teraz pytań, co jest tym sukcesem, gdzie jest ten sukces?
Często oglądają mój kanał osoby, które dopiero wchodzą do branży. I teraz, co powinniśmy im przekazać, w którą stronę powinni iść, żeby ten sukces osiągać? Bo z jednej strony można wyciągnąć taki wniosek, że jak będziesz skostniał i nie za wiele będziesz od siebie dawał, to też zrobisz transakcję. Albo w drugą stronę edukuj się jak najbardziej, rozwijaj po to, żeby mieć te sukcesy.
Tylko teraz gdzie wiesz, gdzie jest ta różnica? Jest różnica polegająca też na tym, że oczywiście czas pokazał, że ta wyłączność ma całkowicie inny odzew, bo inaczej jestem w stanie pracować. Ja nie będziemy dzisiaj opowiadać na czym polega wyłączność, ale oczywiście ta praca z wyłącznością jest całkowicie inna niż przy ofercie bez wyłączności, gdzie jestem jednym z wielu i to jest totolotek, czy zarobię, czy nie zarobię.
Tu jestem w stanie pozyskać mimo wszystko nawet zwrot kosztów, Ale zarabiam całkowicie inne pieniądze. Na swoim własnym przykładzie, zaczęliśmy od czego, bo miałem 3,5 tysiąca ofert, byłem rozpoznawalny, byłem wszędzie, koszty były gigantyczne, koszty zmniejszyłem do całkowicie innego poziomu, dzisiaj moja firma cały czas oscyluje w około między 25 a 35 ofert, no bo to się cały czas zmienia, ale te transakcje robimy, bym powiedział, że robimy Osiem na dziesięć ofert się sprzedaje, te dwie nawet jak wypadną, to one albo wrócą do nas za jakiś czas, albo je wynajmiemy i potem je sprzedajemy, zarabia się na każdym, da się zarobić i co najważniejsze, musi być etyka, musi być lojalność, jeżeli już mamy działać ze sobą, współpracować na tym rynku, ja zawsze tu staram się agentom o tym mówić, dzisiaj pracujesz u kogoś, super, Zdecydujesz za jakiś czas dojrzeć do swojej własnej działalności, otworzysz ją, dołączasz do zespołu innych pośredników, bądź etyczny, działaj fair, nie rób nikomu za plecami i jeśli już reprezentuj swojego klienta, nie podbieraj komuś klienta, bo dzisiaj żyjemy w dobie social mediów, gdzie naprawdę z hejcik można bardzo szybko zrobić i to Dostać dobrą opinię to ekstra, ale hejt jak już pójdzie, to jesteś spalony.
Bardzo łatwo, szczególnie ja, który tutaj nadzoruje różne grupy messengerowe i różne lokalne społeczeństwa, jesteśmy w stanie, gdzie do mnie przychodzą zapytania, co ja uważam o danym agencie, a ktoś się nad kimś sparzył, Czy, no nie wiem, że jestem wyrocznią, ale to jest pewna jakaś taka komitywa musi być między agentami i musimy sobie ufać.
I ja uważam, że tylko siła we współpracy, no MLS jest bardzo fajnym narzędziem do tego, do tej wymiany tych danych, do innej pracy z ofertą, z klientami, jakby właśnie pokazania, że idźmy w tym kierunku, żebyśmy pokazali klientom, Że usługodawca, taki jak pośrednik, też się coś liczy, że my uczciwie zarabiamy swoje pieniądze i chcemy też za to uczciwe wynagrodzenie, już nie ten jeden procent.
To, co też Ty przedstawiasz w tym swoim szkoleniu, przedstawieniu, jakie są koszta prowadzenia działalności, każdy taki rachunek sumienia musi u siebie zrobić. To jest bardzo wartościowe do tego, żeby zdać sobie sprawę, Czy jest warto w ogóle iść w tym kierunku, czy jest warto, bo wielu jest naszych klientów, najczęściej jest takich, że o pan wystawił fakturę na 20, 30 tysięcy, pewnie tak co miesiąc, to ja syna wyślę na kurs pośrednika, zostanie agentem i ci ludzie sobie nie zdają sprawy jaki to jest ciężki nakład pracy.
Do prowadzenia biura, więc ja tak samo jak doradzam, przychodzi klient na szukanie lokalu użytkowego pod jakąś działalność fryzjer to się go pytam czy pan ma kasy na kupce na rok pracy z założenia, że nikt przez rok do pana nie zapuka i tak samo pośrednik, jeżeli przychodzić do zawodu to musisz mieć półkę kasy, bo tu nie ma regularnych zarobków, tak więc albo wchodzisz i się zaangażujesz w to Albo bez sensu wypalanie się, tak?
To nie jest łatwy zawód, to umówmy się, to nie jest łatwy zawód i wypalenie jest bardzo blisko, bardzo szybkie, bardzo łatwo można polec właśnie jakby na braki kontroli kosztów, wydatków, polec na jedna dobra transakcja i już ktoś szaleje z wydatkami i samopas, a potem następny miesiąc mamy, nic się nie dzieje i nagle trzeba te pieniądze skądś wydubać.
Utrata zespołu. Przechodziłeś przez utratę zespołu, że odeszła Ci cała ekipa i zostałeś z ofertami, albo zabrali oferty. Albo sam byłem, no ci się powiązały zabrania, zdarzały się, tak, to też mimo umów, w zakazie konkurencji, czy jakichś zabezpieczeń danych zawsze gdzieś to, gdzieś tam, dobra, machnęliśmy ręką, to wszystko, to była analiza, czy te oferty były wartościowe, czy nie, tak, czy jakby obserwowałem później ich, I oni się nadal te oferty nawet nie sprzedawały, to znaczy, że były i tak słabe, czy słabo zarządzane, czy w jakiś sposób funkcjonowani, więc dzisiaj po 25 latach w branży oczywiście nie mówię, że chciałbym już pójść na wcześniejszą emeryturę.
Kto wie, może. Jeszcze masz trochę do zrobienia w środowisku. Ale mi się chce, nie mógłbym osiąść na laurach i tak powiem i tylko Kieliszek, tam palemka i będę na tej plaży siedział i nic nie robił. No to jest mój żywioł, wdrożyłem się w ten biznes, jak to mówią, z mlekiem mojej matki. Już tyle lat zawsze w domu o nieruchomościach.
I to dosłownie, nie? I to dosłownie, tak. W praktyce dokładnie i powiem Ci, że dzisiaj
chciałbym to robić jak najdłużej, tak? Chciałbym nawet pozostawić po sobie tą cegiełkę, że ludzie mnie zapamiętają, że ja zintegrowałem środowisko, że Dałem wartości, że ludzie dzięki mnie się spotykają, uczą, łączymy się. Zero, żadnej konkurencyjności. Staram się dać ten fajny powiew powietrza do tej współpracy agentom, żebyśmy ze sobą nie konkurowali.
W żaden sposób, no bo jak byśmy analizowali pracę pośrednika, to ja nie jestem w stanie monopolu osiągnąć i ogarnąć całego rynku i zawładnąć tym. No nie. My w Lublinie mówimy, że słowo konkurencja zamieniliśmy na współpraca. To też, tak jak Ty, dokładnie to samo robię, integruję środowisko, robię szkolenia, spotkania, śniadania.
I też pewną grupą ludzi jakby zaczęliśmy budować system współpracy między sobą i powiedzieliśmy, nawet mieliśmy przez moment takie hasło, że było konkurencja i przekreślona współpraca, nie? I to… I to próbowaliśmy też ludziom pokazać, tak jak Ty mówisz o tym przykładzie, kiedy klient w drzwiach widzi, że się znacie i przybijacie piątkę, to dokładnie tak samo my mówiliśmy, że my współpracujemy ze sobą, dzięki temu szybciej możemy zrealizować potrzebę klienta, czy popytowego, czy podażowego, no bo się wymienimy, robimy deala.
I nie zarażamy klientów do naszego zawodu, bo to jest też istotne, bo bardzo łatwo można zepsuć tą relację z klientem i właśnie potem Znowu, on do mnie trafia i ja muszę zbijać te obiekcje, zbijać jego obawy, jego strach. W jakichś użyciach słowa chciałem, żeby pośrednik nie wykiwał klienta. Cały czas się z tym zderzamy.
W Stanach, w innych krajach Europy i za granicą jest tak, że Pośrednicy zajmują się sprzedażą nieruchomości, tam jest 90% rynku zajmuje pośrednik, tam nikt sam na własną rękę nie sprzedaje nieruchomości. Agent nieruchomości, proszę bardzo, tak, jest to normalne, a u nas my musimy niestety walczyć jak ten cały ogień, jak ludzie jaskiniowcy, tak.
Chociaż ja myślę, że ta tendencja do współpracy z pośrednikiem troszeczkę się zmienia, że jednak ten powoli nasz wizerunek zaczyna się być lepszy, My podnieśliśmy, to też ja od 2000 roku pracuję, też widzę, jak dużo jest szkoleń, jak dużo można się uczyć, ile jest materiałów, książek od tamtej pory wyszło.
Ja pamiętam, jak wchodziłem do branży, ja nie miałem ani od kogo się uczyć za bardzo, ani nie miałem książek, nie mogłem nic znaleźć, poszedłem na studia. Bo pomyślałem, że studia będą najlepszą formą, ale studia są długotrwałe, ja potrzebowałem wiedzy tu i teraz, żeby już się wdrażać, więc szukałem jakichś szkoleń.
Tak, praktycznie coś z praktykami, coś, co się żyje. Ale tamte były czasy, czasy tamte były takie, że nikt nie chciał się dzielić wiedzą. Tak, bo budował konkurencję. Tak, budował konkurencję, nie chciał się dzielić wiedzą, nie było to w ogóle, czy odpłacić, czy nie odpłacić, nie było wymiany informacji, nawet na takich konferencjach nieruchomościowych czy coś, jak gdzieś się siedziało to Ktoś chciał nawiązać relacje z drugim agentem.
Słuchaj, ty jesteś z Lublina, ja jestem z Łodzi. Wiesz co, ja mam takich klientów komercyjnych, może byśmy współpracowali, bo ja mam taki temat. Słyszałem, widziałem w Twojej ofercie, masz taki obiekt, ja mam podobny, to mam taki problem. I ci wszyscy się tak zamykali w soli. I nie było tej w ogóle nawet chęci.
Bariera, koniec. Oni chcieli się uczyć, ale zero nawiązywania kontaktu. No dzisiaj się to zmienia, no pokolenie się zmienia. Tak, no ja Mamy dzisiaj pracowników milenialsów, tak, znowu inne pokolenie i inne, my jesteśmy, ja jestem X-em, tak, i są następni i, i oczywiście to się na tyle drastycznie też zmienia te czasy, że nadgonienie wejścia i w social media i w nowe technologie, oczywiście no trzeba temu i czas i kasę poświęcić i nigdy nie wiesz, czy to będzie wystarczające.
Kiedy jest ten moment, że wow i to będzie dzięki temu zarabiał, to się cały czas zmienia. Już powoli Facebook też odchodzi tak, jest już trochę stary i trzeba się przestawiać na inne. To jest trochę tak, że zanim się czegoś nauczysz, to już to się deaktualizuje i musisz uczyć się nowej rzeczy. I mówię, tu jest cały czas nauka, pozyskiwanie, szukanie źródeł, kontaktów, ale no właśnie jakby ta praca…
Dzisiaj mi przy tych wyłącznościach, gdzie inny nakład pracy, inna decyzja, z kim chcę pracować, z kim nie chcę, nie muszę się rzucać na każdą ofertę. Ja decyduję, czy chcę się zająć tą ofertą, czy nie, jakiego klienta obsługuję. Poszedłem bardziej w nastawienie obsługi jednostronnej, bo też się wielokrotnie sparzyłem przy stole, gdzie po jednej stronie był kupujący, sprzedający i oni się, o jak to to?
To my płacimy, wy też płacicie. Ja więcej, ty mniej. Tak, a dlaczego to to, a to takim o kosztach, to kogo pan reprezentuje? I to wielokrotnie parzyło mi transakcje, bo w końcu oni wstawali od stawy, albo nie dochodzili do transakcji, a nawet jak dochodziło do transakcji, to sprawa była w sądzie i też żeśmy się odbijali od ściany, no bo sąd od razu, a kogo pan stronę reprezentował?
I albo zmniejszał wynagrodzenie, albo w ogóle robił inaczej, Dochodzenie tych wynagrodzeń było karkołomne, kosztowne. Sami wiemy, w jakim systemie podatkowym żyjemy. Wystawiamy fakturę, płacimy podatki, a nie mamy pieniędzy, tak? I dopóki to też się nie zmieni, to też nie poprawi nam pracy. To można rozmawiać zawsze.
Możemy się spotkać za kolejne 25 lat. Będziemy większymi dinozaurami tego biznesu. Co się zmieniło i jak się zmienialiśmy? Nasze otoczenie i konkurencja, o której my tutaj mówimy, nasi partnerzy współpracujący, jak oni też ewoluowali. Bo jak robiłem wewnętrzną rewolucję w firmie, to robiłem ją tak co 3-5 lat.
Później co roku. Później co miesiąc. A ja teraz się rano budzę, sprawdzam pocztę i wszystko inne rzeczy i mówię, Boże, muszę dzisiaj znowu coś wprowadzić. Social media dla większości osób są nadal nie do przebnięcia. Konto na Facebooku, konto na Insta czy gdzieś tam. Robienia teraz tych rolek, bumerangów, wszystkich innych tych rzeczy.
Jak to? I co mam? Jaki content w 3 sekundy przekazać? Sprzedaj nieruchomość, tu tu tu tu tu tu. Wszystkie, byłby taki film fajny rzucony w YouTube, jak byś biegiem przez samochód przełożył wszystko, przez kuchnię, tu wskoczenie po salonie, prezentacja nieruchomości. Ja się czasami tak czuję, że ta prezentacja jest na takim napędzie speedzie, bo ci klienci nie mają czasu.
Klient dzisiaj, który do nas dzwoni, on oczekuje reakcji natychmiastowej na telefon. Po jednym sygnale on już jest zniecierpliwiony. Jak ja nie oddzwonię od niego, albo nie odpiszę mu smsa, albo nie oddzwonię w ogóle tego dnia na telefon, to jest katastrofa. Jestem spalony. To kiedyś było niespotykane.
Oczywiście dzisiaj jeszcze kolejne spotkanie, odsyłam, przepraszam, dzisiaj mamy takie i takie spotkanie, jestem osiągalny do którejś godziny. Oddzwonię tak szybko jak będzie możliwe, ale muszę to spełnić, muszę to zrobić, no bo to jest niestety ten fuck up może być w każdej chwili i ten hejt muszę mieć z tyłu głowy, że ten zniecierpliwiony klient niestety może mi zaszkodzić.
Ostatnio oglądałem odnośnie tej prędkości, oglądałem wywiad z Polką, która się przeniosła do Hiszpanii. Pracowała w korpo tutaj, w Polsce, pojechała tam i opowiada taką sytuację, że była przyzwyczajona do tego, że sprawy załatwia się tu i teraz. To jest mail, telefon, coś się dzieje, jest interakcja. My jesteśmy w Sikorsku, jest na wczoraj, a w Hiszpanii jest na wczoraj, a tam jest na jutro.
Tak, trzy dni, żeby tam najprostszą sprawę załatwić. Mówi, że to było bardzo trudne do tego, żeby się przestawić z tego pędu naszego, I takiego korporacyjnego do tego, żeby tam po prostu normalnie, spokojnie sobie żyć. Kuba, tym optymistycznym akcentem bardzo Ci dziękuję za to spotkanie, za tą rozmowę, za te 25 lat Twojego doświadczenia przekazane w kilka dosłownie minut, w pigułce.
Mam nadzieję, że będzie to wartościowe dla naszych odbiorców. No i co? Niebawem nagrywam kolejny wywiad, więc zapraszam Was do obserwowania kanału. Jeżeli ta rozmowa Wam się podobała, jeżeli macie jakieś pytanie do Kuby, piszcie w komentarzach. Do zobaczenia. Cześć. Do zobaczenia.
Chcesz jeszcze skuteczniej działać na rynku nieruchomości?
Mam dla Ciebie wyjątkową niespodziankę!
Na tej stronie znajdziesz specjalnie wyselekcjonowane narzędzia, które pomogą Ci podnieść jakość Twojej pracy i osiągnąć jeszcze lepsze wyniki.
Dzięki długoletniej współpracy z najlepszymi firmami w branży, udało mi się wynegocjować dla Ciebie wyjątkowe rabaty i okresy testowe na produkty, które sam z powodzeniem wykorzystuję.
Nie czekaj, skorzystaj z tej okazji i wyposaż się w narzędzia, które przyspieszą Twój rozwój!”
KSIĄŻKA NOWOCZESNY POŚREDNIK 10% rabatu na zakup mojej książkiNowoczesny Pośrednik
ASARI CRM Podczas rejestrowania konta w ASARI, wpisz kod partnerski, P.62723 dostaniesz 1 m-c bezpłatnego korzystania do ASARI (oprócz 2 tygodniowego okresu bezpłatnego) po dokonaniu pierwszej opłaty za usługi.
ASARI TRACKER Nagranie szkolenia z ASARI TRACKER <ODBIERZ>
SPOTBROWSER Dostęp do darmowego, testowego konta. <ZAŁÓŻ KONTO>
ESTI CRM i WWW 5% na rok dla nowych klientów na abonament i stronę www, którzy przy rejestracji wpiszą kod 123app <PRZETESTUJ>
NBOT Dodatkowy 30-dniowy dostęp zostanie aktywowany po zarejestrowaniu się przez link promocyjny i dokonaniu płatności za pierwszy okres korzystania z aplikacji. <ODBIERZ 30 DARMOWYCH DNI>
GIRAFFE360 Na hasło: Marek Kloc Rabat 450 euro = darmowa wysyłka + darmowe szkolenie – Katarzyna Pokorska – Wyłączny Partner Sprzedaży w Polsce +48 607 348 649
Raport dla działki to kompleksowa informacja o nieruchomości. W jednym miejscu zapoznasz się z danymi pochodzącymi z kilkudziesięciu oficjalnych rejestrów obejmujących m.in. zagospodarowanie przestrzenne, ukształtowanie terenu, uzbrojenie, nasłonecznienie, obszary zalewowe, uwarunkowania środowiskowe czy odległość do najbliższej szkoły lub przystanku. W tej bazie jest ponad 38 mln działek i 8 mln adresów z całej Polski aktualizowanych na bieżąco. Zobacz przykładowy raport.
Szaleństwo na rynku mieszkaniowym: kupuje ten, kto da więcej.
Kupują na łapu capu, flipują, urządzają castingi, windują ceny co kilkanaście dni – ostatnie dni na rynku mieszkaniowym to, zdaniem doradców i pośredników, istne szaleństwo. Winowajcą zamieszania jest kredyt 2 proc. i jego niejasna przyszłość.
Krzysztof Kabaj, członek zarządu PFRN: Właściciele mieszkań wygrali los na loterii, bo sprzedaje się w zasadzie wszystko, co mieści się w pułapie kredytu 2 proc.
Tomasz Błeszyński, prezydent Federacji Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości: Deweloperzy mają teraz trudny orzech do zgryzienia.
Marek Kloc, Nowoczesny Pośrednik: Codziennie kilka osób ogląda mieszkanie wystawione na sprzedaż.
Mateusz Kaczorowski, prezes Bielsko-Częstochowsko-Katowickiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami: Deweloperzy podnoszą ceny co kilkanaście dni.
Janusz Tomczak, członek zarządu trójmiejskiego Dom&House Nieruchomości: Wyhamowała sprzedaż mieszkań i domów w cenie 1-2 mln zł, choć popyt nie zmalał.
Mieszkanie zlokalizowane przy ul. M.C.Skłodowskiej 2 w Świdniku.
Położone jest na czwartym piętrze czteropiętrowego bloku.
Na powierzchnię 48, mkw składa się: 2 pokoje, kuchnia, łazienka, WC, przedpokój.
Mieszkanie posiada przynależną piwnicę.
🛠 STAN TECHNICZNY.
Mieszkanie jest dwustronne, widne, do odświeżenia.
W cenie meble i wyposażenie.
💰 KOSZTY:
✅ Czynsz administracyjny ok. 450 zł /1 osoby.
✅ TV, internet zgodnie z umową z operatorem
📖 STAN PRAWNY:
Lokal stanowiący odrębną własność wraz z udziałem w gruncie. Posiada z założoną księgą wieczystą. Dział III i IV wolne od wpisów, co oznacza, że mieszkanie nie jest obciążone.
ℹ️ INNE DANE:
Krótki termin wydania.
🏢 BUDYNEK:
Na klatce schodowej zamontowane jest oszczędne, inteligentne oświetlenie.
Wokół bloku dostępne są bezpłatne miejsca parkingowe, dużo zieleni.
📝 NOTA PRAWNA.
⚠️ Opis oferty zawarty na stronie internetowej sporządzany jest na podstawie oględzin nieruchomości oraz informacji uzyskanych od właściciela. Może podlegać aktualizacji i nie stanowi oferty określonej w art. 66 i następnych K.C.
⚠️ Na prezentacji poprosimy Państwa o podpisanie wydania adresu. Ze względów bezpieczeństwa właścicieli nieruchomości konieczne będzie podanie swoich danych. Imię i nazwisko, PESEL, nr telefonu, a także złożenie czytelnego podpisu na karcie odbioru adresu.
⚠️ Prosimy pamiętać, że do ceny transakcyjnej należy doliczyć 2% podatku od czynności cywilnoprawnych, koszt taksy notarialnej wpłacanej gotówką w kancelarii notarialnej oraz ewentualny koszt obsługi transakcji przez biuro nieruchomości.
Temat: Mistrz Ksiąg Wieczystych: Jak Odkrywać, Weryfikować i Chronić Klienta.
Prowadzący: mgr Piotr Szczekala
Specjalista prawa nieruchomości i gospodarki nieruchomościami.
Doświadczenie akademickie wieloletni wykładowca na studiach licencjackich, magisterskich oraz podyplomowych w Wyższej Szkole Ekonomii i Innowacji w Lublinie na kierunkach Zarządzanie nieruchomościami, Wycena nieruchomości, Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami, trener i wykładowca na szkoleniach z zakresu ksiąg wieczystych, specjalizacja w prawie cywilnym, w szczególności w prawie nieruchomości oraz w gospodarce nieruchomościami.
Doświadczenie zawodowe absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, aplikacja sądowa w okręgu Sądu Okręgowego w Lublinie zakończona pozytywnie zdanym egzaminem sędziowskim, orzekanie w Wydziale Ksiąg Wieczystych oraz w Wydziale Gospodarczym Krajowego Rejestru Sądowego.
Cena biletu: 250 zł
W cenie biletu:
6 godzin szkolenia śniadanie w postaci bufetu szwedzkiego bufet kawowy przez cały czas szkolenia certyfikat uczestnictwa
PLAN SPOTKANIA
9:00 – 11:00 – Panel I 11:15 – 12:45 – Panel II 12:45 – 13:15 – Obiad 13:30 – 15:00 – Panel III
Cel prezentacji: Pokazanie, jak wykorzystanie technologii i AI może zwiększyć skuteczność działań marketingowych oraz pomóc w generowaniu wartościowych kontaktów.
Zakres tematyczny:
Nowoczesne strategie pozyskiwania leadów w nieruchomościach.
Technologia i AI w sprzedaży nieruchomości
Jak poprawić jakość i liczbę kontaktów od zainteresowanych klientów?
Mirek Chudy – CEO Spotbrowser.com, najpopularniejszego systemu do tworzenia wirtualnych spacerów z wbudowaną sztuczną inteligencją. Ekspert branży nieruchomości z zakresu marketingu online.
67. Śniadanie Lubelskich Pośredników Nieruchomości – Nowoczesna wycena nieruchomości Data: 13 marca 2025 r. Godzina: 09:00 – 12:00 Miejsce: Hotel Piano, Lublin Bilet – 100 zł brutto Zapraszamy na 67. Śniadanie Lubelskich Pośredników Nieruchomości, podczas którego skupimy się na jednym z kluczowych aspektów pracy pośrednika – wycenie nieruchomości. W dynamicznie zmieniającym się rynku umiejętność szybkiej i trafnej oceny wartości nieruchomości jest nieoceniona. Gość specjalny: Izabela Solarska – rzeczoznawca majątkowy (nr uprawnień 7787), ekspert w dziedzinie wyceny nieruchomości. Temat: Nowoczesna wycena nieruchomości – praktyczne wskazówki dla pośrednika Podczas spotkania dowiesz się m.in.: Jak pośrednik może szybko oszacować wartość nieruchomości? Jakie metody wyceny stosuje rzeczoznawca? Cena a wartość – na co zwrócić uwagę? Co realnie wpływa na wartość rynkową? Jak ekologiczne rozwiązania (fotowoltaika, pompy ciepła) kształtują cenę nieruchomości? Jakie narzędzia mogą ułatwić wstępną wycenę jeszcze przed zleceniem pełnej analizy? Nie zabraknie też miejsca na networking, wymianę ofert oraz wartościowe polecenia! AGENDA: 08:30 – 09:00 | Rejestracja 09:00 – 09:30 | Networking i śniadanie 09:30 – 09:40 | Powitanie gości 09:40 – 10:00 | Wymiana ofertami 10:00 – 10:15 | Polecajka 10:15 – 10:30 | Przerwa 10:30 – 11:30 | Prelekcja gościa specjalnego 11:30 – 12:00 | Sesja Q&A Dołącz do nas i poszerz swoją wiedzę w gronie profesjonalistów!
66 śniadanie
Zapraszamy na śniadanie lubelskich pośredników nieruchomości, które odbędzie się 13 lutego 2025 r. w restauracji Piano w Lublinie.
Tematem prelekcji będzie „Badanie gruntu przed zakupem działki” – kluczowa wiedza, która pozwoli Ci wyróżnić się na rynku i zapewnić swoim klientom bezpieczeństwo inwestycji.
Prelegentem będzie Maciej Flak – z wykształcenia inżynier budownictwa i inżynier inżynierii środowiska. Pasjonat motosportu, przeróbek samochodów, podróży i sportów ekstremalnych – najlepiej wszystko w jednym! Posiada blisko 11-letnie doświadczenie w branży budowlanej, prowadzi rodzinną firmę i ma na koncie tysiące wykonanych badań gruntu. Jego wnikliwość, nieszablonowe podejście i fotograficzna pamięć do wyników sprawiają, że jest jednym z najlepszych ekspertów w swojej dziedzinie.
Podczas spotkania dowiesz się:
Dlaczego badanie gruntu to must-have przed zakupem działki i jak je przeprowadzić na każdym etapie. Jak geoportal i mapy historyczne mogą pomóc w weryfikacji działki bez wychodzenia z biura. O praktycznych przykładach, które pokazują, jak badania gruntu wpłynęły na decyzje zakupowe – 4–5 prawdziwych przypadków! Jak minimalizować ryzyko związane z tzw. “minami geologicznymi”, by zapewnić klientom pełną transparentność transakcji. O roli pośrednika w świadomej sprzedaży działek – jak zadbać o ich weryfikację pod kątem zabudowy, dostępu do mediów i kosztów uzbrojenia.
To nie tylko prelekcja – to także networking, czyli:
Możliwość wymiany ofertami sprzedaży działek i nieruchomości. Wspólny posiłek, budowanie relacji i dzielenie się poleceniami – każdy uczestnik może zarekomendować firmy, które warto uwzględniać we współpracy lub polecać swoim klientom. Wiedza od eksperta, jakim jest Maciej Flak, którą wykorzystasz od razu w praktyce!
Nie przegap tego spotkania – zyskaj wiedzę, która podniesie Twój profesjonalizm i zwiększy zaufanie klientów!
Zarejestruj się już dziś i dołącz do grona najlepszych pośredników w województwie lubelskim!
Kiedy: 13 lutego 2025 r., godz. 9:00-12:00 Gdzie: Restauracja Piano, Lublin Cena: 100 zł
Liczba miejsc ograniczona – zarezerwuj swoje miejsce już teraz!