Zakup działki budowlanej to jeden ze sposobów na zabezpieczenie kapitału, który Polacy deponują w bankach. Działki i grunty niezabudowane stały się w ostatnim czasie chętniej poszukiwane przez. Wiele wskazuje na to, że ta tendencja jest spowodowana sytuacją epidemiczną.
Autor: Marek Kloc
Rozmowy z Agentem #5 | Karol Kowalczyk | Marek Kloc
Rozmowy z Agentem #5 – Karol Kowalczyk
🔗 NA SKRÓTY:
- Jak to było z Twoją pierwszą pracą?
- Jak Twoja przygoda z nieruchomościami zaczęła się?
- Czym jest etyka. Gdzie ona się zaczyna, gdzie kończy.
- Masz takie wrażenie, że my jako pośrednicy bardzo często rozwiązujemy takie życiowe problemy klientów?
- Kierujesz się emocjami, sercem, czy bardziej zwracasz uwagę na czynniki finansowe?
- Nie miła sytuacja w pracy.
- Z czym klienci sobie nie radzą?
- Czy faktycznie Pośrednicy zarabiają dużo?
- W czym się specjalizujesz?
- Dlaczego ważny jest pozytywny wizerunek pośrednika?
- Czy social media mogą być zagrożeniem dla portali ogłoszeniowych?
- Mit o pośrednikach.
- W którym momencie swojej pracy odczuwasz największą frajdę?
- Zabierasz pracę do domu?
- Pytanie do mnie.
📄 Transkrypcja tej rozmowy:
🧔🏻Marek: Cześć, witajcie w kolejnym odcinku wywiadów. Dzisiaj ze mną jest, moim gościem jest Karol Kowalczyk. Karol jest pośrednikiem w obrocie nieruchomościami. Jest członkiem Stowarzyszenia Pośredników w obrocie nieruchomościami, ale również kreatorem wizerunku biura Visum.
👨Karol: Zgadza się.
🧔🏻 Karol, tak z grubej rury, konkretnie od razu.
Jak to było z Twoją pierwszą pracą?
👨 Może na wstępie Marku, bardzo dziękuję za zaproszenie. Jeżeli chodzi o moją pierwszą pracę, to była praca tak naprawdę. Nie przypomnę sobie. Ok. To była praca kiedy byłem w szkole średniej. Miałem wtedy 15 lub 16 lat. Już nie pamiętam. Była to praca w marketingu sieciowym. Czyli stricte w sprzedaży, tak. To było naprawdę świetne doświadczenie, które pozwoliło mi zagłębić, poznać tajniki sprzedaży. Była to praca, która rozwinęła tak naprawdę we mnie świadomość, jak ważne są kontakty i relacje z ludźmi.
🧔🏻 Ok, rozumiem, że nie było za bardzo wtedy internetu wtedy, tak rozwiniętego przynajmniej jak dzisiaj i ta sieć kontaktów, które miałeś. Taka trochę ograniczona pozwalały Ci już zarabiać Twoje pierwsze pieniądze.
👨 Zgadza się.
🧔🏻 Czyli takie kontakty ciepłe, to tak dzisiaj profesjonalnie można powiedzieć. Czy to, że nauczyłeś się wtedy sprzedawać na tych ciepłych kontaktach dzisiaj przekłada Ci się na to co robisz dzisiaj?
👨 Oczywiście, że tak, oczywiście, ponieważ tak naprawdę tamte doświadczenie, bo nie mogę powiedzieć, że nazwać go pracą, tylko bardziej doświadczenie pokazało mi jak ważne w sprzedaży jest budowanie A – relacji, jak ważne jest znajomość produktu, czyli tego co się sprzedaje, o czym się mówi. Pokazało mi też fajną taką rzecz, że jeżeli jesteś przygotowany do spotkania i wiesz jak je prowadzić to to spotkanie zawsze będzie z korzyścią dla obu stron.
🧔🏻 Ok, bardzo cenną taką informację powiedziałeś, żeby przygotowywać się do spotkania. Czyli nie pracować rutynowo tylko podchodzić indywidualnie do każdego zlecenia, każdego klienta.
A powiedź mi
Jak Twoja przygoda z nieruchomościami zaczęła się?
kiedy to było?
👨 To też jest taka śmieszna historia, bo tak naprawdę pierwszą przygodę z nieruchomościami też miałem w okresie szkoły średniej. To było w drugiej albo 3 klasie szkoły średniej. Wyglądało to w następujący sposób, że poszukiwałem mieszkania dla siebie, dla swoich znajomych do wynajęcia. O dziwo, pierwsze mieszkanie, które właśnie wynająłem to było mieszkanie za pośrednictwem biura nieruchomości i ono do dzisiejszego dnia jest wynajmowane przez kontynuację naszych znajomych. Czyli siostry, rodzeństwo i tak dalej i tak dalej, także wynajęliśmy raz je, a na długo tak… I tak naprawdę to był pierwszy krok kiedy gdzieś tam, może nie na tyle, że rozpoczęła się kariera, ale kiedy zobaczyłem, na czym ten fach polega. Potem tak naprawdę, przy zmianie kolejnych mieszkań, w których mieszkałem zawsze to były nie ukrywam, bardzo dobre oferty. I znajomi właśnie pytali mnie skąd, jak ja to robię, że zawsze mieszkasz w fajnych mieszkaniach, fajnych, ładnych w ciekawej lokalizacji i tak dalej. No i nie ukrywam, że w tamtym okresie czasu pomagałem właśnie znajdować takie nieruchomości. Po prostu prosili mnie o to, żebym. Słuchaj zawsze robisz to fajnie. Fajnie Ci to wychodzi może mi pomożesz znaleść. Na przykład w okresie wakacyjnym, czy w okresie gdzieś tam sesji, kiedy te mieszkania się zwalniały. Poszukiwałem dla znajomych. To było już jakiś czas temu.
🧔🏻 Ok, czyli miałeś doświadczenie jakieś, to doświadczenie przekładałeś na swoich znajomych i to spowodowało biznes. Powiem Ci też jako ciekawostkę, że też miałem taką przygodę ale trochę w innej branży mianowicie od dziecka interesowały mnie komputery, systemy operacyjne, działanie na komputerze i jak się nauczyłem instalować Windowsa to co chwilę musiałem komuś znajomemu albo komuś z rodziny instalować Windowsa.
👨 Do tej pory nie mam zielonego pojęcia o tym.
🧔🏻 No właśnie, jak to tak robiłem i w pewnym momencie też mam mały epizod z serwisem komputerów, telefonów, wiec to też gdzieś, te umiejętności, które nabywamy też gdzieś przekładają na biznes. ok, Karol, a powiedz mi:
Kim dla Ciebie dziś jest Profesjonalny Pośrednik w obrocie nieruchomościami?
Bo Ty też starasz się budować wizerunek właśnie profesjonalisty. Dążysz do tego, żeby tak być postrzeganym więc właśnie kim dla Ciebie jest profesjonalny Pośrednik? wiedziałem, mówiłem, że nie będzie lekko.
👨 Świetne pytanie, bardzo Marku ciekawe. Jeżeli chodzi o profesjonalnego Pośrednika to w mojej opinii profesjonalny pośrednik to jest osoba, która umie słuchać, umie słuchać swojego klienta. Umie zadawać odpowiednie pytania. Na podstawie tego jest w stanie poznać jego oczekiwania. Poznać jego oczekiwania względem zlecenia, jaka to ma być sprzedaż, jakie to ma być poszukiwanie, tak, każde mówić wprost musi być też dobrym sprzedawcą. Musi słuchać, musi umieć zadawać pytania i dobrze przede wszystkim zrozumieć to co klient mu powiedział. To jest jedna rzecz. Jeśli chodzi o profesjonalnego pośrednika, no Marku, profesjonalny pośrednik też na pewno musi mieć wiedzę, kompetencje którą będzie mógł się podeprzeć. Będzie miał etykę. To jest dość istotne.
🧔🏻 No właśnie powiedź coś więcej o etyce.
Czym jest etyka. Gdzie ona się zaczyna, gdzie kończy.
👨 Coś więcej o etyce. Powiem tak, przede wszystkim etyka powinna być wykonywana zgodnie ze standardami, czyli standardami, które nas obejmują, tak. Tak naprawdę sami musimy sobie odpowiedzieć na to pytanie co powinien zrobić Pośrednik dla nas lub ja jako Pośrednik powinienem zrobić dla tego klienta.
🧔🏻 Co powinienem w sensie takim odnośnie czynności czy raczej zachowań, sposobu bycia?
👨 Tego i tego. Zarówno etyka wśród klientów, ale etyka. Ale etyka przede wszystkim wśród swoich rówieśników, kolegów po fachu. Profesjonalny pośrednik, uważam, że też powinien wzbudzać zaufanie, powinien tak po prostu kreować swój wizerunek, że ludzie będą mu ufać, tak. budować zaufanie.
🧔🏻 Ok, teraz pytanie, opowiedzmy sobie trochę głębiej teraz na to pytanie. Kreować to jest jedno, bo wiesz doskonale, że dzisiaj media, internet przyjmą wszystko. Drugie to musi być spójne z zachowaniami, bo bardzo łatwo się potknąć dzisiaj, gdzie w internecie bardzo łatwo o opinie. Można coś komuś obiecać i z tego się nie wywiązać. Albo zachować się w sposób nieuczciwy i to bardzo łatwo przekreśli to co budujemy.
Masz takie wrażenie, że my jako pośrednicy bardzo często rozwiązujemy takie życiowe problemy klientów?
👨 Czy rozwiązujemy życiowe problemy? Może nie życiowe problemy, ale problemy na ten moment na daną transakcję. Tak naprawdę te problemy w tym momencie nas dotyczą. Czyli przykładowo jakieś niejasności w rodzinie. Konflikty, emocje, które tak naprawdę obejmują te mieszkanie, tak, czy daną transakcję. To tak naprawdę stwarza problemy teoretycznie, tak.
🧔🏻 Dalej, teoretycznie czy też praktycznie? Bo jeśli nie ma współpracy pomiędzy byłymi małżonkami przy sprzedaży no to jednak mamy utrudnione zadanie.
👨 Tak zgadza się, teoretycznie i odpowiadając dalej też praktycznie, tylko też w praktyce to też troszeczkę inaczej wygląda, bo samo siebie wchodzimy w to. Teraz jest pytanie, czy my powinniśmy w nie wchodzić, czy nas o dotyczy, bo generalnie sama sprzedaż czy zakup nieruchomości to są olbrzymie emocje dla ludzi, tak. My uczestniczymy w tym na codzień, więc te emocje teoretycznie nie powinny nas dotyczyć.
🧔🏻 No właśnie nie powinny i teraz czy one jednak nas dotyczą, wchodzą w nas, my to przeżywamy? Jak to jest u Ciebie?
👨 Oczywiście, oczywiście, że nas dotyczą. Oczywiście, że podchodzę emocjonalnie do swoich transakcji, obsługi klienta, no ale staram się po prostu no e emocje jak najmniej pokazać. No bo ja jestem od tego …
🧔🏻 Przeżywasz to?
👨 Tak, tak, żeby jestem od tego, że pośredniczę w tej transakcji, tak. Gdzie podchodzę do tego chłodną, zimną głową tak. To też jest bardzo pomocne przy realizacji danego zlecenia i to ludzie, kliencie cenią sobie.
🧔🏻 Pośrednik musi zachować obiektywność.
Myślę, że też taką cechą pośrednika jest to, że to co powiedziałeś jeżeli połączy tą umiejętność słuchania z rozwiązywaniem pewnych trudności to ułatwia mu to w sprzedaży i jest mediatorem tak? pomiędzy stronami ale też pomiędzy współmałżonkami, którzy nie są do końca zgodni co do ceny, warunków, czasu sprzedaży.
👨 To się zgadza, powiedziałeś mediator. Zgadzam się z tym, ale też nie do końca. Świetnie jest określone jako pośrednik. Więc bądźmy pośrednikami, a nie mediatorami.
🧔🏻 Ok, mówimy o Pośrednikach też, że są sprzedawcami, negocjatorami, mediatorami, ale faktycznie zakres czynności pośrednika jest racze określony. ok, ale powiedź mi bardziej w pracy zawodowej
Kierujesz się emocjami, sercem, czy bardziej zwracasz uwagę na czynniki finansowe?
👨 Powiem wprost tak, nie ukrywam, że tym i tym, bo to też jest moja praca, z tego się utrzymuję. To też jest biznes, który pozwala mi żyć, tak. Jakby kwestie finansowe to jest jedna rzecz, a serce? Powiedziałeś czy kieruję się sercem. Sercem się nie kieruję, ponieważ bardziej kieruję się głową. Kieruję się doświadczeniem. kieruję się po prostu no, takich chłodnym spostrzeżeniem na daną sytuację. Bo jeżeli ja wkroczę, we mnie wkroczy to wszystko, te emocje to też jakby nie wpływa pozytywnie na przebieg transakcji, czy zlecenie i tak dalej. Także tutaj finanse tak, ale serce od razu mówię, że nie. Bardziej powiedziałbym to. Określił po prostu jako głowa, doświadczenie, racjonalizm.
Nie miła sytuacja w pracy.
🧔🏻 A powiedź mi jeszcze jakbyś miał sobie przypomnieć taką sytuację nie miłą w tej pracy, która gdzieś tam Ci utkwiła w głowie.
👨 Najchętniej bym odpowiedział pomidor. <śmiech>.
🧔🏻 Właśnie o to chodzi, żebyśmy poruszali tematy tabu.
👨 Najchętniej bym odpowiedział pomidor i powiem tak, że miałem kilka takich sytuacji i doskonale zdaję sobie sprawę, że inni koledzy po fachu, czy Ty też miałeś, tak sytuację. Powiem Ci, że nie chciałbym o nich tutaj mówić, ponieważ jakby cenię prywatność swoich klientów, prywatność takich pojedynczych, no wszystkich transakcji. Jeżeli chodzi o to pytanie mogę się odnieść tak, że jeżeli chodzi o takie nie miłe, przykre sytuacje, które zdarzają się to np. jest. Spotykam się z klientem. Przyjmuję od niego zlecenie. Bądź omawiamy jakieś zlecenie do wykonania tak, czy transakcję jak ona ma wyglądać i ten klient nagle został przeze mnie, tak, w cudzysłowiu poprowadzony, mogę nazwać wyedukowany, po czym tak naprawdę twierdzi. Może ja jednak sprobuję sam, tak. No i on to probuje i jakoś mu to wychodzi, albo jakoś mu to nie wychodzi, także to jest takie przykre, że gdzieś tam przekazujesz swoje doświadczenie rady, czy wiedzę a on po prostu no twierdzi, że już jest po sprawie i rezygnuje z Ciebie tak. Bądź kolejnym takim przykrym przykładem jest to, że klienci probują nas tak to wygląda pominąć, tak. Czyli gdzieś tam skojarzyliśmy jedną i drugą stronę, czy przedstawiliśmy daną nieruchomość, a kliencie w pewnym momencie twierdzą, że jesteśmy im jednak nie potrzebni i że oni jednak to sobie sami zrobią, ale to tak nie wygląda, tak.
Z czym klienci sobie nie radzą?
🧔🏻 I teraz pytanie, czy faktycznie sami sobie radzą, że jednak to jest tak, że probują tak jak powiedziałeś, ale po jakimś czasie jednak i tak wracają do nas do pośredników. Mówią ok, spróbowałem, nie udało mi się to teraz ratuj sytuację. Ja często też obserwuję, że może dziś już tak nie jest, ale taki widok pamiętam z ulic, że przy samochodzie każdy sobie grzebał. Próbował sobie sam, ale ostatecznością był mechanik dopiero jak się coś nie udało. I w naszej branży myślę, że nadal to gdzieś funkcjonuje tym bardziej, że kanały dystrybucji, umiejętność posługiwania się komputerem, aparatem telefonem jest, tylko teraz pytanie czego tak naprawdę Ci klienci od nas, albo od Ciebie dostają, z czym sami sobie nie dają sobie rady.
👨 Możemy o tym rozmawiać bardzo długo, ale takie najistotniejsze to jest przede wszystkim zaoszczędzenie czasu, bo gdzieś tam klient uważa, że to zrobi sam i tak dalej, ale nie do końca gdzieś to w ramach czasowych może by może to wyglądać, jak się wydaje gdzieś tam się przeczyta, czy to będzie wyglądało. To jest to, tak. Przede wszystkim profesjonalna obsługa oparta na doświadczeniu i wiedzy, bo nie oszukujmy się mechanik samochodowy, czy ktoś inny tak, no jeżeli nie robi tego na codzień, nie ma w tym zakresie wiedzy to jak ma sprzedać, dokonać transakcji sprzedaży nieruchomości, przede wszystkim A – bezpiecznie zabezpieczając swoje interesy, wszystkich dookoła.
Duża ilość naszych klientów realizuje transakcje sprzedaży zakupu raz w życiu.
🧔🏻 Myślę, że warto podkreślić przede wszystkim to, że większa, duża ilość naszych klientów realizuje transakcje sprzedaży zakupu raz w życiu.
👨 Tak, zgadza się
🧔🏻 I to dla tych ludzi jesteśmy bardzo ważni.
Czy faktycznie Pośrednicy zarabiają dużo?
🧔🏻 Karol, no właśnie też mówimy o tych czynnościach i też pytam każdego mojego gościa czy faktycznie Pośrednicy zarabiają dużo? Co znaczy dużo?
👨 Właśnie mam pytanie co znaczy dużo?
🧔🏻 Próbuję sprowokować właśnie to, że jesteśmy uważani bardzo często za to, że otwieramy drzwi i zarabiamy za to pare tysięcy.
👨 Każdy gdzieś tam sobie musi odpowiedzieć sobie na pytanie ile to jest raz dużo, a dalej rozwijając temat to dużo, czy dobrze przychodzi nie tak łatwo jakby się wydawało. To nie jest tak, że po pierwszym miesiącu, czy jakimś tam okresie czasu my zarabiamy dużo, tak. To dużo po prostu jest odzwierciedleniem tak naprawdę uważam naszego doświadczenia. To jakim my jesteśmy pośrednikiem. Bo bardzo często na pewną wiedzę, pewne doświadczenie, do tej praktyki dochodzimy przez lata i to dużo tak naprawdę to jest efekt ciężkiej pracy przez na przykład 10 lat. Kiedy nie oszukujmy się te 10 lat nie musiały być tak naprawdę kolorowe jak ten ostatni rok, czy jakiś okres czasu, tak. Także odpowiadając na to pytanie, czy zarabiamy dużo, jeżeli jesteśmy specjalistami. Jeżeli jesteśmy wyspecjalizowani przykładowo w danym obszarze nieruchomości to tak.
W czym się specjalizujesz?
🧔🏻 A powiedz, mi no właśnie bo, tego nie powiedzieliśmy na początku, ale firma w której pracujesz, czy Ty sam w czym się specjalizujesz, bo rozmawiałem z Anią Słowek, która ma dość wąską specjalizację działki, grunty. Natomiast jak to jest u Ciebie? Na czym Ty się skupiasz, co jest Ci najbliższe jeżeli chodzi o sprzedaż.
👨 Generalnie powiem tak, że na początku swojej kariery w nieruchomościach zajmowałem się stricte najmem, od prawie 3 lat zajmuję się stricte sprzedażą mieszkań. Jest to rynek wtórny, obsługą klienta kupującego i obsługą sprzedaży mieszkań z rynku wtórnego.
Dlaczego ważny jest pozytywny wizerunek pośrednika?
🧔🏻 Mówiliśmy już o tym wizerunku, profesjonalizmie. Ty też jesteś osobą, która dość mocno przywiązuje uwagę do budowania tego swojego pozytywnego wizerunku. Dlaczego dla Ciebie to jest tak ważne? Dlaczego przykuwasz tak dużo uwagi do tego?
👨 To znaczy budowanie wizerunku to też można sobie jakby rozgraniczyć gdzie go buduję, tak. Buduję go na codzień w swojej pracy, tak i też go w innych miejscach, gdzie się pojawiają, gdzie są ludzie, tak. Bardzo dużo, może nie najwięcej jest w social mediach, tak, także swoją pracą, codziennością jakby swoim codziennym stylem buduję go wśród spotkań z klientami. Ale drugim jakby elementem gdzie buduję swój wizerunek to są social media. Prowadzę swoją stronę facebookową – Karol Kowalczyk – pośrednik nieruchomości, gdzie mówię o swojej pracy, zamieszczam tam pewne treści, oferty i tak dalej. Ale dlaczego to robię. Jeżeli chodzi o dzień codzienny to jest taka rzecz naturalna jeżeli chodzi o media społecznościowe, no to przecież media społecznościowe to są ludzie. Tam też budujemy relacje. Tam też ludzie budują, tam też ludzie sprzedają. Tam też wzbudzamy swoje zaufanie. Tam ludzie nie spotykając nas na ulicy nas widzą. Powiem taki przykład, że ostatnie 5 rzeczy, które kupiłem zostało kupione on-line i te wszystkie wyobraźcie sobie 5 rzeczy było kupione przez reklamy, które zostały zamieszczone na Facebooku. Kliknęłam w tą reklamę, przekierowała mnie do innej strony ta strona dalej mnie poprowadziła właśnie do dalszych kroków związanych z tym produktem. Dlatego wiem, że social media to jest jakby dla dla nas ogromny, ogromna możliwość, żeby pozyskiwać, czy przede wszystkim dzielić się swoimi doświadczeniami w tym zakresie.
Czy social media mogą być zagrożeniem dla portali ogłoszeniowych?
🧔🏻 A wracając do social mediów. Czy Ty myślisz, że social media mogą być zagrożeniem dla portali ogłoszeniowych skoro ta sprzedaż tak się odbywa tak silnie?
👨 To znaczy tak, czy może być zagrożeniem? Na pewno jest masę osób, które nie posiadają konta, czy swojej strony w social mediach, tak, także ich tam nie ma, więc w jakiś sposób inne muszą dotrzeć do tych ofert. To są jakby jedni klienci. A teraz tak naprawdę w większości naszymi klientami są osoby, które już posiadają te swoje konta strony w social mediach, więc uważam, że to będzie, tak będzie duże zagrożenie dla portali.
Mit o pośrednikach.
🧔🏻 Pytam każdego swojego rozmówcę, każdego gościa jaki przychodzi Ci do głowy mit o pośrednikach, który często słyszysz.
👨 Że Pośrednik tak naprawdę tylko otwiera drzwi. <śmiech> Jest takim woźnym i za to bierze dużo pieniędzy. To jest bardzo śmieszne.
W którym momencie swojej pracy odczuwasz największą frajdę?
🧔🏻 Myślę, że być może będzie taka okazja, żebym porozmawiał z kilkoma klientami i zapytał czy faktycznie, dlaczego tak uważają, ale też zgadzam się z Tobą. Powiedź mi Karol w którym momencie swojej pracy odczuwasz największą frajdę, największą satysfakcję? Czy to jest moment zrealizowania transakcji, gdzie masz wypłacane wynagrodzenie, widzisz, że ktoś się cieszy z nowego na przykład mieszkania, zakupu, czy też sprzedaży, czy to jest gdzieś jeszcze jakiś moment? Jakieś miejsce?
👨 Największą satysfakcję w tej pracy daje mi moment właśnie kiedy widzę, że klienci są naprawdę uśmiechnięci, szczęśliwi po wykonanej transakcji. To widać, Dużą satysfakcję mi daje to kiedy wrócę do domu bądź wrócę do biura usiądę sobie i mówię kurcze, wykonałem dzisiaj kawał świetnej roboty. Kawał świetnej roboty. Też jest ważne to żeby umieć się docenić. Tak, tak, żeby znać swoją wartość, tak. Jakby no. Największą satysfakcją w tej pracy jest to kiedy trafiają do mnie klienci z poleceń. Kiedy zadzwoni do mnie klient, klienta i powie, że mają mój numer telefonu właśnie od tej i tej Pani, bo jej pomogłem i tak dalej. To jest najpiękniejsze w tym wszystkim, bo dostaję informację, że faktycznie im pomogłem. To jest świetne.
🧔🏻 ok, super.
Zabierasz pracę do domu?
👨 Czy zabieram pracę do domu? Staram się nie są weekendy, kiedy niestety muszę ją zabrać.
🧔🏻 Przeżywasz to w domu, to nie jest tak, że zamykasz drzwi i jakby nie myślisz o tym, tylko jednak żyjesz tą pracą?
👨 Tak, żyję jak najbardziej tą pracą, ale w mojej ocenie jakby najważniejsza zarówno, ważnym elementem pomiędzy pracą a domem to jest ta równowaga. Jeżeli tak naprawdę nie mam tej równowagi. W życiu osobistym, w domu, nie mam tej rownówagi w pracy no t tak naprawdę to się zaczyna wszystko kłócić.
🧔🏻 A jak, co robisz, żeby ta równowaga była?
👨 Co robię, żeby ta równowaga była, Przede wszystkim problemy, które mam w pracy, czy sprawy, które mam w pracy, jak największą ilość chcę załatwić w pracy, żeby moje dzieci, czy żona nie widziały, tak, bo wracam do domu i chcę być dla nich. Dlaczego mam, oni mają cierpieć na tym, że bo ja mam jakąś transakcję. Oni są dla mnie najważniejsi.
„Zakochany mąż, dumny tata, rzetelny pośrednik nieruchomości”.
🧔🏻 ok, no właśnie odnośnie rodziny znalazłem w internecie o Tobie taki zapis: „Zakochany mąż, dumny tata, rzetelny pośrednik nieruchomości”. i to faktycznie myślę, że bardzo ładnie Cię podsumowuje, Twoją osobę, to kim jesteś.
Zacząłeś przygodę z CrossFitem.
🧔🏻 Pozwolę sobie zapytać Cię jeszcze o takie kwestie prywatne, bo słyszałem o tym, że zacząłeś przygodę z CrossFitem.
👨 Tak, zgadza się, ta przygoda trwa, mimo wszystko, być może nie widać trwa już od roku czasu, naprawdę świetne miejsce. Przede wszystkim, A żeby się wyłączyć, żeby przestać myśleć o tym wszystkim, zarówno o rodzinie, pracy, ale też jest to świetne miejsce, które mi bynajmniej pokazują to, że wszystko, cały nasz ruch, tak naprawdę zaczyna się od głowy. Że jeżeli my mamy świadomość pewnych rzeczy związanych z naszym ciałem, tak naprawdę jesteśmy w stanie poprowadzić, żeby to dobrze wyglądało.
Ok, czyli ta aktywność fizyczna przekłada się bezpośrednio na zdrowie fizyczne i na to jak wydajni jesteśmy w trakcie też dnia. Ja też to zauważam po sobie, że dużo lepiej się pracuje, endorfiny się wytwarza poprzez aktywność fizyczną.
Pytanie do mnie.
🧔🏻 No i zapomniałbym pytanie do mnie. Ważny element.
👨 Marku powiem Ci, wydaje mi się, że powinieneś tutaj. Przysługuje Ci pomidor. <śmiech>.
🧔🏻 Te pytania mnie stresują, powiem szczerze.
👨 Generalnie tez obserwują to co Ty robisz na rynku i widzę, że używasz też nowych możliwości nowych technologii. Jak to tak naprawdę w praktyce wygląda?
Co Ci daje wykorzystywanie nowych technologii w obsłudze ofert, zleceń?
🧔🏻 Kilka rzeczy, po pierwsze, jakby ja zawsze chciałem i wychodzę z tego założenia, że mam otwartą głowę i chcę uczyć się czegoś nowego. To jest jedna rzecz. Druga chcę udoskonalać to co robię, udoskonalać siebie, czyli rozwijać się generalnie i jestem otwarty na nowe rozwiązania, nowe technologie w związku z tym testuję je i sprawdzam co mi odpowiada, co nie. Są narzędzia, które ułatwiają mi pracę, tylko ich trzeba się nauczyć, wdrożyć je sobie i wiedzieć też kiedy je wykorzystywać, bo też nie każde narzędzie wszędzie można wykorzystać. Jakby nie da się takiego schematu zrobić, chociaż kiedyś myślałem, że tak się da. A druga rzecz to zauważyłem też, że to robi wrażenie na klientach. Czyli ciągle trzeba się czymś wyróżniać na rynku. I teraz jeśli 30 biur nieruchomości pracuje wg jakiegoś standardu. No to ja nie chcę w tym standardzie być. Szukam zawsze jakiejś niszy, szukam takiej przewagi konkurencyjnej, jak to się ładnie mówi. Czyli czegoś co mnie będzie wyróżniało na rynku. To są miedzy innymi te nowe technologie. Więc, a ta otwarta głowa na informatykę, na te kwestie takie techniczne, kwestie komputerowe, informatyczne to mi pozwala łatwiej sięgać po nowe technologie różnego rodzaju.
Karol, czego mogę Ci życzyć?
👨 Czego możesz mi życzyć? Równowagi i szczęścia, bo szczęście sprzyja najlepszym.
🧔🏻 Ja chciałem Ci podziękować za udział w moim odcinku. Mam dla Ciebie też prezent. Właśnie kubek z moim nowym logo z napisem Nowoczesny Pośrednik. Także bardzo proszę.
👨 Dziękuję bardzo
🧔🏻 Dzięki wielkie
#rozmowyZagentem #marekkloc #nowoczesnyposrednik #karolkowalczyk
Gratka.pl – Miesiąc na rynku nieruchomości z koronawirusem. Eksperci podsumowują
Rynek nieruchomości uważa się za jeden z najbezpieczniejszych sektorów gospodarki. Również, teraz gdy trwa pandemia koronawirusa. Mówi się, że czeka nas kryzys gospodarczy. W marcu 2020 r. zamknięto w Polsce blisko 50 tys. firm. Jak ta sytuacja przekłada się już teraz na branżę nieruchomości?
Gratka.pl – Ile czasu średnio trwa sprzedaż mieszkania w biurze nieruchomości?
Sprzedaż mieszkania nie jest wcale szybkim i łatwym procesem. Często takie pytanie zadaje sobie właściciel planując sprzedaż swojego mieszkania. Jeśli sprzedaż ma być prowadzona przez biuro nieruchomości należy takie pytanie tym bardziej sobie zadać. Ma to szczególne znaczenie przy planowaniu kolejnych kroków związanych najczęściej z zakupem innej nieruchomości przez klienta.
11 lat temu stałem się przedsiębiorcą.
11 lat temu stałem się przedsiębiorcą.

Pewnego dnia wymyśliłem, że owoce – dokładnie morwy można mieć za darmo.


1 zł za godzinę.
Za rozładowanie samochodu dostawałem 10 zł.

Za 6 godzin pracy 20-25 zł.
Znalazłem pracę jako akwizytor.
1000 zł na rękę w Call Center.

Przez 2 lata zastanawiałem się jak wejść w świat przedsiębiorców.
Będę robił meble na wymiar.

Rozmowy z Agentem #4 | Elżbieta Liberda | prawo, nieruchomości i konie | Marek Kloc
🔗 NA SKRÓTY:
- Jak to się zaczęło z pośrednictwem?
- Kiedy padła taka Twoja decyzja, że chcesz już otworzyć, jesteś gotowa, żeby tworzyć swoje biuro nieruchomości?
- Jak dzisiaj wygląda Twoje biuro nieruchomości?
- Za co pośrednik bierze wynagrodzenie?
- Kanał na YouTube
- Autorka blogów
- Autorka książki
📄 Transkrypcja tej rozmowy:
🧔🏻 Marek: Cześć, witajcie w kolejnym odcinku wywiadów z pośrednikami w obrocie nieruchomościami. Dziś moim gościem jest Elżbieta Liberda, cześć Ela.
👩💼 Elżbieta: Dzień dobry.
🧔🏻 Ela jest Radcą prawnym, Pośrednikiem w obrocie nieruchomościami, właścicielką kancelarii radcy prawnego oraz właścicielką biura nieruchomości, dodatkowo Ela jest też wiceprezesem Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami w Lublinie.
Ela dzięki że przyjęłaś zaproszenie do mojego kolejnego odcinka wywiadów. I tak na szybko z grubej rury powiedz
Jak to u Ciebie zaczęło się z pośrednictwem?
w ogóle z nieruchomościami?
👩💼 Generalnie z pośrednictwem zaczęło się trochę później niż z prawem. bo ja w zasadzie od zawsze wiedziałam, że ja chcę być prawnikiem. Tak naprawdę już w liceum gdzieś ten plan się krystalizował. Jak poszłam na studia, trzeba było pójść w którymś kierunku, bo nie można specjalizować się we wszystkim.
🧔🏻 Czy to jest tradycja rodzinna, że tak Ci przerwę.
👩💼 Jeśli chodzi o prawo, to tak, mój tato jest radcą prawnym, także gdzieś tam początki, już miałam, jeszcze jako mała dziewczynka, żeby sobie popatrzeć jak to wszystko wygląda, no i oczywiście zaraził mnie tym, aczkolwiek rodzice wcale nie byli zadowoleni, że taką ścieżkę sobie zawodową obrałam, bo mama zawsze była taka bardziej biznesowa i jakby drogę która mi rodzice wybrali to była ekonomia, gdzieś tam praca w instytucjach finansowych no i tak właśnie pod naciskami rodziców trafiłam do liceum ekonomicznego gdzie totalnie mnie się nie podobało. W tym liceum miałam nie tylko takie normalne przedmioty ogólnokształcące ale te stricte ekonomiczne. Musiałam zdać dwie matury. Jedną tą zawodową, drugą ogólną, a byłam totalną nogą z matematyki. Generalnie liczyć trochę umiem, szczególnie pieniądze. Ale zupełnie to nie było coś, co mi odpowiadało. I to też trochę była taka rewolucja, bo tak naprawdę w ostatnich klasach liceum ja podjęłam decyzję, że nie, absolutnie to nie jest dla mnie, ja chcę być prawnikiem, rodzice kręcili nosem. Mówią, no ale jak to? przecież liceum sprofilowane a teraz trzeba nauczyć się wszystkich humanistycznych przedmiotów bardzo dobrze, no ale wspierali mnie w tym. Korki, różne inne dodatkowe zajęcia, no i udało się. Dostałam się na studia prawnicze i ewidentnie poczułam, że to jest to, ja po prostu świetnie czuję się w jakichś negocjacjach takich tematach gdzieś tam trochę spornych i odnalazłam się w tym. No i w trakcie studiów pojawiło się kilka zagadnień nieruchomościowych no i tak to jakoś nabrało tempa, że zaczęłam iść w kierunku tej specjalizacji. I te tematy prawne one z reguły były związane z obrotem nieruchomościami, a że ja zawsze lubiłam się takimi większymi sprawami zajmować, jak wiadomo nieruchomości to też dobro za pokaźne kwoty. Oczywiście branża ta wymaga dużo specjalistycznej wiedzy, no i odpowiedzialności, ale zdecydowałam, że tak, to jest coś co mnie interesuje i zaczęłam się kształcić w tym zakresie. Tak to było, no i kończąc studia. Wtedy to jeszcze były zasady zdobywania licencji zawodowych. Wtedy byłam na kursie na pośrednika w obrocie nieruchomościami, następnie trzeba było odbyć praktyki.
🧔🏻 Byłaś jeszcze na praktykach, płaciłaś za to…
👩💼 Tak, ja byłam na praktykach, trzeba było pańszczyznę tak zwaną odrobić, pracować dla biura. Natomiast też można się było dużo nauczyć także absolutnie nie można powiedzieć, że ten system szkolenia był zły. Bo i te kursy to był kawał naprawdę potężnej wiedzy, którą nam przekazywano. Trwało to prawie rok, następnie był egzamin, póżniej trzeba było odbyć tą 6 miesięczną praktykę. Następnie egzaminy w ministerstwie. i co jest takie może dziwne, bo mniej więcej w podobnym czasie zdawałam również mój egzamin na aplikację radcowską i ten egzamin na aplikację radcowską był dużo prostszy, dużo łatwiejszy niż ten na pośrednika w obrocie nieruchomościami. Przyłożyłam się dobrze, bo wiedziałam, że to jest mój pomysł tu na biznes w związku z tym egzamin ten na licencję udało mi się zdać za pierwszym razem także trochę te dwie drogi się tak naprawdę mieszały ciągle, że z jednej strony kształciłam się z zakresie obrotu nieruchomościami i na aplikacji i wcześniej na studiach w zakresie prawa.
🧔🏻Kiedy padła taka Twoja decyzja, że chcesz już otworzyć, jesteś gotowa, żeby tworzyć swoje biuro nieruchomości?
👩💼 Znaczy, ja tak naprawdę trochę rzuciłam się na głęboką wodę, bo ja dość dobrze siebie diagnozowałam i ja zawsze wiedziałam, że mój charakter nie pozwoli mi na to, żeby mieć szefa. Miałam swój pomysł na to wszystko. Miałam też sporo doświadczenia, bo podczas studiów. przez całe studia pracowałam. Także to nie było tak, że otworzyłam firmę i byłam totalnie zielona. Że uczyłam się no nie wiem na klientach. Także ja już bazę solidną miałam, natomiast tak naprawdę odrazu po studiach kiedy tylko licencję na pośrednika zdałam, ja otworzyłam od razu biuro nieruchomości i otworzyłam również biuro doradztwa prawnego, równolegle.
🧔🏻 Odnośnie tego, że nie potrafisz mieć nad sobą szefa, to tak mi się trochę przypomina taka sytuacja jak ja zostałem prezesem Stowarzyszenia, Ty ustąpiłaś tego miejsca i jak wyglądały nasze relacje, tak, gdzie musieliśmy się troszeczkę dotrzeć.
👩💼 Troszeczkę musieliśmy się dotrzeć, oczywiście.
🧔🏻 ja też nauczyłem się zarządzania zespołem i jak wszedłem w tą rolę to uważałem, że gdzieś trochę odgórnie trzeba pewne rzeczy zrobić i to było takie namacalne, że …
👩💼 Nie było to proste, aczkolwiek myślę, że daliśmy radę i dajemy radę.
🧔🏻 Czwarty rok.
👩💼 Do tej pory, zresztą, no jakby sama Ciebie rekomendowałam na Prezesa, także wiedziałam, że na pewno będzie dobry wybór, a wybór ten był też przemyślany, także nawet jak coś było między nami nie tak, to też jesteśmy już dojrzałymi przedsiębiorcami. Być może gdybyśmy się z naszymi charakterami spotkali kilka lat wcześniej to mogłoby być naprawdę ostro. Ale myślę, że fajnie się teraz uzupełniamy.
🧔🏻 Też pamiętam, że mi też zawsze przeszkadzał szef nade mną. Zawsze czułem wewnętrznie, że to nie jest to od samego początku kariery i stąd też moja decyzja o otworzeniu działalności, bo pomyślałem, że ciągle jestem tłamszony, albo muszę robić, coś czego nie rozumiem, to nie leży, ale można coś zrobić lepiej, więc chciałem mieć jakby władzę nad samym sobą i to mnie też zdeterminowało.
🧔🏻 Ela, będę trochę skupiał się bardziej na pośrednictwie z racji tego, że kanał jakby rozmowy są bardziej o pośrednikach niż tutaj na prawie i tej Twojej gałęzi działalności, ale chciałem zapytać o biuro.
Jak dzisiaj wygląda Twoje biuro nieruchomości?
bo moimi gośćmi są ludzie którzy mają duże biura nieruchomości. Moimi gośćmi byli ludzie, którzy mają właśnie małe biuro. Ja sam z dużego biura przeszedłem na małe. Jak to jest u Ciebie i dlaczego tak jest?
👩💼 U mnie to jest tak trochę nieszablonowo, bo moje biuro nieruchomości obsługuje wielu klientów, których ja obsługuję prawnie, dlatego my bardzo często pracujemy dla klientów, którzy np. przy mojej pomocy wyodrębnili lokale poprzez zniesienie współwłasności, albo gdzieś tam wyprowadziłam im tematy prawne, następnie te nieruchomości trafiają do obrotu, czy to do sprzedaży, czy do wynajmu. Ale też z moich usług korzystają inwestorzy, których obsługuję w takim zakresie, że doradzam im w jaki sposób korzystnie ulokować ich finanse. Czyli model mniej więcej wygląda w ten sposób, że mam klienta, który mówi: Pani mecenas mamy załóżmy milion złotych do zainwestowania i proszę mi podpowiedzieć w co bezpiecznie, jaki typ nieruchomości i tutaj właśnie wykorzystuję mój personel z biura nieruchomości, szukamy dla klientów takich okazji i w zależności od tego jaki typ działalności dany inwestor wybierze, no to również albo pomagamy obsługiwać flipy, oczywiście do tego stawiamy stosowne spółki, albo tym obracamy albo następnie wynajmujemy te nieruchomości i tak to się kręci. I to jest jakby jedna taka gałąź, taki obszar którym działamy. Natomiast jakby też obsługujemy klientów jak takie typowe biuro nieruchomości.
🧔🏻 Pozyskujecie z zimnych telefonów?
👩💼 Oczywiście, bo umówmy się, bez tego tak naprawdę za bardzo nie może funkcjonować. Też my musimy mieć w swoim portfelu wiele nieruchomości, właśnie jak przyjdzie chociażby taki mój klient kupujący, to żebym ja mogła mu odrazu coś zaproponować. Także też pozyski, również ogłoszenia. Zajmujemy się i sprzedażą i wynajmem. Oczywiście staramy się pracować z klientami na zasadach umów na wyłącznościowych i to jest główny jakby dział, gdzie obsługujemy tych klientów w takim zakresie, że no, my jesteśmy tylko dla nich, ale i oni też są tylko nas. Ale też nie będę tu ukrywać, że też współpracujemy z klientami w oparciu o umowy otwarte. Dlatego, że czasami, kiedy mamy już klienta kupującego a sprzedawca ma kilka umów podpisanych już no to my tutaj nie będziemy wylewać dziecka z kąpielą i udawać, że no to dobrze, rezygnujemy z te transakcji, tylko wtedy decydujemy się również na taką współpracę, ale bardziej już wygląda to tak, że najpierw mamy konkretnego klienta dla którego poszukujemy, czyli w przypadku tej współpracy na umowach otwartych raczej staramy się nie robić takich pozysków, że po prostu, aby wprowadzić do bazy, na sztukę, tak. tylko to już jest jakoś tam stargetowane.
🧔🏻 Ela, zapytam Cię jeszcze, bo też ten wątek jest poruszany w moich odcinkach. Wynagrodzenie pośrednika. Jest takim mitem, który już się powielał, że…
Za co pośrednik bierze wynagrodzenie?
no i pytanie też co z 0% od kupującego?
też wykorzystam tą Twoją wiedzę jako radcy prawnego.
👩💼 To jest temat rzeczywiście taki i bardzo drażliwy dla całego środowiska, tak. Wynika to z tego, że wiele firm pracuje w oparciu o różne modele biznesowe i ustawa o gospodarce nieruchomościami w ogóle obowiązujące przepisy nie narzucają pośrednikom, żeby pracowali załóżmy tylko w oparciu na umowy wyłączne, albo, że tylko mogą pobierać prowizję o klienta kupującego, albo od sprzedającego. Tak nie jest. Tutaj ustawodawca pozostawia nam pełną dowolność tylko musi to być fair w stosunku do obu stron transakcji i jeśli pytasz o to, jak ja pracuję, to powiem: to zależy, dlaczego? Dlatego, że jeżeli to jest taki klasyczny deal, czyli pozyskuję ofertę 15:24, a następnie szukam na nią nabywcy, to pobieram wynagrodzenie z dwóch stron. I od sprzedawcy i od kupującego. Ale zawsze obie strony wiedzą, są pouczone o tym i wyrażają zgodę, mają prawo jej nie wyrazić oczywiście, ale jeśli wyrażą zgodę żebym obsługiwała dwie strony transakcji to to robię.
🧔🏻 Ale obsługujesz, bardzo ważne jest właśnie, żeby zaznaczyć, to, że te pieniądze, które ktoś płaci t nie jest tak zwany haracz, bo Ty masz ofertę, tylko za tym coś idzie.
👩💼 Oczywiście, to nie jest tak, że klient, bo bardzo często słyszy się, że klient kupujący płaci tylko i wyłącznie za wydanie adresu. Absolutnie tak nie jest. Zgadzam się tutaj z klientami, że tak za coś takiego nie powinni płacić, bo to nie jest usługa pośrednictwa. natomiast klienci często, niestety ni wiedzą o tym, a nie wiedzą, bo być może pośrednicy dobrze im tego nie tłumaczą, jakby dlaczego to wynagrodzenie jest ukształtowane na takim a nie innym poziomie i dlaczego jest tak, że płaci i sprzedawca i kupujący. Jest tak dlatego, że zupełnie inną robotę wykonujemy dla sprzedawcy, a zupełnie inną pracę dla kupującego i jeśli obsługujemy te dwie strony to wtedy zgodnie z przepisami wręcz powinniśmy pobrać wynagrodzenie dlatego, że przepisy wyraźnie mówią, że pośrednik świadczy usługi za wynagrodzeniem. Natomiast są firmy, które działają na rzecz tylko i wyłącznie jednej strony i wtedy oczywiście nie pobierają wynagrodzenia od tej strony, której nie obsługują, no bo za co? i to jest jak najbardziej dopuszczalne. I mi też zdarza się, szczególnie przy dużych tematach przy nieruchomościach np. komercyjnych, że pracuję tylko i wyłącznie dla jednej strony dlatego, że tutaj no trudno to sobie wyobrazić, żebym mogła negocjować zarówno dla jednej jak i drugiej strony rzetelnie. Byłby tu swoisty konflikt interesów i staram się tego unikać.
🧔🏻 Ale mówi się też o tym, że pośrednik ma możliwość obsługi dwóch stron transakcji, ale wtedy staje się takim mediatorem bardziej, czyli nie negocjatorem i nie reprezentuje dwóch stron, bo jest konflikt interesów
👩💼Zgodnie z wytycznymi UOKiKu wtedy co do zasady nie bardzo można uczestniczyć w negocjacjach więc to pośrednicy błędnie piszą w swoich umowach, że w zakres czynności pośrednictwa wchodzi właśnie negocjowanie. Tutaj jak kilku pośredników w tego typu sprawach i tutaj ewidentnie mówi się, że jednak jest to naruszenie interesu klienta dlatego, że trudno mówić o tym. żebyśmy negocjowali zarówno dla sprzedawcy jak i dla kupującego. Ja trochę się z tym nie zgadzam, bo moje zdanie jestem jednak takie jeśli negocjujemy zarówno dla jednej jak i dla drugiej strony no to de facto jakby sukcesem klienta sprzedającego jest to, że sprzeda, a kupującego to że kupi, więc jak my to zepniemy, no to z reguły wszyscy są zadowoleni. Natomiast rzeczywiście tutaj głosy mogą pojawić się takie, że no sprzedawca chciałby osiągnąć jak najwyższą cenę, a znowusz kupujący jak najniższą i tak dalej. Co nie znaczy, że się nie da. Uważam, że się da. Nie mniej jednak jeśli chodzi o już taką literę prawa i o to jak interpretuje chociaż UOKiK, no to warto tutaj po pierwsze pouczyć klienta, że obsługujemy dwie strony transakcji, on musi wyrazić na to stronę, jednak w treści umów pośrednictwa nie zawierać tych punktów jeśli chodzi o nasza usługę, że również będą to te negocjacje.
Prowadząca kanał na YouTube.
🧔🏻 Ela, teraz pytanie z innej strony, bo chciałem poruszyć temat Twojego YouTube, Twojego kanału, który prowadzisz od dość dawna tak naprawdę.
👩💼 Prowadzę, tak trochę niechętnie w to weszłam, bo ja jednak jestem amatorką prasy takiej tradycyjnej. Ja lubię czytać książki, lubię czytać blogi, ale przekonałam się do tego. Teraz rynek wygląda tak, że żyjemy szybko, ale też nasi klienci chcą widzieć człowieka z którym później będą współpracować i w związku z tym uruchomiłam mój kanał na YouTube, gdzie staram się przybliżać moim widzom wszelkie kwestie prawne, ale też i biznesowe związane z obrotem nieruchomościami i widzę, że naprawdę fajny jest odzew z tego, ludzie chętnie komentują, chętniej niż takiego bloga, którego też prowadzę. Także no i idziemy w tym kierunku, rozwijamy się, zresztą jak sam wiesz, to jest nie lada wyzwanie, bo to jest cała logistyka, ja też jestem taka estetka, a więc ja lubię jak jest jak wszystkie materiały są naprawdę dobrze zmontowane, nie pozwalam sobie, zresztą moja branża prawnicza nie może sobie na to pozwolić, żeby to były jakieś takie filmiki z telefonu także tutaj.
🧔🏻 Także stawiasz na jakość przy budowaniu…
👩💼 Oczywiście, stawiam na jakość, jednocześnie przyjazną treść, ze na pewno moje filmy nie są nafaszerowane jakimś takim bardzo prawniczym językiem tylko staram się opowiadać tak, żeby to było dla wszystkich czytelne i zrozumiałe.
🧔🏻 Link do Twojego kanału udostępnimy pod tym filmem napewno. Ela no właśnie z YouTube ni właśnie między innymi wiem w ostatnim czasie, że uczestniczysz w konferencjach biznesowych, konferencjach dla inwestorek. To jest też taki nowy trend, który zauważam, że społeczeństwo kobiet stworzyło tutaj swoją grupę. Opowiedz coś więcej na ten temat. Skąd w ogóle ten pomysł, jak Ty się znalazłaś w tym środowisku?
👩💼 To jest temat dla mnie bardzo wdzięczny jako dla kobiety, ja dużo pracuję i pracowałam z kobietami i zauważyłam, że kobiety to są fantastyczne inwestorki, mają bardzo dużo czucia, tylko jedyne czego im brakuje to trochę takiej pewności, żeby zacząć, bo mężczyźni jak do mnie przychodzą to jest tak, że ja coś tam wymyślę, oni mówią: „dobra dobra Pani mecenas, robimy, idziemy w to, idziemy, a kobiety są takie bardziej przezorne. Troszkę mają zawsze dużo pytań, dużo obaw, ale jeśli już zaczną to naprawdę potrafią wymiatać i wbrew pozorom mają dużo więcej testosteronu niż Wy faceci. Także, ja się w to wkręciłam bardzo, a jakie były początki. Poznałam Olgę Marciniak to jest dziewczyna, wspaniała kobieta, która sama inwestuje nie tylko w Polsce ale również poza granicami naszego kraju i tak bardzo się polubiłyśmy, bardzo biznesowo mi podpasowała, wymieniłyśmy się doświadczeniami i zaprosiła mnie na pierwszą ze swoich konferencji w zeszłym roku no i to jakoś to wszystko zaczęło się kręcić, że coraz więcej kobiet zaczęło się do mnie zgłaszać i ten trend inwestowania przez kobiety naprawdę mocno zaczął się rozwijać i mam już razem z moimi klientkami kilka fajnych sukcesów na swoim koncie.
🧔🏻 Super, fajne jest to, że kobiety jednak dojrzewają do tego, że nie muszą siedzieć w domu, gotować i czekać na męża, który zarabia na nieruchomościach.
👩💼 Absolutnie, zawsze to odradzam tym bardziej, że w ramach mojej kancelarii też spotykam się ze sprawami takimi dla kobiet przykrymi, wielokrotnie, dlatego, że ja również prowadzę wiele spraw rozwodowych, podziałów majątku i widzę jak ciężko jest kobietom po takim rozstaniu odnaleźć się w życiu kiedy załóżmy na początku w rodzinie był taki model, że Pan zarabiał, a Pani zajmowała się domem, opiekowała się dziećmi a później jak przychodzi co do czego kobieta ma 40 lat, czy nawet czasem więcej. Życie jest nieprzewidywalne, a kiedy dochodzi do rozstania taka kobieta nie ma doświadczenia, tak naprawdę na rynku pracy może nie tyle, że nie ma szans, co jest jej bardzo trudno, także te nieruchomości to jest tak naprawdę fajna opcja dla kobiet dlatego, że nie musimy tego robić tak naprawdę na full time, wystarczy, że gdzieś tam będziemy sobie budować taki wentyl bezpieczeństwa w postaci dwóch trzech mieszkań, a w przypadku trochę takich nieprzewidywalnych scenariuszy to zawsze to jest coś na dobry start i nie pozostaje się z niczym.
🧔🏻 Ciekawe jest to co mówisz, też, że jakby mamy XXI wiek a nadal ten patriarchat jeszcze gdzieś tam się wdziera do naszego życia.
👩💼 Oczywiście, że tak, ja wciąż to widzę, ale powiem tak, to nie jest też jakby jakaś tam tradycja tylko jest też wiele kobiet, którym to po prostu odpowiada. Także to absolutnie nie jest tak, że to panowie sobie wymyślają taki model tylko kobietom jest wygodnie. Więc później no niestety śmietankę tej wygody trzeba spić.
Autorka blogów.
🧔🏻 Ela, jesteś też autorką dwóch blogów jednego o nieruchomościach drugiego o, to też trochę nawiązujemy już do pasji – konie, jak powstały blogi, czym się dzielisz z czytelnikami, do kogo kierujesz te blogi przede wszystkim
👩💼 Blog jeden jest o prawie i nieruchomościach i ten blog prowadzę już dobrych kilka lat w zasadzie jako radca prawny byłam jedną z takich pierwszych osób, które zaczęły właśnie publikacje w tej formie tutaj skupiam się głównie w obszarze rynku nieruchomości, no i oczywiście zagadnieniach prawniczych z tym związanych. To jest taki blog klientów chcę uświadamiać, bo często do mnie trafiają osoby za późno, kiedy mleko już się rozlało i wtedy tak naprawdę 10 kancelarii nie jest w stanie pomoc. I ten blog ma na celu takie czasami zapalenie i czerwonej lampki, żeby ludzie wiedzieli na co zwrócić uwagę i nieodpłatnie dzielę się moją wiedzą. Blog ten, myślę, że sporo może pomóc szczególnie takim osobom początkującym. Ale też na tym blogu jeśli na przykład coś jest nowego, czy zmienią się przepisy, czy jest jakieś fajne orzeczenie, które jest ważne np. dla pośredników w obrocie nieruchomościami to ja zawsze tam coś wrzucę, a że lubię pisać, czytelnicy mówią, że mam lekkie pióro, także chętnie to robię. Zawsze gdzieś tam nocą te artykuły powstają i to hula. Natomiast jeśli chodzi o drugi blog to jest blog dla pasjonatów jeździectwa ale również dla profesjonalistów z zakresu jeździectwa i chodowli koni, a skąd to się wzięło? A wzięło się to stąd, że ja jestem zawodniczką i w czasach juniorskich startowałam na dość wysokim poziomie w rywalizacji sportowej i później wiadomo studia, aplikacja, więc było na to mniej czasu, ale z koni nigdy nie zrezygnowałam.
🧔🏻 O konie jeszcze za chwilę zapytam, nie wyprzedzajmy faktów
👩💼 Natomiast stąd też powstał ten blog i blog prawo i konie. To jest blog skierowany do osób, które np. chcą sobie kupić konia, a uwaga, konie czasem są dużo droższe niż takie typowe mieszkanie tam też trzeba wyjątkowo zadbać dobrze o kontrakty, o kwestie weterynaryjne. Tak samo w momencie kiedy mówimy o szkoleniu zawodników również trzeba zadbać o dobre kontrakty z trenerami, następnie ze sponsorami także to nie jest blog taki dla osób po prostu które chcą się na koniku przejechać, chociaż też tam mogą znaleść kilka artykułów, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo np. przy uprawianiu jeździectwa, ale bardziej jest to sprofilowane do takich osób, dla których to jeździectwo i ten sport to jest nie tylko pasja, ale i sposób na życie.
🧔🏻 Dzielisz się tą wiedzą i odnośnie nieruchomości i odnośnie koni na blogach, ale też wykładasz na uczelniach, prowadzisz szkolenia po Polsce, co Ci to daje, dlaczego to robisz? Bo masz bardzo dużo zajęć.
👩💼 tak, ja wiem, że właśnie często, to nawet ze znajomymi, wykładowcami, szkoleniowcami, jak rozmawiam to ludzie np. na forach internetowych, że skoro ktoś prowadzi to na pewno tylko głupoty gada, że sam robi jakieś deal-e i zarabia tylko na szkoleniach. Oczywiście zarabiamy na tym, natomiast trzeba pamiętać o tym, że są osoby, które po prostu to lubią i ja np. uwielbiam być na scenie, uwielbiam mieć publikę 300, 400 osób, uwielbiam rozmawiać z ludźmi. Po prostu lubię ludzi. Mnie to nakręca, mnie to motywuje, ja zawsze po takich szkoleniach mam tysiące nowych pomysłów, bo ktoś np. podał jakiś case nad którym musiałam się zastanowić, także to mnie bardzo pozytywnie nakręca, a przy tym wydaje mi się, że robię sporo dobrego dla ludzi, bo podobno mówię w taki sposób, że się mnie rozumie i że się chce mnie słuchać, wiec to wykorzystuję. Także tylko dlatego to robię. Po prostu chcę to robić i mam z tego fun, a jednocześnie tak, oczywiście też na tym zarabiam.
Autorka książki.
🧔🏻 ok, idąc dalej w dzielenie się wiedzą napisałaś książkę ostatnio. Tą książkę mam przyjemność już mieć w ręku, nie wiem ile osób już ją ma. Ja właśnie przed chwilą ją od Ciebie dostałem. Elżbieta Liberda, być rentierem. Polecamy.
👩💼 Jesteś jednym z pierwszych.
🧔🏻 Bardzo się cieszę, Ela o czym jest książka, dla kogo? tak bardzo szybko.
👩💼 Ok, o czym książka? książka o inwestowaniu z nieruchomości. generalnie książek o inwestowaniu jest sporo, natomiast ja skupiłam się na tym aspekcie prawnym, ale w kontekście biznesu.
🧔🏻 Tylko dla kobiet, czy mężczyźni też wyciągną coś z niej dla siebie?
👩💼 Myślę, że też skorzystają, wyciągną, tam są, to nie jest absolutne pozycja dedykowana tylko do określonej grupy. To jest książka, którą napisałam, po to, żebyśmy się pewnie czuli w obrocie nieruchomościami. generalnie skupiam się na inwestowaniu w nieruchomości mieszkalne pod wynajem i cały proces od momentu zakupu nieruchomości. jak wybrać, jak obliczyć stopy zwrotu jest omówiony, następnie jak dobrze podpisać umowę przedwstępną, następnie sprzedaży, a później przechodzimy to tego jak wynajmować i jak nie zafundować sobie niechcianego lokatora na wiele lat, ale też poruszam takie kazusy, gdzie jeśli już coś takiego się nam przydarzyło, to jak sobie z tym poradzić.
🧔🏻 Super, więc dla osób, które myślą o inwestycji, o inwestowaniu w nieruchomości napewno świetna lektura, zachęcamy, no i mamy prezent dla naszych słuchaczy i dla naszych oglądających, mianowicie na hasło elzbietaliberda007 dostajecie rabat na zakup książki. Link do strony na której będzie sprzedaż będzie też udostępniona pod filmem i pod podcastami.
🧔🏻 Ela, ja bardzo dziękuję Ci za rozmowę, dziękuję za prezent. Mam też na koniec dla Ciebie prezent ze swojej strony.
👩💼 O proszę, piękne, nowe logo
🧔🏻 tak, logo, które gdzieś tam też wprowadzam od niedawna, także bardzo proszę.
👩💼 Bardzo dziękuję
🧔🏻 Mam nadzieję, że ten odcinek Wam się podobał, zapraszam do komentowania, do pisania, być może nie na wszystkie pytania odpowiem, osoby, które nas słuchają też zapraszamy do pisania komentarzy. Jeszcze raz dzięki Ela, do zobaczenia w kolejnym odcinku.
👩💼 Hey.
rozmowyZagentem #marekkloc #nowoczesnyposrednik #elzbietaliberda #prawoIkonie
Gratka.pl – Strona internetowa Nowoczesnego Pośrednika Nieruchomości
Strona internetowa to wizytówka firmy. Dziś wiarygodności firm czy osób, klienci szukają w Internecie. Jak przygotować lub zlecić przygotowanie strony internetowej, na co zwrócić uwagę? A może masz już własną stronę i w czasie pandemii masz więcej czasu i chciałbyś ją ulepszyć lub zaktualizować?
Jak czas koronawirusa wykorzystuje Nowoczesny Pośrednik?
„Jak sobie radzisz w tym czasie”?
takie pytanie słyszę zaraz na początku rozmowy jak odbieram telefon.
Zastanawiam się, co chce usłyszeć osoba, która je zadaje. Czy chce wiedzieć co u mnie dzieje się dobrego, czy posłuchać jak mi źle i nie wiem co robić, jestem spanikowany, czy zamykam już swój biznes, czy jeszcze nie?
Odpowiadam, że u mnie dobrze. I wtedy słyszę: wiesz, bo wszyscy mówią, że nie mają transakcji, klientów, nie wiedzą jak to będzie dalej i tak dalej. Ja też nie wiem. Zaraz pada hasło, że biuro stoi puste, pracownicy nie pracują, nie ma jak prezentacji robić i nie wiadomo ile to potrwa. I rozumiem, że tak jest.
Ale po pierwsze, każdy z nas jest w podobnej sytuacji i ma obawy, więc wg mnie nakręcanie się i licytowanie komu jest gorzej niczego nie zmieni w życiu, biznesie.
Po drugie uważam, że trzeba zastanowić się co mogę już teraz zrobić i co mogę zrobić długofalowo, żeby przetrwać ten trudny czas i nie zamykać biznesu na którym mi zależy?
Uważam też , że to dobry czas, żeby spojrzeć na swój biznes na chłodno, z boku, z góry jak kto woli, najważniejsze, żeby patrzeć z dystansem. Podsumować to:
- co robię w nim dobrze?
- co zaniedbałem?
- po co mi to wszystko co robię na codzień?
- czy czas pracy faktycznie wykorzystuję na to co powinienem?
Jeszcze wiele takich pytań można sobie postawić.
Wielu ludzi biznesu mówi o tym, że Twój biznes dobrze funkcjonuje, jeśli możesz zostawić go samego na 3 miesiące i jak wrócisz dalej będzie działał. Mówią też, że na 3-6 m-cy każdy powinien mieć oszczędności na sytuacje awaryjne, taka jak ta, choroby i inne zdarzenia losowe. Jak to jest u Ciebie?
Może warto usiąść z kalkulatorem, kartką długopisem, arkuszem kalkulacyjnym i podsumować swoje cele, koszty, zyski, straty w skali roku, dwóch, pięciu i zastanowić co zmienić, a może nic nie trzeba zmieniać?….
A zmiana… to kolejne traumatyczne słowo po wirus…
Tak, ale bez zmiany nie da się iść do przodu. Trzeba ich dokonywać, a potem oceniać, czy są dobre, czy mniej dobre.
Co ja zrobiłem w ostatnich kilku dniach, kiedy siedzę w domu?
- Wstaję codziennie o 6:00 i minimum 2 godz. piszę artykuły, scenariusze, teksty. Ten czas który dotychczas był poświęcany na przygotowania do wyjścia do pracy, czytanie postów na Facebook.
- Słucham podcastów i efektem słuchania jednego z nich była decyzja, że odinstalowuję aplikację Facebook z mojego telefonu. Nie było to łatwe, bo cały dzień myślałem jak to będzie… ale zrobiłem to, bo wyznaję zasadę, że jak się czegoś boisz to zrób to, będziesz wiedział, czy faktycznie jest się czego bać.
Dodatkowo zauważyłem, że treści postów które widziałem są w zdecydowanej większości tylko negatywne: Jak to jest źle, jak to znów ktoś chory, przewidywania co będzie, co nie będzie. A gdzie coś pozytywnego?
Na moją decyzję wpłynęło jeszcze kilka innych informacji jakie usłyszałem właśnie w jednym z podcastów – niby oczywiste, niby wiedziałem, ale jakoś je ignorowałem. Podcast wysłuchać lub obejrzeć tutaj:
Co mi to dało?
Powiadomienia o nowych postach nie rozpraszają mnie, więc jestem bardziej efektywny w swoich działaniach.
Włączam Facebook nie po to, żeby zabijać wolną chwilę, tylko wtedy kiedy jest mi faktycznie potrzebny do pracy.
Nie muszę czytać negatywnych komunikatów o których wystarczy, że wiem, więc nie muszę ich dostawać co chwila.
Oszczędzam swój wzrok.
Zachowuję dystans do zaistniałej sytuacji, co pozwala mi nie żyć w ciągłym strachu.
Zachęcam Cię do spróbowania pobyć trochę więcej offline. Ja już wiem jakie to jest dla mnie.
- Pracuję nad rozwojem nowej spółki, której działania niebawem będę mógł oficjalnie ogłosić.
- Nawiązałem współpracę z jedną z ogólnoświatowych firm dla których będę realizował zlecenia.
- Nabywam nowe umiejętności – np. prowadzenie bloga, postawiłem, skonfigurowałem newsletter, który już pierwszy raz wysłałem i zapraszam Cię do zapisania się, żebym mógł informować się o tym co się dzieje u Nowoczesnego Pośrednika.
- Pracują nad zawartość swojej strony internetowej, gdzie dodaję nowe funkcjonalności takie wspomniany bloga, newsletter, sklep internetowy, czy zakładka usługi, która niebawem będzie dostępna.
- Napisałem kilka artykułów, które pojawią się niebawem w wersji tekstowej i video.
- Skończyłem przygotowywać szkolenia:
Nowoczesne spojrzenie na zyski biura nieruchomości, czyli jak przejść od 10% do 90% czystego zysku z transakcji.
Nowoczesny, skuteczny marketing nieruchomości.
Nowoczesna obsługa klienta biura nieruchomości.
Zapisy już są otwarte.
- Uczę się tego, jak być lepiej widocznym w social mediach,
np. odkryłem i uruchomiłem funkcję możliwości wyświetlania kanału YouTube na stronie Facebook.
- Uczę się jak przeprowadzać spotkania on-line i webinary.
- Uczę się jak tworzyć video 360 stopni, to kolejny krok po wirtualnych spacerach.
- Uczę się jak tworzyć Street View, żeby móc uzupełniać mapy Google wokół nieruchomości jakie mam do sprzedania.
A co jeszcze sobie wymyślę? Mówią, że człowiek inteligentny nigdy się nie nudzi… zobaczymy jak to będzie, ale już wiem, że będzie dobrze.😀
A prywatnie?
Żeby nie było tylko zawodowo, to mam to szczęście, że mieszkam w domu poza miastem. Jak tylko jest słonce mogę robić coś pożytecznego wokół domu.
A oto jeden z efektów mojej pracy – zagroda na drewno. Normanie nie miałbym na to tyle czasu, ani siły, więc zleciłbym realizację komuś. A powiem szczerzę, że daje to dużo satysfakcji jak można zrobić coś własnymi rękami.
Tak, ale zaraz ktoś powie, no tak:
z czego żyje jak nie chodzi do pracy?
Otóż odpowiem … 3 lata temu powoli zacząłem wdrażać model prowadzenia firmy jako small biznes, więc mam niskie koszty stałe i dzięki temu mogę sobie pozwolić na chwilowy przestój w realizacji transakcji.
Więcej na ten temat możesz posłuchać tutaj:
Wywiad jest 2 częściach:
Dziś jestem takim w miejscu, gdzie moje koszty prowadzenia biznesu są bardzo niskie w stosunku do zarobków. Mogę pozwolić sobie na wymuszone wakacje na których i tak pracuję ale trochę inaczej. Ale uwaga … w tamtym roku nie byłem na wakacjach, w tym roku nie byłem na nartach. Przygotowywałem się w tym czasie do kryzysu. Robiłem jak najwięcej, żeby efekt odczuć jak najmniej. Oczywiście, nie wiedziałem o wirusie i nie przewidziałem, że nie będzie można wyjść na spacer do lasu, bo to będzie koszt 5 tys. zł. Wiedziałem, że jak teraz rynek szaleje i cena mkw mieszkania z 3 500 zł skoczyła na 7 000 zł, a nawet 10 000 zł to długo to nie potrwa. I nie chodzi o to, żeby się teraz przechwalać jaki to ja mądry jestem i sytuacja mnie nie dotyka. Dotyka i to na kilku płaszczyznach życia prywatnego zawodowego. Jeszcze nie dawno rozmawiałem z żoną i mówiłem, że ona ma dobrze, bo codziennie jak pójdzie do pracy to zawsze więcej ale mniej zarobi pieniądze. Ja zarabiam tylko wtedy, gdy sfinalizuję transakcję, która może trwać i kilka, kilkanaście miesięcy. Dziś moja żona ma zakaz pracy i nie może zarabiać ani złotówki. Kto by się spodziewał jak szybko sytuacja może się zmienić? Dodatkowo moja żona traktuje swoją pracę jako pasję. A teraz ktoś jej to zabrał, z tym najtrudniej jest się pogodzić.
Zauważcie też, że jako rodziny nie jesteśmy też przyzwyczajeni tak długo być wszyscy pod jednym dachem. Raczej spotykamy się rano, wieczorem, A teraz 24 godz. na dobę trzeba być ze sobą. Oczywiście, że ma do dobre strony, ale stawia nas też w sytuacji nowej innej w której każdy z nas inaczej się odnajduje.
A jak to jest u Ciebie? Ile w tym czasie dobrych rzeczy wydarzyło się?
04/05/2020
Gratka.pl – Wideo prezentacja nieruchomości.
Wideoprezentacja nieruchomości w dobie trwania pandemii koronawirusa staje się standardem. Ponieważ większość osób zostaje w domach, wszyscy – i sprzedający i kupujący nieruchomości – zwracają się w kierunku technologii, aby pracować, komunikować się i pozostawać w kontakcie.
Działka – Kijany
🏞 PRZEDMIOT SPRZEDAŻY.
Działka budowlana. Oznaczona nr 223, położona w miejscowości Kijany, gm. Spiczyn, pow. łęczyński, woj. lubelskie.
Działka ma powierzchnię 31 ar.
Kształt działki zbliżony do prostokąta równoramiennego.
Długość działki to ok. 130 m, szerokość 41 m.
Wjazd na działkę bezpośrednio z drogi Kijany – Łuszczów pierwszy lub od drogi wewnętrznej.
🏡 PRZEZNACZENIE.
W miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego gm. Spiczyn – 003. w sprawie zmian miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Spiczyn Uchwała XXX/174/10 z dnia 2010-03-24 oznaczona:
50RM, czyli dopuszcza się realizację zabudowy zagrodowej na następujących warunkach:
1) przeznaczenie podstawowe terenu: zabudowa zagrodowa;
2) zasady realizacji zabudowy zgodnie z § 14 ust. 2;
3) teren położony w otulinie Nadwieprzańskiego Parku Krajobrazowego;
4) w trakcie prowadzenia inwestycji budowlanych (w tym wykonanie zjazdów na posesje) w zasięgu Alei Jesionowej Kijany – Łuszczów konieczne jest utrzymanie oraz zapewnienie warunków bezpiecznego przetrwania zabytkowego drzewostanu;
5) nieprzekraczalną linę zabudowy ustala się na 20,0 metrów od krawędzi jezdni powiatowej oraz dla terenu oznaczonego symbolem 50RM 12,0 metrów od lasu;
6) obsługa komunikacyjna z drogi powiatowej KDP 2000L;
7) obowiązują ustalenia ogólne planu (rozdział II).
🍀 MEDIA.
🚰 woda ok. 200 m od działki, 💡 prąd w działce.
✍️ INNE DANE.
Działka posiada założoną księgę wieczystą. Dział III i IV wpisów nie posiadają, co oznacza brak obciążeń.
🌇 OKOLICA.
Wokół zabudowa podmiejska, grunty rolne, sklepy spożywcze, park, kościół, Zespół szkół rolniczych w Kijanach, Pałac Sonnenbergów w Kijanach, Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Kijany.
🚗 DOJAZD.
🔛 1 km do drogi 829 (Kijany).
🔛 3,5 km do DK 82 (Łuszczów pierwszy).
🔛 10 km do S12 (Długie).
🔛 1 km przystanek autobusowy – 🚎 WISMAR Usługi transportowe (Spiczyn – Łęczna).
Skontaktuj się już teraz
☎️
📩
📲
📝 NOTA PRAWNA.
⚠️ Opis oferty zawarty na stronie internetowej sporządzany jest na podstawie oględzin nieruchomości oraz informacji uzyskanych od właściciela. Może podlegać aktualizacji i nie stanowi oferty określonej w art. 66 i następnych K.C.
⚠️ Na prezentacji poprosimy Państwa o podpisanie wydania adresu. Ze względów bezpieczeństwa właścicieli nieruchomości konieczne będzie podanie swoich danych. Imię i nazwisko, PESEL, nr telefonu, a także złożenie czytelnego podpisu na karcie odbioru adresu.
⚠️ Prosimy pamiętać, że do ceny transakcyjnej należy doliczyć 2% podatku od czynności cywilnoprawnych, koszt taksy notarialnej wpłacanej gotówką w kancelarii notarialnej oraz ewentualny koszt obsługi transakcji przez biuro nieruchomości.
#kijany #dzialka #sprzedam
Gratka.pl – Oferta nieruchomości oczami Nowoczesnego Pośrednika
Dobra oferta nieruchomości nie jest czymś, co można przygotować bez doświadczenia. Są szkolenia, na których można zdobywać wiedzę jak ją zrobić. Jedni uczą, żeby pisać kwieciste, piękne, długie opisy. Inni mówią, żeby pisać krótko, zwięźle i na temat. Jeszcze inni wskazują, żeby pisać treść w modelu AIDA. Jaka jest odpowiednia droga?
Rozmowy z Agentem #3 | Marcin Saja | Marek Kloc
🔗 NA SKRÓTY:
- Jak to się zaczęło z nieruchomościami?
- Które Twoje cechy, kompetencje, umiejętności wyciągnięte z poprzednich prac spowodowały, że się odnalazłeś w tej branży?
- Czy są metody na sprzedawanie na rynkach, których nie znasz tak dobrze, jak ten swój lokalny powiedźmy lubelski?
- Jak wygląda zakres działań, które Ty realizujesz?
- Czy wirtualne spacery faktycznie sprzedają? Czy one ułatwiają pracę??
- Mit o Pośrednikach
- Od niedawna jesteś w Zarządzie Stowarzyszenia Lubelskiego Pośredników i też chciałem Cię zapytać co zdecydowało o tym, że kandydowałeś??
- Od niedawna jesteś szczęśliwym tatą, powiedź jak się świat zmienił?
- Pytanie do mnie?
📄 Transkrypcja tej rozmowy:
Marcin: Najlepiej mieć zespół, który będzie taką jakby rodziną, która się wspiera.
Czyli głównie takim, który klient widzi, że chcemy coś dla niego zrobić, a nie tylko przyjść podpisać umowę i wyjść, tak? Bo takie są stereotypy, że Pośredni, przychodzi, podpisuje umowę i wychodzi, tak?
Mieszkanie przeszło na 2 braci, czyli na jej męża i szwagra, potem ten jej mąż zmarł, prawda.
🧔🏻 Marek: Cześć, witajcie w kolejnym odcinku rozmów z Pośrednikami w obrocie nieruchomościami.
Dziś moim gościem jest Marcin Saja.
🧔🏻 MK: Cześć Marcin,
MS: Cześć Marek
🧔🏻 Marcin jest właścicielem lubelskiego biura nieruchomości pod nazwą Lublin House. I od niedawna też jest członkiem Zarządu Regionalnego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami.
Marcin, jak to u Ciebie było z nieruchomościami? Dlaczego ta branża, jak to się zaczęło?
MS: Zaczęło to się w taki sposób dość niespodziewany. Pracowałem wiele lat w bankowości. W sprzedaży, potem w dziale windykacji. No ale były takie czasy, że te cięcia były w bankach, bo się banki łączyły, były zwolnienia w bankach. Coraz mniej pracy było. Coraz mniej możliwości jakiejś pracy. No i w końcu zobaczyłem ogłoszenie tak, że szukają pośredników nieruchomości No i wysłałem tak swoje CV, tak mówię ot… po prostu wysłałem jak do wielu innych firm. No i zadzwonili, zaprosili mnie na rozmowę i okazało się tam po 15 min rozmowy, że już chcą mnie przyjąć do pracy. I tak się zaczęła moja praca, jeśli chodzi o pośrednika nieruchomości. Pracowałem kilka lat w jednym biurze. Byłem pracownikiem takim podstawowym, czyli doradcą – Agentem nieruchomości, potem awansowałem na kierownika całego oddziału tutaj w woj. lubelskim, a z czasem padła propozycja od mojego kolegi, który chciał założyć swoje biuro nieruchomości wspólnie. To biuro nie wytrzymało za długo, niestety, tak współpraca nam się rozwiązała, ponieważ kolega wyjechał za granicę, więc zostałem z tym wszystkim sam i stwierdziłem, że skoro jestem sam to założę swoje biuro, tak nieruchomości, tylko już nie chciałem spółki cywilnej, bo to wiadomo są różne kwestie prawne i odpowiedzialność finansowa też swoim majątkiem, więc założyłem z kolegą, po prostu firmę o nazwie Lublin House sp. z o.o. Czyli z wpisem do KRSu. i tak już z kolegą ponad 5 lat to biuro prowadzimy, tak we dwóch wspólnie. Ja jestem Prezesem tej spółki, kolega Jarek jest Wiceprezesem. Mamy kilka osób w zespole. Myślimy, żeby była taka firma bardziej rodzinna, lubelska, a nie jakaś sieciówka, tak? Pracowałem w bankach sieciowych, ogólnopolskich, międzynarodowych i ta korporacja no jest fajna, ale do czasu, tak. Więc ja ogólnie jestem tego zdania, że najlepiej jest mieć zespół, który będzie taką jakby rodziną, która się wspiera. I na tym bazuję, nie chcę mieć korporacji, nie chciałbym otwierać kolejnych oddziałów w innych miastach, chociaż bym mógł. Wolę mieć taką firmę regionalną, lubelską. A że na naszym rynku jest dużo pracy, także ofert, dużo możliwości, więc bazują takie firmy stricte rodzinne.
🧔🏻 Powiedziałeś, że 15 minutowa rozmowa zdecydowała o tym, że stałeś się Agentem nieruchomości, czyli dostałeś tą pracę.
Jak myślisz, które Twoje cechy, kompetencje, umiejętności wyciągnięte z poprzednich prac spowodowały, że się odnalazłeś w tej branży. Też dostałeś szansę jakby pracy przez osobę, która Cię rekrutowała?
MS: Wiesz, co chyba chodziło głównie o moje doświadczenie pracy z klientem, tak. Po części przez telefon, bo taka była praca w banku, akurat usługi finansowe w Żaglu pracowałem, tak był taki kontakt telefoniczny, potem była praca w kredyt banku, potem była praca w banku BPH, czyli obsługa z klientem twarzą w twarz.
🧔🏻 Powiedź czym dokładnie się zajmowałeś?
MS: No to najpierw sprzedaż najpierw telefoniczna tak, produktów bankowych, czyli kart y kredytowe, kredyty – gotówki, a potem była windykacja, tak. Nadszedł krach, także dużo się sprzedawało kredyty na oświadczenie, wystarczył sam dowód, nie trzeba było żadnych zaświadczeń, więc tego dużo nasprzedawaliśmy, a potem jak nas przejął kredyt bank, to musieliśmy windykować, więc windykowaliśmy, tak. Kredy bank został sprzedany, potem de facto były zwolnienia, bo była opcja pracy gdzieś w Katowicach, innych miastach. Ja jestem z Lublinem związany, kocham to miasto i nie chciałem wyjeżdżać. Więc stwierdziłem, że skoro nie ma pracy w Lublinie w bankowości, więc poszukam sobie innej. Tak trafiłem prawda na nieruchomości. Jeśli chodzi o kompetencje, to praca z człowiekiem, byłem też w tych bankach osobą, która miała swój zespół, tak, nawet 15 osobowy i też tam kwestia, że potrafił człowiek zarządzać, bo de facto, bo te wyniki miałem dobre i mój zespół. Czasami najlepsze jeśli chodzi o sprzedaż produktów. Tak samo było potem w windykacji, wiec de facto praca z ludźmi, praca z klientami, telefoniczna obsługa klientów. W naszej branży to podstawowa rzecz, którą musimy zrobić, to praca z telefonem, czyli dzwonienie do klienta. Taki pierwszy kontakt to jest telefoniczny, wiec to uważam było takim głównym kluczem, że dostałem tą pracę w ciągu tych 15 minut i chyba tyle w kwestii kompetencji. Ja jestem oczywiści osobą otwartą, śmiałą, niczego się nie boję, więc może też tak de facto tak się spodobało osobie która mnie tam do tej pracy przyjmowała. Myślę, że to takie kompetencje.
🧔🏻 ok, a powiedź mi, bo mówiliśmy o tych kompetencjach, ale teraz masz zespół, jest Was pięcioro w zespole, 2 osoby zarządzające i 3 agentów, jak rozumiem, tak?
A powiedź mi, czy Wasze biuro jest wyspecjalizowane, ma wąską specjalizację, bo miałem odcinki w których właśnie miałem gości którzy mają wąską specjalizację. Jak to jest u Ciebie, czy nie ma znaczenia jaki rodzaj nieruchomości, klient przyjdzie z jakim rodzajem nieruchomości, czy masz też może jakieś priorytety?
MS: Wiesz, co uważam, że w naszym mieście jest tyle ofert, do sprzedaży, do zakupu, że nie zamykamy się na żadną ofertę. Czy to są oferty mieszkań na wynajem, czy na sprzedaż, czy domy, czy działki. Uważam, że wszystko można sprzedać i każdy klient, który chce do nas przyjść, z nami mieć współpracę, to my go z kwitkiem nie odsyłamy. Także nie zamykam się na żadną ofertę. Nawet, żeby to była działka w Krasnymstawie to też pojadę i ofertę oczywiście przygotuję jeśli klient mnie o to prosi i tą ofertę sprzedam, czy w Poniatowej, czy Lubartowie, czy w Niemcach. Nie ma tego, że tylko Lublin, tylko mieszkania.
🧔🏻 Czyli ten zakres lokalizacyjny też jest, jak szeroki? No właśnie województwo, czy …
MS: Maksymalnie województwo lubelskie, takie maksymalne to jest Krasnystaw w kwestii najdalej Poniatowa, Lubartów, Niemce, Nałęczów jeszcze też wchodzi w grę., tak. Dalej nie jeździmy, tak. Cały Lublin też.
🧔🏻 Jeden z moich gości też mówił o tym, że trzeba bardzo dokładnie znać rynek lokalny, żeby dobrze się na nim odnajdywać. Właśnie, jak to jest, czy faktycznie te wszystkie rynki są Ci, albo czy faktycznie z Twojego punktu widzenia musisz znać te rynki, żeby tam sprzedawać, czy właśnie nie koniecznie.
Czy są metody na sprzedawanie na rynkach, których nie znasz tak dobrze, jak ten swój lokalny powiedźmy lubelski?
MS: Staram się poznawać każdy rynek na który wchodzimy, ewentualnie też jak dobieramy sobie jakichś tam pracowników to patrzymy gdzie oni mieszkają, w jakiej lokalizacji. U nas była taka osoba, która mieszkała w Krasnymstawie, ten rynek znała w 100% i ona nam też pomagała swoim doświadczeniem z mieszkaniami, mówiła nam jakie są lokalizacje, które są fajne, które są mniej fajne. Gdzie są mieszkania do kupienia, które oferty pozyskiwać pod klientów. Na których jest potencjał, jeśli chodzi o szybką sprzedaż. Więc staramy się nie zamykać, uczyć się tego rynku. To nie są to jakieś miasta wielkie. Z całym szacunkiem dla tych miejscowości, więc ten rynek taki nie jest jakiś duży, mieszkań ofert nie jest dużo. Na każdej ofercie jesteśmy w stanie klientom pomóc, no i zarobić na tym.
🧔🏻 To mówić o tych klientach i o obsłudze powiedźmy też gdzie dla Ciebie,
Jak wygląda zakres działań, które Ty realizujesz, bo też wiem, że oferta biur nieruchomości, agentów jest zróżnicowana. To też wpływa jakiś sposób na wynagrodzenie. Jak to u Ciebie właśnie w biurze wygląda?
MS: U nas klient ma pełną obsługę, tak, załóżmy jak przychodzi z ofertą do nas. Robimy pełny opis nieruchomości, robimy sesję zdjęciową, fotograficzną, robimy też każdy klientom poszukujemy, ofertę pokazujemy naszym klientom, potem pomagamy klientowi w doborze, zebraniu dokumentów, potem pomagamy też w kwestiach negocjacji ceny. Mam też taką panią notariusz, z którą współpracujemy, zawsze ma dla naszych klientów terminy jak jest coś na szybko do zrobienia. U nas też klient ma obsługę poza sprzedażową. Bo dużo biur tego nie robi. A my to robimy. Przy akcie pomagamy, czy w kwestiach z prądem, z gazem, tak, ze śmieciami jeśli chodzi o jakieś większe domu. Czy jakieś kwestie jakieś tam prawne, czy nawet przeprowadzki. Także u nas klient ma obsługę kompleksową od A do Z.
🧔🏻 Myślisz, że teraz właśnie, Jak ta kompleksowość wpływa na wynagrodzenia?
MS: U nas jest taka stała stawka, której się trzymamy, poniżej której się staramy nie schodzić. Uważam, że dobry Pośrednik, który się szanuje i który jakąś wartość ma dać klientowi musi też mieć odpowiednie wynagrodzenie, tak. Więc tutaj też klienci nie przychodzą „bułek kupować” w sklepie tylko kupują nieraz nieruchomości, które mają kredyty na całe życie. Więc pod tym kątem staramy się tym klientom pomóc w pełnym wachlarzu. Uważam, że jeżeli bierzemy już takie odpowiednie wynagrodzenie, bo to klient powinien mieć pełną, kompleksową obsługę. Dzięki temu potem klienci wracają, mamy polecenia.
🧔🏻 Chciałem zapytać, czy doceniają tą kompleksową obsługę za którą idą być może wyższe wynagrodzenie niż przeciętne rynkowe?
MS: Bardzo to doceniają. Każdy nie ma czasu, bo teraz wiadomo najdroższą rzeczą jest czas, czy czas wolny, żeby klient miał, szuka tego czasu wolnego. My mu ten czas dajemy, bo stanie w kolejkach, elektrowni, czy gazowni, no nie raz stoi się i 2, 3 godziny w kolejce, bo jest dużo osób pytających o różne rzeczy w tych instytucjach. Załóżmy, jak jadę do PGE za niego z tym dokumentami, z pełnomocnictwem do klienta ten klient te 3 godziny ma dla siebie. Czy on sobie spędzi z dzieckiem, czy z żoną se pojedzie do restauracji, czy sobie odpocznie po prostu przed telewizorem, to ta wartość jest dla niego dodatnia. Mamy takie sytuacje, że też o umowach na wyłączność, a klient się pyta, co mi Pan da więcej niż Pana koledzy, koleżanki. To właśnie ta oferta, usługa posprzedażowa, głownie daje klientowi, dajemy więcej niż inne biura.
🧔🏻 Oczekują właśnie tego klienci?
MS: Znaczy, nie oczekują tego, bo mało kto im to proponuje, ale jak już to usłyszą to wtedy widzą tą wartość dodaną. I nawet nieraz uda się tak z klientem dogadać, że klient się zgodzi, że skoro my dajemy taki pełny wachlarz obsługi to on nam da ofertę na wyłączność. Czyli tylko nasze biuro ma tą ofertę, tylko my tym klientem się zajmujmy, jego ofertą. Czyli głównie klient widzi, że chcemy coś dla niego zrobić, a nie tylko przyjść, podpisać umowę i wyjść, tak? Bo takie są stereotypy, że Pośrednik przychodzi, podpisuje umowę i wychodzi. Nic nie robi. Nauczyłem się tego w pracy w bankowości, głównie w Żaglu, że wiadomo, każdy dąży do tego, żeby te produkty sprzedawać, żeby firma zarabiała, a mało kto myśli, żeby klient potem tą obsługę po sprzedaży też miał konkretną, że jak on ma jakiś problem, to żeby zadzwonił i informację uzyskał. Tak właśnie mnie nauczono w Żaglu. Że jak klient u nas wziął kredyt ratalny, miał jakiś problem ze spłatą czy jakimś asortymentem, który kupił, to ta pomoc była. On tą pomoc miał. I potem on kupił kolejne drzwi, okno i kolejne, kolejną jakąś pralkę, kolejną lodówkę na raty i klient wracał, tak. A jeżeli tej obsługi posprzedażowej by nie było, klient jest jednorazowy, tak. Sprzedalibyśmy mu odkurzacz, lodówkę, kupił, a potem mamy go mówiąc kolokwialnie gdzieś tam z boku, co on jest mało ważny. Właśnie my chcemy, żeby klient miał pełną obsługę od A do Z.
🧔🏻 ok, a powiedź mi po odnośnie tej współpracy z klientami, odnośnie zakresu, czynności jakie wykonujecie, wiem, że testowałeś takie rozwiązanie jak wirtualny spacer. Tak, to jest taka nowa, jeśli jeszcze ktoś nie miał do czynienia z wirtualnymi spacerami to tylko powiemy, że zdjęcia są robione kamerą, czy aparatem, który robi zdjęcie 360 stopni. One są składane w taki właśnie wirtualny spacer i teraz jakie jest Twoje doświadczenie w tej kwestii.
Czy wirtualne spacery faktycznie sprzedają? Czy one ułatwiają pracę?
MS: Wiesz, co moim zdaniem, np mi w mojej firmie mieliśmy te spacery tak, przez tam kilka miesięcy, testowaliśmy to i przez to mi spadła, że powiem ilość klientów, który chcieli nieruchomość obejrzeć, tak. No ktoś powie, fajnie, bo ktoś obejrzał, nie musiałeś jechać na prezentację mieszkania, nie musiałeś czasu tracić, ależ znowu klient, który nam tą ofertę dał do sprzedaży, mówił: „Panie Marcinie, gdzie są Ci klienci. Z innego biura było 5 osób, od Pana nie ma żadnego”. Mówię, ale Panie Łukaszu, przykładowo, pokazuje w tym momencie wirtualny spacer odwiedziło 25 osób Pana ofertę, a Pan miał tylko 5 z innego biura, więc ta wartość jest większa. Klienci jeszcze nie do końca to rozumieją. Jak nie ma klienta w domu, on go zobaczy, że jest, przyszedł to nie dają wiary, że te 25 osób było na tym wirtualnym spacerze i de facto mi się to nie sprawdziło. Moim zdaniem to akurat nie było dobre rozwiązanie dla mnie, dla firmy.
🧔🏻 Czyli za wcześnie trochę jeśli chodzi o klientów? nie ma tej świadomości narzędzia, tego rozwiązania? Jeszcze chwilę musimy poczekać?
MS: Jeszcze nasz rynek lubelski nie jest do tego przygotowany, może to jest łatwiejsze dla klientów, tak, którzy tam ten spacer sobie wykonują, ale żeby nieruchomość sprzedać trzeba mieć kontakt z klientem. Trzeba się z klientem spotkać, poznać go, trzeba mieć jego zaufanie. A jak klient wchodzi na spacer to on mnie nie widzi, tak.
🧔🏻 Nie ma tej relacji.
MS: Nie ma relacji, nie ma sprzedaży, zaufania, więc tak naprawdę chodzi tylko o to, więc mowię, wolałem mieć te nawet 5 prezentacji na nieruchomości z klientami, ale mieć, być i widzieć klientów reakcje, klientów jakieś obiekcje, klientów plusy, klientów minusy danej nieruchomości, bo wtedy mi łatwiej się przygotować na kolejnego klienta, co powiedzieć, co jest ważne w tym mieszkaniu. No i też mieć, bo niekiedy są uwago do nieruchomości, żeby tego nie ukrywać, tylko, żeby to klientowi powiedzieć, bo człowiek nie zawsze zauważy wszelkie mankamenty, jakieś minusy mieszkania. Są tacy, co uważają żeby takie mankamenty ukrywać. Uważam, że nie, tak to prędzej, czy później wyjdzie taka sytuacja jak klient kupujący, czegoś mu nie powiemy, a on się potem dowie. Potem ma pretensje do kogo? Do nas, że Pośrednik go oszukał, nie powiedział mu. A to potem w naszym mieście, które jest dużym miastem, ale no wiadomo nie jest aż tak dużym, bo każdy z każdym się zna i tak wtedy widzimy sytuację, że klient powie, że był u Pana Marcina Saji, kupił nieruchomość, ale on nie powiedział o tym, że tam kiedyś np. lat temu 5 była zalana łazienka, tak, bo tam ktoś położył sufit powieszany i zakryte zostało, tak. Więc uważam, że szczerość jest bardzo ważna z klientami, bo to są relacje długofalowe. Mi nie zależy na tym, żeby klient ode mnie kupił jedno mieszkanie i więcej do mnie nie przyszedł, tylko, żeby klient kupił mieszkanie, dał mi referencje, tak, polecił mnie swoim członkom rodziny, znajomym, koleżankom, kolegom z pracy i ci klienci wracali. Praca z klientem z poleceń, uważam, że jest najlepszą rzeczą, tak. Wtedy jest inna rozmowa z klientem, inne są wtedy wynagrodzenia, zapewne pracuje się łatwiej i jest większa szansa, żeby mieć umowę na wyłączność z takim klientem z polecenia niż takim prawda, że powiem którego się samemu poszukuję.
🧔🏻 No tak, ale żeby to zrealizować to musi iść za tym ciąg tych rzeczy, o których żeśmy wcześniej mówili, łącznie z tą po sprzedażową obsługą. I wtedy ten komplet, pakiet powoduje to, że te polecenie, jesteś zapamiętywany, a jak jesteś zapamiętany to dostajesz polecenia.
MS: Polecenia i dostaję też referencje, tak, proszę klienta, którym nieruchomość kupuję, czy sprzedaję, czy wynajmuję, proszę go o referencje, jeżeli taka jest możliwość. To wiadomo, nie jest to obowiązkowe, ale pytam, czy klient był z mojej pracy zadowolony z mojej, czy mojej tam kolegów, koleżanek z biura. Prosimy o referencje. Takie referencje mam zawsze spięte w takiej fajnej teczce. Jak gdzieś jadę na jakieś prezentacje, spotkanie z klientem. Pokazuję mu, tak, referencje moich klientów. Mam takie ulubione referencje, które dostałem od samotnej kobiety z synkiem, dostałem piękną pochwałę w tych referencjach, a na koniec synek wkleił mi takie kwiatuszki szczęścia, nie pamiętam jak się nazywają i podpisał się, że od mamy Małgorzaty i syna Dominika. Aż mi się łezka zakręciła, no bo to takie było od serca, nie to, że napisał gdzieś tam na komputerze, wydrukował i dał, tylko po prostu on to sam tak zrobił, tak. Na taki pomysł wpadło dziecko. No i to jest takie najbardziej przyjemne, taka nagroda od naszych klientów, tak
🧔🏻 Właśnie miałem też pytanie, uprzedzasz często moje pytania. Miałem takie pytanie…
MS: Gaduła jestem, przepraszam.
🧔🏻 Nie, no po to tu jesteśmy, żeby sobie porozmawiać, o taką sytuację najmilszą w Twojej pracy, co Ci daje największą frajdę poza tymi rekomendacjami. Masz jeszcze jakąś taką inną sytuację? Gdzie albo komuś pomogłeś, bo nikt inny nie mógł, nie chciał, albo…
MS: Miałem też taką sytuację właśnie z kobietą, której mąż umarł, wcześniej umarł jej teść, mieszkanie przeszło na dwóch braci, na jej męża i szwagra. Potem ten jej mąż zmarł prawda. No i się okazało, że w tym mieszkaniu były jakieś długi porobione, bo nie było płacone za czynsz. No i w tej chwili komornik już chciał wejść na to mieszkanie i to mieszkanie, powiem tak zabrać za dugi. No przyszła z płaczem, czy możemy jej pomóc no bo ona już nie widzi co ona ma zrobić. Nie ma wyjścia, straci mieszkanie, a wiadomo pieniądze się każdemu jakieś tam przydarzą ze sprzedaży. Okazało się tyle, że ten jej szwagier też jest chory i leży w szpitalu, tak, był też ubezwłasnowolniony. Miał swojego jakiegoś tam opiekuna, więc papierów do załatwienia mieliśmy naprawdę dużo. Jeszcze problem był taki, że ten człowiek mieszkał w Olsztynie. Więc trzeba jechać do Olsztyna do tego opiekuna, pójść do Sądu, załatwić dokumenty. Pani mówiła, że to jest sprawa, której się nie da załatwić, to jest nierealne. No ale dla nas nie ma rzeczy nierealnych, tylko wiara uważam czyni cuda i mówię: Pani Małgosiu damy radę, pomożemy. Trwało to ponad 3 miesiące, żeby te dokumenty wszystkie zebrać, ale zebraliśmy, mieszkanie zostało sprzedane. Komornik został spłacony przy umowie przedwstępnej z zadatku. No i Pani otrzymała pieniądze i dzięki temu, że tak powiem, nie straciła mieszkania a jeszcze jakieś pieniądze na tym zyskała.
🧔🏻 Czyli też możemy powiedzieć, że
jak mamy zadłużoną nieruchomość z jakiegoś powodu, tak, np. mamy też komornika to nie musimy sprzedawać tego mieszkania, czy domu, czy działki inwestorowi, który się do nas zgłasza, bo szuka takich okazji.
Możemy przyjść do biura nieruchomości, bo Pośrednicy też mają wiedzę na ten temat w jaki sposób wyprostować stan prawny, jak pospłacać długi i jeszcze żeby pieniądze zostały, żeby klient też zarobił uczciwe pieniądze.
MS: Bo tak jak mówisz, inwestor kupi za mniejsze pieniądze, a my de facto w pośrednictwie Agenci nieruchomości mogą tej Pani pomóc Panu, Pani, rodzinie, żeby de facto te pieniądze, żeby spłacili te swoje zaległości i dzięki temu zarobić większe pieniądze. Tak, no od tego jesteśmy, że nie tylko, żeby przyjść sprzedać nieruchomość, ale żeby tym ludziom pomagać. Pomagać to może jest złe słowo, bo bierzemy za to wynagrodzenie, ale też pomagamy. Bo inny powiedział by Agent ” to na nie chcę, wolę mieć czystą nieruchomość, którą szybko sprzedam, niż męczyć się 3 miesiące, jechać do Olsztyna po dokumenty, jeszcze chodzić do miasta w którym się nie było, po Sądach, po kuratorach. No nie od tego jesteśmy, uważam, że każdemu trzeba pomóc, jeżeli takiej pomocy potrzebuje i potem ma się to zadowolenie tej osoby, że no nie udało by się jej, a my pomogliśmy jej w tej kwestii, więc taka jest tego człowieka radość. Potem dzięki tej Pani dostałem kolejnych klientów. 22:13 Więc to jest najlepsza pochwała, jeżeli klient daje nam, poleca nas swoim innym znajomym.
🧔🏻Jasne.
MS: Jesteśmy ludźmi nie tylko takimi wyrachowanym Pośrednikiem, który chce wziąć nieruchomość i sprzedać tylko po prostu pomóc temu człowiekowi w życiu.
🧔🏻 Powiedziałeś wyrachowany Pośrednik, znowu to moje pytanie jaki przychodzi Ci taki
Mit o Pośrednikach.
do głowy, który gdzieś najczęściej słyszysz, czytasz?
MS: Najczęściej to słyszę, że to jest osoba, która otwiera drzwi. Otwiera drzwi i pokazuje nieruchomość, tak. No tak nie jest naprawdę dużo pracy, dużo ciężkiej pracy, odpowiedzialnej pracy, no bo to są dokumenty, które trzeba zabrać w Sądach, w urzędach, w Starostwach. To jest ciężka praca odpowiedzialna i potem de facto ludzie nam płacą te pieniądze, no ale to jest praca odpowiedzialna, tak, więc no tak postrzegają, że przyjdzie Pośrednik otworzy drzwi, klient sobie wejdzie, obejrzy mieszkanie i jeszcze tych klientów nazywają że to są samoloty, czyli wpadają, przeleci cale mieszkanie, nagle wyleci i 5 minut trwała prezentacja mieszkania a facet jechał z drugiego końca miasta przez godzinę tak, bo akurat godzina 16:00 była, korki, żeby otworzyć drzwi, tak. Więc no właśnie tak nas postrzegają. To jest takie troszeczkę bolące dla mnie, no bo ja staram się, żeby nawet prezentacja mieszkania to staram się przywieść klienta, który to mieszkanie już widział w naszym biurze, ma informację na temat tego mieszkania, de facto jest już szansa, przynajmniej w tych 70%, że on je kupi, tak. Wiadomo, bo 100% pewności nigdy nie mamy, że klient kupi. Bo wejdzie, nagle klatka nie taka, nagle drzwi nie takie, balkon jest dla kogoś za mały, tak. Jest ta szansa, że klient do mieszkanie ogląda i nie jest to 5 minutowe wejście tylko to jest prezentacja całego mieszkania. Mówienie o wszystkim, o wszystkich plusach, o wszystkich minusach, o wszystkich kosztach, o opłatach, więc taka prezentacja przynajmniej u nas, też widzę u innych kolegów, koleżanek z innych biur nieruchomości z którymi tam współpracujemy też tak jest, prawda. Ale są też tacy niestety w naszym zawodzie, no są takimi otwieraczami drzwi.
🧔🏻 No tak, ale to jak w każdym zawodzie. O każdym zawodzie można powiedzieć coś dobrego i coś mniej dobrego.
MS: W każdym zawodzie są Ci ludzie dobrzy i tacy mniej tak dobrzy, ale walczymy z tym, aby, po to, żeby było właśnie, że Agent nieruchomości będzie postrzegany w inny sposób. Może nie tak jak w Stanach, bo do tego jeszcze nam daleko, że w stanach Agent to jest taką osobą, która jest godna zaufania i dostaje nieruchomość na wyłączność tylko i wyłącznie wyłączność. Nie ma 15 agencji w jednym mieszkaniu i to są nieruchomości po kilkadziesiąt milionów dolarów. Tam taki Agent jest szanowany. My też do tego dążymy. Już nie będę uprzedzał.
🧔🏻 Już uprzedzasz, tak? No tak, właśnie chciałem powiedzieć o tym, że
od niedawna jesteś w Zarządzie Stowarzyszenia Lubelskiego Pośredników i też chciałem Cię zapytać co zdecydowało o tym, że kandydowałeś?
MS: No właśnie chęć zmiany wizerunku Pośrednika. Chęć świadomości dla innych biur, które się otwierają na rynku naszym lubelskim, żeby to właśnie współpraca, żeby mieć jeden standard Pośrednika. Już nie mówię o wynagrodzeniach, każdy ma jakieś swoje preferencje. Jeden chce więcej, drugi mniej zarobić, ale chodzi o to, żeby ten każdy Pośrednik miał jakiś tam standard.
🧔🏻 Żeby ten wizerunek Pośrednika był podobny w oczach rożnych klientów
MS: Załóżmy, że przyjeżdzają 3 biura do jednego klienta po jakąś tam nieruchomość, bo akurat klient miał czas, zaprosił 3 biura na raz, że wchodzimy jeden po drugim tak w swoim tam czasie, który zostaliśmy zaproszeni. Klient widzi ten sam standard pracy, tak. My mówimy klientowi jakie mamy umowy, co robimy z mieszkaniem, jakie mamy strategie marketingowe, robimy piękny opis, robimy piękne zdjęcia nieruchomości, mówimy co poprawić w danym mieszkaniu, bo naszym zadaniem szybciej się sprzeda.
🧔🏻 A myślisz, że przerwę Ci trochę, ale myślisz, że to jest realne do zrealizowania?
MS: wiesz, co dopóki, realne jest, bo jeżeli nie byłoby realne to nie byłbym w Stowarzyszeniu. Bym nie chciał tam pracować. Realne jest. Kwestia chęci osób, które są w Zarządzie i też wszystkich Członków Stowarzyszenia. Myślę, że już jest kilkanaście biur, które spotykamy się razem i te standardy trzymamy. Widać to po ofertach, widać to po opisach, widać to jak mamy jakieś prezentacje z innym biurem, że ja mam klienta kupującego, oni mają ofertę, prawda, inne biuro, bo się spotykamy, jest pełne podejście, wszystko jest profesjonalne i tak, do tego dążymy. Wiadomo, są biura, które dopiero się otworzyły, uczą się tego rynku jeszcze, ale wiadomo, uczyć się każdy musi. No wiadomo, żeby było jak najmniej błędów, ale uczyć się trzeba. My takim biurom trzeba pomóc jako Stowarzyszenie pomóc im wejść na rynek, powiedzieć im o standardach, dokumentach, żeby ten agent nieruchomości był osobą szanowaną. Nie że przyszedł otworzył drzwi i wyszedł i jeszcze chce pieniądze.
🧔🏻 Marcin trochę w sferę prywatną wejdę,
od niedawna jesteś szczęśliwym tatą, powiedź jak się świat zmienił?
MS: wiesz, co zmienił, jak ta kamera 360 stopni w tych wirtualnych spacerach. No tak, zmieniliśmy życie totalnie. Teraz na pierwszymi miejscu jest, była żona zawsze teraz jest żona i jeszcze synek Franciszek. No to już jest inne życie, inne myślenie, inne priorytety. Wszystko się poświęca dla dziecka, dla żony, żeby jej pomóc, odciążyć w tych obowiązkach, bo w wbrew pozorom to nie jest takie łatwe, jakby się komuś wydawało, tak, opieka nad noworodkiem, małym dzieckiem, płacze i nie raz i nie wiadomo, czemu płacze, trzeba zgadywać, czy nagle ma kolkę, czy może ma nos zatkany, a może po prostu jest mu za gorąco, tak. Właśnie miałem taką sytuację, że synek płakał i próbowałem go uspokoić, próbowałem kilka sposobów, żona mówi, próbuj wszystkiego, co Ci do głowy przyjdzie. No to w końcu zdjąłem mu spodenki po prostu i przestał płakać. Po prostu było mu za gorąco.
🧔🏻 Ale metodą prób i błędów trzeba, tak.
MS: Uczymy się tego z żoną codzień czegoś nowego. Najlepsze jest to, że wracam z pracy to pierw mnie wita żona w drzwiach, potem idę do syna i jego te uśmiech rozwala totalnie tak. Mogę gdzieś zdenerwowany jakąś sytuacją zmęczony, to jak widzę uśmiech żony i uśmiech syna, no to jest bezcenne. Już cały stres opada. Zmęczenie opada opada, bo wiadomo, bo też w domu trzeba żonie synem się zająć, chociaż nie trzeba, bo moja żona opiekuje się świetnie naszym synem, ale ja to za to lubię i do tego dążę. Mam kolegów, którzy myślą, jeszcze takim starym systemem, że żona jest od opieki nad dzieckiem, mężczyzna od zarabiania . Ja uważam, że skoro jestem ojcem mojego syna i to jeszcze pierworodnego to ja sobie nie wyobrażam, żebym się z synem nie zajął, nie zmienił mu pieluchy, nie ubrał go, nie przebrał go, nie poszedł z nim na spacer, nie nakarmił go. Dla mnie to jest czysta przyjemność. polecam każdemu <śmiech> Kto może, jest taka możliwość i Bóg dam to życzę każdemu z całego serca, żeby mieć dziecko tak, bo to jest coś pięknego i to jest coś co trudno opisać. Ten uśmiech jest bezcenny, tak.
🧔🏻 Czyli praca się zamyka kiedy patrzysz na uśmiech dziecka?
MS: Tak, praca, zamyka wszystkie problemy, jakieś tam stresy się zamyka, uśmiech naszego syna jest po porostu bezcenny.
🧔🏻 Marcin, zapytam Cię jeszcze o jedną rzecz, trochę o pasje. Każdego swojego gościa o to pytam. Miałeś dość długą przygodę z piłką nożną <śmiech>
MS: Skąd wiesz?
🧔🏻 Jaskółki, te sprawy, ale powiedz mi, no właśnie, grałeś, teraz już raczej nie grasz, z tego co wiem kontuzja, ale jakie sukcesy?, pochwal się trochę…
MS: Dużo jest tego <śmiech>. Kwestia, jakie tam pytasz, tak, czy takie lokalne, czy jakieś tam ogólnopolskie. Znaczy tak, w piłkę lubiłem grać od małego, tak. Na pierwszym zdjęciu rodzinnym mając tam latka 3, czy 4 byłem już z piłką, tak, więc śmiali się ze mnie, że z piłką się urodziłem tak. To moja wielka pasja, coś co mi dawało wielkie szczęście i jak to się mówi równowagę, To grałem już od małego dziecka, grałem w klubie budowlanym, tutaj w Lublinie, BKS Lublin się nazywał. Tam mieliśmy sukces fajny potem w seniorach awansowaliśmy z klasy okręgowej do klasy ligowej czwartej wtedy, teraz to jest chyba trzecia liga patrząc na te zmiany tych lig. To taki pierwszy duży sukces, awans do wyższej ligi. Potem to już wiadomo były kwestie sukcesów, największy to był, kwestie sukcesów na uczelni na Politechnice Lubelskiej, którą miałem przyjemność ukończyć i grać. Graliśmy głównie, w większości, największe sukcesy mieliśmy w futsalu. Piłka halowa pięcio osobowa, tam mieliśmy najwięcej sukcesów, bo począwszy od mistrzostwa tutaj województwa lubelskiego, potem pojechaliśmy na finały do makro regionu, tak zdobyliśmy też pierwsze miejsce i potem mieliśmy możliwość, przyjemność zdobywać brązowy medal mistrzostw polski, srebrny i dwa złote.
🧔🏻 To bardzo duże wyniki.
MS: Tak, mówimy oczywiście o uczelniach technicznych, nie mówimy o UMCSach, w tej swojej sferze. No tak to było największe osiągnięcie jakie mogło być dla uczelni, tak, naszej technicznej, czyli złoty medal. Mamy wszystkie trzy krążki, dwa złote, więc to był wielki sukces i też jako pierwsza uczelnia w Lublinie zdobyliśmy, jest taka lig TTKF na Chodźki, w takim okresie zimowym.
🧔🏻 Nasz kolega organizuje zresztą.
MS: tak, słusznie, to właśnie tam zdobyliśmy też mistrzostwo, jako pierwsza uczelnia w tych rozgrywkach, więc troszkę było tych sukcesów. Ale nie byłoby tego, gdyby nie zespół, zespół fajnych ludzi, zgranych.
🧔🏻 Którzy siebie uzupełniają.
Uzupełniają się w każdym calu, wchodzi pierwsza czwórka, coś się dzieje złego schodzi czwórka wchodzi to wartość jest ta sama dodatnia, na boisku, każdy się bez słów rozumie, a to dlatego, że potem też po boisku byliśmy kolegami. Nie tak, że szatnia, koniec meczu i się rozchodzimy. Tylko była szatnia, koniec meczu, kąpiemy się idziemy razem na miasto, idziemy razem na …
🧔🏻 Czyli ta obsługa posprzedażowa <śmiech>
MS: tak, dokładnie, skąd właśnie czerpałem, z uczelni, z firmy
🧔🏻 Czyli też sport przekładałeś na pracę, na branżę i to jest efektem sukcesu.
MS: Uważam Marek, że nie ma nic lepszego niż zespół, tak, zespół ludzi, którzy się wspiera, bo nie sztuką, jest tak, mieć firmę i mieć ludzi i ok, są, bo są, nie ten to bierzemy kolejnego. Właśnie sztuką jest mieć zespół taki stały osób, nawet żeby to był mniejszy, tak jak właśnie u nas jest, nie, mniejsza osób, ale ja przynajmniej tym osobom ufam i jak trzeba to ich wspieramy wiedzą, pomocą i potem wiedzę, że oni też oddają to nam. Bo się angażują, bo chcą pracować, bo chcą przyjść do pracy. Mają problem, to o tym mówią, chcą wyjść to wychodzą wcześniej z pracy. Taka relacja czysto koleżeńska. Biznes wiadomo też jest ważny, ale też taka praca koleżeńska.
🧔🏻 Jest dużo elastyczności.
🧔🏻 Doszliśmy do etapu pytania do mnie, czekam z niecierpliwością <śmiech>
MS: Mam pytanie, ale nie wiem, czy Ci zadać, czy się nie obrazisz.
Marku, co się stało, że zamknąłeś lubelski oddział i uciekłeś nam do innych miast?
🧔🏻 Trochę odpowiadałem już na to pytanie. Tzn, tak Lublin zamknąłem ze względu na to, że doszedłem do wniosku, że jednak chcę zoptymalizować swój czas pracy, że sam jestem w stanie zarabiać też tyle ile cały oddział dla mnie zarabiał, natomiast też wszedłem w nowy etap życia, ożeniłem się po raz kolejny i zdecydowałem też o tym, że chcę optymalizować swój czas pracy, więcej przebywać w domu, w związku z tym zacząłem ograniczać jakby swoją firmę, starać się ją zminimalizować. To jakby jedna rzecz, druga rzecz, że siadłem do exela i policzyłem pewne rzeczy. I okazuje się, że jeśli zarabiając milion całym zespołem ja miałem dla siebie 10% na czysto to te same 10% jestem w stanie zarobić samodzielnie, bo te 90% to są koszty: pracownicy, którzy zarabiają, wszystkie firmy, które wokół nas są i jak ja sobie to przeliczyłem to doszedłem do wniosku, po co mi to wszystko dookoła jak ja mogę być tutaj jakby dużo mniej operacyjnie robić rzeczy i mieć ten sam efekt końcowy.
MS: A nie brakuje Ci pracy z ludźmi, współpracy? Bo teraz jesteś tak jak mówisz, teraz jesteś sam
🧔🏻 Nie, dlatego, że, bo ja zawsze sobie znajdę zajęcie. Dzięki temu, że nie mam zespołu mogę nagrywać, skupiam się dzisiaj na Youtubie, skupiam się na tym, żeby budować ten swój personal branding, jakby nowe pomysły mam, otworzyłem kolejną spółkę, o której niebawem będę mógł powiedzieć, więc to też będzie ode mnie wymagało czasu, w związku z tym musiałem pewne rzeczy zoptymalizować, dwa i kolejna rzecz, to też na małym regionie dużo łatwiej mi się pracuje. Trzy, nie mam konkurencji w Łęcznej, nie oszukujmy się, bo jako takie lokalne biuro, stacjonarne biuro jestem jedyny na chwilę obecną.
MS: To super, a jak wyniki sportowe?
🧔🏻 Wyniki sportowe cały czas do przodu <śmiech>, w Social mediach widać, co tam się dzieje, cały czas, turniej będzie ale nie chciałbym jeszcze o tym mówić, będzie zaproszenie osobne jeśli… napewno będzie. Marcin, na koniec powiedź tylko naszym widzom gdzie słuchaczom gdzie możemy Cię znaleść.
MS: Masze biuro znajduje się na ulicy Inżynierskiej 5, pokój 203, czynne od poniedziałku do soboty, nawet w niedzielę telefon też jest czynny. Zapraszamy serdecznie do biura, kontaktu telefonicznego.
🧔🏻 bardzo Ci dziękuję za spotkanie, że przyjąłeś, jeszcze mam dla Ciebie prezent.
MS: Marek, ale nie mam nic dla Ciebie, nie mówiłeś, że są prezenty.
🧔🏻 Właśnie tak miało być, żeby to była niespodzianka. dzięki wielkie.
MS: Dziękuję ślicznie.
#rozmowyZagentem #marekkloc #nowoczesnyposrednik #marcinsaja
29/23/2020


