Rozmowy z Agentem #7 | Adrianna Franczewska – Krupa | Marek Kloc

Rozmowy z Agentem #7 – Adrianna Franczewska – Krupa

7️⃣  odcinek serii Rozmów z Agentem.
W tym odcinku rozmawiam z Adrianną Franczewską – Krupa.
Premiera odbyła się 24.05.2020 r. o godz. ⌚️ 8:00 na kanale 👀  YouTube i 🎧  platformach podcastowych.

<


#rozmowyZagentem #marekkkloc #nowoczesnyposrednik #adriannafranczewska

Jak przygotować opis oferty nieruchomości #11

Jak przygotować opis oferty nieruchomości.

W tym odcinku wideo Zawód pośrednika mówię o tym jak przygotować opis oferty nieruchomości, by klient chciał ją przeczytać, była dla niego przyjazna.

 


TRANSKRYPCJA:

Cześć, witajcie w kolejnym odcinku.

Ostatnio rozmawialiśmy o tym w  jaki sposób biuro może pozyskiwać klientów.

Dziś chciałbym powiedzieć Wam jak powinna wyglądać oferta nieruchomości, dokładnie mówiąc – opis tej nieruchomości

Zapraszam Was do oglądania odcinka do końca.

Byłem na kilku szkoleniach, gdzie uczyli mnie w jaki sposób pisać opis oferty, jedni mówili o tym, że oferta powinna być kwiecista, opis powinien być długi, taki pełny, po to, żeby klient, który czyta dowiedział się jak najwięcej. Inni mówili o tym, żeby właśnie dać niedosyt, czyli mało informacji, żeby zmotywować klienta zainteresowanego wstępnie do kontaktu do kontaktu z agentem odpowiedzialnym za ofertę. Jeszcze inni próbowali pokazywać w jaki sposób prawidłowo tworzyć opis oferty na zasadzie takiego szablony, schematu, tzw. A I D A (A – Attention, I – Interest, D – Desire, A – Action).

Pierwsza teza o której chciałbym powiedzieć, to jest ta że klient dostając mało informacji chętniej skontaktuje się z agentem w sprawie dopytania o szczegóły.

Ale zastanówmy się, czy faktycznie tak jest.

Tworząc krótkie ogłoszenie zapewne chcecie zebrać jak największe ilości klientów zainteresowanych, żeby dopytali Was o to, co się za tą ofertą kryje po to, żeby wygenerować sobie jak największą ilość leadów, co daje Wam większe prawdopodobieństwo sprzedaży nieruchomości, to jest zrozumiałe tylko teraz pytanie – Czy każdy klient, który do Was zadzwoni albo napisze na pewno ten kontakt z Wami w danym momencie miał, bo jeśli nie to naprawdopodobniej sytuacja będzie wyglądała w ten sposób, że wybierze kolejne ogłoszenie o podobnych parametrach zadzwoni na nie i podejmie współpracę z tym agentem, który w danym momencie ma dla niego czas.

Kolejna kwestia to jest taka, że nawet jeżeli klient dodzwoni się do Was albo napisze i odbierzecie jego wiadomość to pytanie – Co z tymi informacjami robicie?

Czy każdy kontakt, który przyszedł do Was został zapisany czy na każdy telefon oddzwaniacie na każdą wiadomość odpisujecie?

To jest pierwsze pytanie, drugie pytanie: Czy, w jakim czasie to robicie, czy tu i teraz?

Czy dopiero za 2-3 dni bo ten czas decyduje też o tym, czy uda Wam się nawiązać współpracę z tym klientem, czy nie.

A teraz jak wygląda sytuacja kiedy ogłoszenie jest kompletne, ma pełen opis.

OPIS: dość szczegółowe informacje: Jak ten klient się zachowuje? Jedno klienci są zniechęceni do czytania długich opisów po prostu im się nie chce więc najczęściej wyłapują słowa, hasła, które są im najbardziej bliskie, których oczekują od tego ogłoszenia, czyli po prostu szybko je przeglądają, jeżeli ich zainteresuje to się na nim zatrzymują. Drudzy faktycznie czytają ze skupieniem dość szczegółowo i albo się wtedy kontaktują, bo faktycznie ich to ogłoszenie zainteresowało, albo jest tak, że dostali pełną informację na temat ogłoszenia i nie są zainteresowani, bądź muszą dojrzeć do tego, żeby się skontaktować z Wami to może potrwać dłużej. Jeśli przesadzicie z kwiecistością opisu, cześć ludzi zainteresowanych może uznać to jako ściema marketingowa i po prostu się z Wami nie skontaktują.

Zauważcie, że dzisiaj wracamy do korzeni, czyli jesteśmy społeczeństwem coraz bardziej obrazkowym, o czym świadczą pewne fakty.

Zauważcie, że w 2016 roku użytkownicy Facebooka publikowali już 300 mln zdjęć dziennie, czyli ponad 100 mld rocznie.

Użytkownicy Snapchat, codziennie wymieniają między sobą 700 mln wiadomości bez słów.

Ponad 100 mln użytkowników dzieli się zdjęciami i krótkimi filmami za pomocą aplikacji Viber.

A z pokrewnej Whatsapp regularnie korzysta pół miliarda ludzi.

Dodatkowo są jeszcze Linkedin, Twitter, Instagram, których danych tutaj nie wymieniam.

Zauważ, że oglądanie ogłoszeń w internecie odbywa się przez skrolowanie i zatrzymywanie się tylko tam, gdzie faktycznie coś nas zainteresuje, przykuje naszą uwagę.

Dlatego tak ważne są zdjęcia, nagłówki i pierwsze słowa w komunikacie, który przekazujemy naszym klientom.

Przez ponad 10 lat swojej pracy testowałem, analizowałem różne sposoby pisania ogłoszeń.

Jakie mam wnioski, co z tego wynika i jak dziś przygotowuję ogłoszenie.

Przyjrzyjmy się co powinno się znajdować w dobrze napisanym ogłoszeniu.

NAGŁÓWEK, TUTUŁ: jest po to, żeby przyciągnąć uwagę odbiorcy, żeby wyróżnić swoją ofertę spośród 1000 innych.

PRZEDMIOT SPRZEDAŻY: np. spółdzielcze własnościowe prawo, nieruchomość gruntowa itd.

DODATKOWE ATUTY: takie jak balkon, piwnica, miejsce w garażu postojowe, czy może przed blokiem.

DANE TECHNICZNE: np. piętro, ilość pokoi, kierunek okien.

STAN PRAWNY: czy jest uregulowany, czy jest bez obciążeń, czy nieruchomość posiada, bądź nie posiada księgę wieczystą.

TERMIN DOSTĘPNOŚCI: Ważne, czy jest to nieruchomość wolna od zaraz czy np. miesiąc od podpisania umowy.

OTOCZENIE: szkoły, sklepy przychodnie, kościół, dobrze jest żeby podać przybliżone, ale realne też odległości od tych miejsc.

LOKALIZACJA: to adres nieruchomości, czym dokładniejszy adres tym lepiej.

PRZEZNACZENIE: czyli np. pod konkretne usługi, czyli cele mieszkaniowe, grupa docelowa.

Jaki jest DOJAZDczas dojazdu do strategicznych miejsc w mieście, bądź poza miastem.

Jaka jest CENA, czy jest do negocjacji, czy jest ceną zaporową?

WEZWANIE do działania, czyli Call To Action, np. nie zwlekaj, zadzwoń lub napisz do mnie, umów się na osobistą prezentację.

NOTA PRAWNA: np. że opis oferty zawarty na stronie internetowej sporządzony jest na podstawie oględzin oraz informacji uzyskanych od właściciela.

EMOTIKONY: jeżeli masz możliwość, stosuj je, bo znowu, wracamy do tego, że jesteśmy społeczeństwem coraz bardziej obrazkowym one przykuwają dość mocno nasza uwagę. Jeżeli Twój CRM pozwala Ci na pogrubianie tekstu, pochylanie, podkreślanie, stosowanie akapitów – rób to.

Staraj się utrzymać uwagę jak najdłużej na swojej stronie internetowej. Możesz to uczynić poprzez linkowanie do swoich podstron, czyli innych ofert nieruchomości.

Zapewne zastanawiasz się co z opisem stanu technicznego nieruchomości ja uważam, że powinien on być widoczny na zdjęciach, na spacerze 360 stopni, czy też wideo a resztę informacji uzupełnisz przy osobistym oglądaniu z klientem tej nieruchomości.

Co z informacją o tym, że oferta jest na wyłączność?

Tak naprawdę, czy ona ma znaczenie dla klienta zainteresowanego? Raczej nie.

Myślę, że to jest bardziej pokazanie innemu agentowi innemu biuru nieruchomości: „Zobacz jestem lepszy, bo mam ofertę na wyłączność”.

Wiemy już w jaki sposób przygotować ofertę na swojej stronie internetowej, ale zostają jeszcze social media.

Niestety każde z social media ma inne zasady wprowadzania postów informacji, inny sposób też promocji, o tym postaram się zrobić osobny odcinek.

Jedyne co dzisiaj mogę Ci powiedzieć odnośnie social mediów to 4 wskazówki:

Po pierwsze jeśli wprowadzasz ofertę to zwróć uwagę na tytuł.

Po drugie: przyciągające zdjęcie. Od jednego do 10 zdjęć możesz wprowadzić do takiej informacji.

Wykorzystuj emotikony, one przyciągają uwagę.

Pamiętaj, żeby link do Twojego ogłoszenia na stronie internetowej umieszczać w pierwszym komentarzu, bo to zwiększa zasięgi czyli docierasz do większej ilości potencjalnych klientów.

Przy tworzeniu ogłoszenia pamiętaj, że ma nie podobać się Tobie tylko Twojemu odbiorcy.

Dzięki za dzisiaj, mam nadzieję, że ten odcinek dał Ci dużo wartości.

Zapraszam Cię do komentowania, subskrybowania mojego kanału.

Naciśnij przycisk dzwonek, żeby być powiadamianym o kolejnym odcinku, do zobaczenia.

Cześć.

Gratka.pl – Ceny domów w Polsce. Teraz chętniej ich szukamy. Opinie ekspertów

Ceny domów w Polsce pozostają na poziomie sprzed pandemii. Koronawirus wywiera jednak znaczący wpływ na preferencje poszukujących nieruchomości. Domy są jednym z tych segmentów rynku nieruchomości, który zyskuje zwolenników w tym czasie. Oprócz domów, wzrósł także popyt na działki budowlane.

Rozmowy z Agentem #6 | Maciej Szymanek | Marek Kloc

Rozmowy z Agentem #6 – Maciej Szymanek

6️⃣  odcinek serii Rozmów z Agentem.
W tym odcinku rozmawiam z Maćkiem Szymankiem.
Premiera odbyła się 09.05.2020 r. o godz. ⌚️ 8:00 na kanale 👀  YouTube i 🎧  platformach podcastowych.


#rozmowyZagentem #marekkloc #nowoczesnyposrednik #maciejszymanek #

Gratka.pl – Własna działka rekreacyjna. O czym pamiętać?

Działka rekreacyjna stała się w ostatnim czasie nieruchomością bardzo chętnie poszukiwaną. Ciepłe i pogodne dni sprawiają, że chce się choć na weekend wyjechać z miasta. Ciekawą i dość popularną opcją są działki letniskowe. Jak wybrać idealną działkę i o czym pamiętać przy wyborze?

Szybko.pl – Profesjonalne video nieruchomości.

W dniu 30.04.2020 r. szybko.pl zorganizowało live o tworzeniu video prezentacji nieruchomości.

Miałem przyjemność opowiedzieć o tym jak tworzę video prezentacje nieruchomości.

Dziękuję za wszelkie pytania ponad 85 osobom, które uczestniczyły w tym live.

 

Sprzedaż mieszkania w 3 dni – Case study #8

Sprzedaż mieszkania w 3 dni, czy to możliwe?

To była środa …

od samego rana padał deszcz, chciałem zostać w domu i nie jechać do biura, ale zadzwonił mój klient i poprosił o 5-minutowe spotkanie, bo właśnie przyjechał z Francji i chciał zamienić słowo o jego domu, który mam w swojej ofercie do sprzedania.

W trakcie rozmowy dzwoni telefon, odbieram i głos w słuchawce mówi, że właśnie wjechał do miasta i chciałby spotkać się i porozmawiać. Zaprosiłem Pana do biura.

Nowe zlecenie.

Na spotkaniu Pan mówi, że ma do sprzedania domek nad jeziorem i chce, zlecić mi tę sprzedaż. Pan aktualnie mieszka na drugiej półkuli Świata, za 4 dni wyjeżdża, więc zostawi pełnomocnictwo do sprzedaży swojej siostrze.

Pojechaliśmy obejrzeć dom, zweryfikowałem dokumenty nieruchomości, podpisaliśmy umowę pośrednictwa. Ale przecież miałem mówić o mieszkaniu.

W trakcie rozmowy mój klient wspomniał, że jak z domkiem szybko uporamy się, to za jakiś czas będzie miał do sprzedania mieszkanie w Lublinie.

Aktualnie jest przeprowadzone postępowanie spadkowe, więc za jakiś czas dopiero będziemy mogli się zająć sprzedażą. Zapytałem o szczegóły i odłożyłem temat na inny czas. Następnego dnia przeglądam grupę dla pośredników i zauważyłem wpis, że koleżanka szuka mieszkania o podobnych parametrach do tego, o którym słyszałem. Zadzwoniłem do koleżanki, powiedziałem o tym mieszkaniu, zadzwoniłem do właściciela, zapytałem, czy możemy pokazać, bo są zainteresowani.

Kupuje.

Umówiłem ich na spotkanie. Okazało się, że strzał nawet nie w dziesiątkę, a w setkę. Za 30 minut zainteresowany zakupem był u mnie w biurze i złożył ofertę. Ofertę za chwilę przestawiłem sprzedającemu i podjął decyzję o sprzedaży. Wszystko ładnie pięknie, ale to byłoby zbyt piękne, nie obyło się bez trudności.

Podpisaliśmy szybko umowę pośrednictwa, Pan pojechał do Gdańska do swojej siostry współwłaścicielki tego mieszkania udzielić jej pełnomocnictwa do sprzedaży działki z domkiem rekreacyjnym i mieszkania w Lublinie i wyjechał na Mauritius.

I wszystko niby ładnie, pięknie, ale dopiero wtedy zacząłem wypytywać o dokumenty niezbędne do transakcji. Zacząłem przygotowywać się do pisania protokołu uzgodnień, więc potrzebowałem dokumentów. 

Problemy.

Co się okazało?

  1. Mieszkanie nie ma założonej księgi wieczystej
  2. 2 lata temu zmarł tata, a pół roku temu mama, nie były przeprowadzone postępowania spadkowe, zatem trzeba było udać się do notariusza, następnie do urzędu skarbowego po zaświadczenie o należnym/nienależnym podatku od spadków i darowizn.
  3. Mieszkanie należy do zasobów spółdzielni, która wyodrębniła się jakiś czas
    z większej i nie ma pełnej dokumentacji, a dlaczego o tym wspominam? bo przy mieszkaniu zagospodarowany został kawałek korytarza, potrzebowaliśmy na to jakiś dokument, a takowego spółdzielnia nie miała.

Czas na realizację transakcji mieliśmy ograniczony, bo kupujący też za chwilę wylatywał, nie miał komu zostawić pełnomocnictwa, a nawet nie chciał, bo to była jego pierwsza transakcja w życiu. Pani sprzedająca (siostra mojego klienta) była w Gdańsku, miała wstępnie zarezerwowany nocleg w Lublinie, urlop w pracy i czekała tylko na zaświadczenia z US, żeby wsiąść w pociąg i przyjechać do Lublina. Otrzymała je, ale z błędami więc musieliśmy czekać na kolejne. Udało się je odebrać godzinę przed pociągiem.

W międzyczasie okazało się, że w spółdzielni nie ma kto wydać zaświadczenia o braku zaległości w czynszu i oświadczenia niezbędnego do aktu notarialnego. Pan Prezes pojechał na urlop i wraca dzień po dacie, na jaką mamy umówiony akt notarialny. Uprosiłem, żeby zastępca i członek zarządu podpisali. Odebrałem zaświadczenie wieczorem dzień przed aktem, dostarczyłem do notariusza. Sprzedająca cała noc jechała pociągiem.

Akt notarialny.

O 10:00 akt notarialny, więc jestem u notariusza chwilę wcześniej. Okazuje się, że na zaświadczeniu podpisał się członek zarządu spółdzielni, ale nie miał  pełnomocnictwa do podpisywania takich dokumentów. Musieliśmy prosić spółdzielnię o postawienie pieczątki Prezesa i kolejnego dnia ponownie stawiliśmy się u notariusza. Tym razem wszystko przebiegło właściwie.

Przelew to prosta sprawa.

Ale to nie koniec. Po akcie pojechaliśmy wszyscy do banku zrealizować przelew. To był bank spółdzielczy. Żeby dokonać takiego przelewu, Kupujący z aktu notarialnego musiał przepisać nr konta, dane nadawcy, odbiorcy, wpisać kwotę i podpisać się na specjalny druczek. Zapytałem, czy Pani w okienku nie może tych danych wpisać bezpośrednio do komputera? Odpowiedziała, że nie, bo to na naszą odpowiedzialność. 2 przelewy na 2 konta bankowe robiły 3 pracownice banku i Pani kierownik ponad 30 min. 

Po tej całej sytuacji przypomniałem sobie, że nie ma łatwych transakcji, nawet jeśli pozornie takimi się wydają. Nie można pozwolić sobie iść na skróty, a czasem pod presją czasu i chęcią szybkiego zysku ulegamy takiej pokusie. Pamiętajcie zawsze najpierw weryfikować dokumenty i sytuację.


#casestudy #sprzedaż #mieszkanie

Rozmowy z Agentem #5 | Karol Kowalczyk | Marek Kloc

Rozmowy z Agentem #5 – Karol Kowalczyk

5️⃣  odcinek serii Rozmów z Agentem.
W tym odcinku rozmawiam z Karolem Kowalczykiem.
Premiera odbyła się 26.04.2020 r. o godz. ⌚️ 8:00 na kanale 👀  YouTube i 🎧  platformach podcastowych.


🔗 NA SKRÓTY:

  1. Jak to było z Twoją pierwszą pracą?
  2. Jak Twoja przygoda z nieruchomościami zaczęła się?
  3. Czym jest etyka. Gdzie ona się zaczyna, gdzie kończy.
  4. Masz takie wrażenie, że my jako pośrednicy bardzo często rozwiązujemy takie życiowe problemy klientów?
  5. Kierujesz się emocjami, sercem, czy bardziej zwracasz uwagę na czynniki finansowe?
  6. Nie miła sytuacja w pracy.
  7. Z czym klienci sobie nie radzą?
  8. Czy faktycznie Pośrednicy zarabiają dużo?
  9. W czym się specjalizujesz?
  10. Dlaczego ważny jest pozytywny wizerunek pośrednika?
  11. Czy social media mogą być zagrożeniem dla portali ogłoszeniowych?
  12. Mit o pośrednikach.
  13. W którym momencie swojej pracy odczuwasz największą frajdę?
  14. Zabierasz pracę do domu?
  15. Pytanie do mnie.

📄 Transkrypcja tej rozmowy:

🧔🏻Marek: Cześć, witajcie w kolejnym odcinku wywiadów. Dzisiaj ze mną jest, moim gościem jest Karol Kowalczyk. Karol jest pośrednikiem w obrocie nieruchomościami. Jest członkiem Stowarzyszenia Pośredników w obrocie nieruchomościami, ale również kreatorem wizerunku biura Visum.

👨Karol: Zgadza się.

🧔🏻 Karol, tak z grubej rury, konkretnie od razu.

Jak to było z Twoją pierwszą pracą? 

👨 Może na wstępie Marku, bardzo dziękuję za zaproszenie. Jeżeli chodzi o moją pierwszą pracę, to była praca tak naprawdę. Nie przypomnę sobie. Ok. To była praca kiedy byłem w szkole średniej. Miałem wtedy 15 lub 16 lat. Już nie pamiętam. Była to praca w marketingu sieciowym. Czyli stricte w sprzedaży, tak. To było naprawdę świetne doświadczenie, które pozwoliło mi zagłębić, poznać tajniki sprzedaży. Była to praca, która rozwinęła tak naprawdę we mnie świadomość, jak ważne są kontakty i relacje z ludźmi.

🧔🏻 Ok, rozumiem, że nie było za bardzo wtedy internetu wtedy, tak rozwiniętego przynajmniej jak dzisiaj i ta sieć kontaktów, które miałeś. Taka trochę ograniczona pozwalały Ci już zarabiać Twoje pierwsze pieniądze.

👨 Zgadza się.

🧔🏻 Czyli takie kontakty ciepłe, to tak dzisiaj profesjonalnie można powiedzieć. Czy to, że nauczyłeś się wtedy sprzedawać na tych ciepłych kontaktach dzisiaj przekłada Ci się na to co robisz dzisiaj?

👨 Oczywiście, że tak, oczywiście, ponieważ tak naprawdę tamte doświadczenie, bo nie mogę powiedzieć, że nazwać go pracą, tylko bardziej doświadczenie pokazało mi jak ważne w sprzedaży jest budowanie A – relacji, jak ważne jest znajomość produktu, czyli tego co się sprzedaje, o czym się mówi. Pokazało mi też fajną taką rzecz, że jeżeli jesteś przygotowany do spotkania i wiesz jak je prowadzić to to spotkanie zawsze będzie z korzyścią dla obu stron.

🧔🏻 Ok, bardzo cenną taką informację powiedziałeś, żeby przygotowywać się do spotkania. Czyli nie pracować rutynowo tylko podchodzić indywidualnie do każdego zlecenia, każdego klienta.

A powiedź mi

Jak Twoja przygoda z nieruchomościami zaczęła się?

kiedy to było?

👨 To też jest taka śmieszna historia, bo tak naprawdę pierwszą przygodę z nieruchomościami też miałem w okresie szkoły średniej. To było w drugiej albo 3 klasie szkoły średniej. Wyglądało to w następujący sposób, że poszukiwałem mieszkania dla siebie, dla swoich znajomych do wynajęcia. O dziwo, pierwsze mieszkanie, które właśnie wynająłem to było mieszkanie za pośrednictwem biura nieruchomości i ono do dzisiejszego dnia jest wynajmowane przez kontynuację naszych znajomych. Czyli siostry, rodzeństwo i tak dalej i tak dalej, także wynajęliśmy raz je, a na długo tak… I tak naprawdę to był pierwszy krok kiedy gdzieś tam, może nie na tyle, że rozpoczęła się kariera, ale kiedy zobaczyłem, na czym ten fach polega. Potem tak naprawdę, przy zmianie kolejnych mieszkań, w których mieszkałem zawsze to były nie ukrywam, bardzo dobre oferty. I znajomi właśnie pytali mnie skąd, jak ja to robię, że zawsze mieszkasz w fajnych mieszkaniach, fajnych, ładnych w ciekawej lokalizacji i tak dalej. No i nie ukrywam, że w tamtym okresie czasu pomagałem właśnie znajdować takie nieruchomości. Po prostu prosili mnie o to, żebym. Słuchaj zawsze robisz to fajnie. Fajnie Ci to wychodzi może mi pomożesz znaleść. Na przykład w okresie wakacyjnym, czy w okresie gdzieś tam sesji, kiedy te mieszkania się zwalniały. Poszukiwałem dla znajomych. To było już jakiś czas temu.

🧔🏻 Ok, czyli miałeś doświadczenie jakieś, to doświadczenie przekładałeś na swoich znajomych i to spowodowało biznes. Powiem Ci też jako ciekawostkę, że też miałem taką przygodę ale trochę w innej branży mianowicie od dziecka interesowały mnie komputery, systemy operacyjne, działanie na komputerze i jak się nauczyłem instalować Windowsa to co chwilę musiałem komuś znajomemu albo komuś z rodziny instalować Windowsa.

👨 Do tej pory nie mam zielonego pojęcia o tym.

🧔🏻 No właśnie, jak to tak robiłem i w pewnym momencie też mam mały epizod z serwisem komputerów, telefonów, wiec to też gdzieś, te umiejętności, które nabywamy też gdzieś przekładają na biznes. ok, Karol, a powiedz mi:

Kim dla Ciebie dziś jest Profesjonalny Pośrednik w obrocie nieruchomościami?

Bo Ty też starasz się budować wizerunek właśnie profesjonalisty. Dążysz do tego, żeby tak być postrzeganym więc właśnie kim dla Ciebie jest profesjonalny Pośrednik? wiedziałem, mówiłem, że nie będzie lekko.

👨 Świetne pytanie, bardzo Marku ciekawe. Jeżeli chodzi o profesjonalnego Pośrednika to w mojej opinii profesjonalny pośrednik to jest osoba, która umie słuchać, umie słuchać swojego klienta. Umie zadawać odpowiednie pytania. Na podstawie tego jest w stanie poznać jego oczekiwania. Poznać jego oczekiwania względem zlecenia, jaka to ma być sprzedaż, jakie to ma być poszukiwanie, tak, każde mówić wprost musi być też dobrym sprzedawcą. Musi słuchać, musi umieć zadawać pytania i dobrze przede wszystkim zrozumieć to co klient mu powiedział. To jest jedna rzecz. Jeśli chodzi o profesjonalnego pośrednika, no Marku, profesjonalny pośrednik też na pewno musi mieć wiedzę, kompetencje którą będzie mógł się podeprzeć. Będzie miał etykę. To jest dość istotne.

🧔🏻 No właśnie powiedź coś więcej o etyce.

Czym jest etyka. Gdzie ona się zaczyna, gdzie kończy.

👨 Coś więcej o etyce. Powiem tak, przede wszystkim etyka powinna być wykonywana zgodnie ze standardami, czyli standardami, które nas obejmują, tak. Tak naprawdę sami musimy sobie odpowiedzieć na to pytanie co powinien zrobić Pośrednik dla nas lub ja jako Pośrednik powinienem zrobić dla tego klienta.

🧔🏻 Co powinienem w sensie takim odnośnie czynności czy raczej zachowań, sposobu bycia?

👨 Tego i tego. Zarówno etyka wśród klientów, ale etyka. Ale etyka przede wszystkim wśród swoich rówieśników, kolegów po fachu. Profesjonalny pośrednik, uważam, że też powinien wzbudzać zaufanie, powinien tak po prostu kreować swój wizerunek, że ludzie będą mu ufać, tak. budować zaufanie.

🧔🏻 Ok, teraz pytanie, opowiedzmy sobie trochę głębiej teraz na to pytanie. Kreować to jest jedno, bo wiesz doskonale, że dzisiaj media, internet przyjmą wszystko. Drugie to musi być spójne z zachowaniami, bo bardzo łatwo się potknąć dzisiaj, gdzie w internecie bardzo łatwo o opinie. Można coś komuś obiecać i z tego się nie wywiązać. Albo zachować się w sposób nieuczciwy i to bardzo łatwo przekreśli to co budujemy.

Masz takie wrażenie, że my jako pośrednicy bardzo często rozwiązujemy takie życiowe problemy klientów?

👨 Czy rozwiązujemy życiowe problemy? Może nie życiowe problemy, ale problemy na ten moment na daną transakcję. Tak naprawdę te problemy w tym momencie nas dotyczą. Czyli przykładowo jakieś niejasności w rodzinie. Konflikty, emocje, które tak naprawdę obejmują te mieszkanie, tak, czy daną transakcję. To tak naprawdę stwarza problemy teoretycznie, tak.

🧔🏻 Dalej, teoretycznie czy też praktycznie? Bo jeśli nie ma współpracy pomiędzy byłymi małżonkami przy sprzedaży no to jednak mamy utrudnione zadanie.

👨 Tak zgadza się, teoretycznie i odpowiadając dalej też praktycznie, tylko też w praktyce to też troszeczkę inaczej wygląda, bo samo siebie wchodzimy w to. Teraz jest pytanie, czy my powinniśmy w nie wchodzić, czy nas o dotyczy, bo generalnie sama sprzedaż czy zakup nieruchomości to są olbrzymie emocje dla ludzi, tak. My uczestniczymy w tym na codzień, więc te emocje teoretycznie nie powinny nas dotyczyć.

🧔🏻 No właśnie nie powinny i teraz czy one jednak nas dotyczą, wchodzą w nas, my to przeżywamy? Jak to jest u Ciebie?

👨 Oczywiście, oczywiście, że nas dotyczą. Oczywiście, że podchodzę emocjonalnie do swoich transakcji, obsługi klienta, no ale staram się po prostu no e emocje jak najmniej pokazać. No bo ja jestem od tego …

🧔🏻 Przeżywasz to?

👨 Tak, tak, żeby jestem od tego, że pośredniczę w tej transakcji, tak. Gdzie podchodzę do tego chłodną, zimną głową tak. To też jest bardzo pomocne przy realizacji danego zlecenia i to ludzie, kliencie cenią sobie.

🧔🏻 Pośrednik musi zachować obiektywność.

Myślę, że też taką cechą pośrednika jest to, że to co powiedziałeś jeżeli połączy tą umiejętność słuchania z rozwiązywaniem pewnych trudności to ułatwia mu to w sprzedaży i jest mediatorem tak? pomiędzy stronami ale też pomiędzy współmałżonkami, którzy nie są do końca zgodni co do ceny, warunków, czasu sprzedaży.

👨 To się zgadza, powiedziałeś mediator. Zgadzam się z tym, ale też nie do końca. Świetnie jest określone jako pośrednik. Więc bądźmy pośrednikami, a nie mediatorami.

🧔🏻 Ok, mówimy o Pośrednikach też, że są sprzedawcami, negocjatorami, mediatorami, ale faktycznie zakres czynności pośrednika jest racze określony. ok, ale powiedź mi bardziej w pracy zawodowej

Kierujesz się emocjami, sercem, czy bardziej zwracasz uwagę na czynniki finansowe?

👨 Powiem wprost tak, nie ukrywam, że tym i tym, bo to też jest moja praca, z tego się utrzymuję. To też jest biznes, który pozwala mi żyć, tak. Jakby kwestie finansowe to jest jedna rzecz, a serce? Powiedziałeś czy kieruję się sercem. Sercem się nie kieruję, ponieważ bardziej kieruję się głową. Kieruję się doświadczeniem. kieruję się po prostu no, takich chłodnym spostrzeżeniem na daną sytuację. Bo jeżeli ja wkroczę, we mnie wkroczy to wszystko, te emocje to też jakby nie wpływa pozytywnie na przebieg transakcji, czy zlecenie i tak dalej. Także tutaj finanse tak, ale serce od razu mówię, że nie. Bardziej powiedziałbym to. Określił po prostu jako głowa, doświadczenie, racjonalizm.

Nie miła sytuacja w pracy.

🧔🏻 A powiedź mi jeszcze jakbyś miał sobie przypomnieć taką sytuację nie miłą w tej pracy, która gdzieś tam Ci utkwiła w głowie.

👨 Najchętniej bym odpowiedział pomidor. <śmiech>.

🧔🏻 Właśnie o to chodzi, żebyśmy poruszali tematy tabu.

👨 Najchętniej bym odpowiedział pomidor i powiem tak, że miałem kilka takich sytuacji i doskonale zdaję sobie sprawę, że inni koledzy po fachu, czy Ty też miałeś, tak sytuację. Powiem Ci, że nie chciałbym o nich tutaj mówić, ponieważ jakby cenię prywatność swoich klientów, prywatność takich pojedynczych, no wszystkich transakcji. Jeżeli chodzi o to pytanie mogę się odnieść tak, że jeżeli chodzi o takie nie miłe, przykre sytuacje, które zdarzają się to np. jest. Spotykam się z klientem. Przyjmuję od niego zlecenie. Bądź omawiamy jakieś zlecenie do wykonania tak, czy transakcję jak ona ma wyglądać i ten klient nagle został przeze mnie, tak, w cudzysłowiu poprowadzony, mogę nazwać wyedukowany, po czym tak naprawdę twierdzi. Może ja jednak sprobuję sam, tak. No i on to probuje i jakoś mu to wychodzi, albo jakoś mu to nie wychodzi, także to jest takie przykre, że gdzieś tam przekazujesz swoje doświadczenie rady, czy wiedzę a on po prostu no twierdzi, że już jest po sprawie i rezygnuje z Ciebie tak. Bądź kolejnym takim przykrym przykładem jest to, że klienci probują nas tak to wygląda pominąć, tak. Czyli gdzieś tam skojarzyliśmy jedną i drugą stronę, czy przedstawiliśmy daną nieruchomość, a kliencie w pewnym momencie twierdzą, że jesteśmy im jednak nie potrzebni i że oni jednak to sobie sami zrobią, ale to tak nie wygląda, tak.

Z czym klienci sobie nie radzą?

🧔🏻 I teraz pytanie, czy faktycznie sami sobie radzą, że jednak to jest tak, że probują tak jak powiedziałeś, ale po jakimś czasie jednak i tak wracają do nas do pośredników. Mówią ok, spróbowałem, nie udało mi się to teraz ratuj sytuację. Ja często też obserwuję, że może dziś już tak nie jest, ale taki widok pamiętam z ulic, że przy samochodzie każdy sobie grzebał. Próbował sobie sam, ale ostatecznością był mechanik dopiero jak się coś nie udało. I w naszej branży myślę, że nadal to gdzieś funkcjonuje tym bardziej, że kanały dystrybucji, umiejętność posługiwania się komputerem, aparatem telefonem jest, tylko teraz pytanie czego tak naprawdę Ci klienci od nas, albo od Ciebie dostają, z czym sami sobie nie dają sobie rady.

👨 Możemy o tym rozmawiać bardzo długo, ale takie najistotniejsze to jest przede wszystkim zaoszczędzenie czasu, bo gdzieś tam klient uważa, że to zrobi sam i tak dalej, ale nie do końca gdzieś to w ramach czasowych może by może to wyglądać, jak się wydaje gdzieś tam się przeczyta, czy to będzie wyglądało. To jest to, tak. Przede wszystkim profesjonalna obsługa oparta na doświadczeniu i wiedzy, bo nie oszukujmy się mechanik samochodowy, czy ktoś inny tak, no jeżeli nie robi tego na codzień, nie ma w tym zakresie wiedzy to jak ma sprzedać, dokonać transakcji sprzedaży nieruchomości, przede wszystkim A – bezpiecznie zabezpieczając swoje interesy, wszystkich dookoła.

Duża ilość naszych klientów realizuje transakcje sprzedaży zakupu raz w życiu.

🧔🏻 Myślę, że warto podkreślić przede wszystkim to, że większa, duża ilość naszych klientów realizuje transakcje sprzedaży zakupu raz w życiu.

👨 Tak, zgadza się

🧔🏻 I to dla tych ludzi jesteśmy bardzo ważni.

Czy faktycznie Pośrednicy zarabiają dużo?

🧔🏻 Karol, no właśnie też mówimy o tych czynnościach i też pytam każdego mojego gościa czy faktycznie Pośrednicy zarabiają dużo? Co znaczy dużo?

👨 Właśnie mam pytanie co znaczy dużo?

🧔🏻 Próbuję sprowokować właśnie to, że jesteśmy uważani bardzo często za to, że otwieramy drzwi i zarabiamy za to pare tysięcy.

👨 Każdy gdzieś tam sobie musi odpowiedzieć sobie na pytanie ile to jest raz dużo, a dalej rozwijając temat to dużo, czy dobrze przychodzi nie tak łatwo jakby się wydawało. To nie jest tak, że po pierwszym miesiącu, czy jakimś tam okresie czasu my zarabiamy dużo, tak. To dużo po prostu jest odzwierciedleniem tak naprawdę uważam naszego doświadczenia. To jakim my jesteśmy pośrednikiem. Bo bardzo często na pewną wiedzę, pewne doświadczenie, do tej praktyki dochodzimy przez lata i to dużo tak naprawdę to jest efekt ciężkiej pracy przez na przykład 10 lat. Kiedy nie oszukujmy się te 10 lat nie musiały być tak naprawdę kolorowe jak ten ostatni rok, czy jakiś okres czasu, tak. Także odpowiadając na to pytanie, czy zarabiamy dużo, jeżeli jesteśmy specjalistami. Jeżeli jesteśmy wyspecjalizowani przykładowo w danym obszarze nieruchomości to tak.

W czym się specjalizujesz?

🧔🏻 A powiedz, mi no właśnie bo, tego nie powiedzieliśmy na początku, ale firma w której pracujesz, czy Ty sam w czym się specjalizujesz, bo rozmawiałem z Anią Słowek, która ma dość wąską specjalizację działki, grunty. Natomiast jak to jest u Ciebie? Na czym Ty się skupiasz, co jest Ci najbliższe jeżeli chodzi o sprzedaż.

👨 Generalnie powiem tak, że na początku swojej kariery w nieruchomościach zajmowałem się stricte najmem, od prawie 3 lat zajmuję się stricte sprzedażą mieszkań. Jest to rynek wtórny, obsługą klienta kupującego i obsługą sprzedaży mieszkań z rynku wtórnego.


Dlaczego ważny jest pozytywny wizerunek pośrednika? 

🧔🏻 Mówiliśmy już o tym wizerunku, profesjonalizmie. Ty też jesteś osobą, która dość mocno przywiązuje uwagę do budowania tego swojego pozytywnego wizerunku. Dlaczego dla Ciebie to jest tak ważne? Dlaczego przykuwasz tak dużo uwagi do tego?

👨 To znaczy budowanie wizerunku to też można sobie jakby rozgraniczyć gdzie go buduję, tak. Buduję go na codzień w swojej pracy, tak i też go w innych miejscach, gdzie się pojawiają, gdzie są ludzie, tak. Bardzo dużo, może nie najwięcej jest w social mediach, tak, także swoją pracą, codziennością jakby swoim codziennym stylem buduję go wśród spotkań z klientami. Ale drugim jakby elementem gdzie buduję swój wizerunek to są social media. Prowadzę swoją stronę facebookową – Karol Kowalczyk – pośrednik nieruchomości, gdzie mówię o swojej pracy, zamieszczam tam pewne treści, oferty i tak dalej. Ale dlaczego to robię. Jeżeli chodzi o dzień codzienny to jest taka rzecz naturalna jeżeli chodzi o media społecznościowe, no to przecież media społecznościowe to są ludzie. Tam też budujemy relacje. Tam też ludzie budują, tam też ludzie sprzedają. Tam też wzbudzamy swoje zaufanie. Tam ludzie nie spotykając nas na ulicy nas widzą. Powiem taki przykład, że ostatnie 5 rzeczy, które kupiłem zostało kupione on-line i te wszystkie wyobraźcie sobie 5 rzeczy było kupione przez reklamy, które zostały zamieszczone na Facebooku. Kliknęłam w tą reklamę, przekierowała mnie do innej strony ta strona dalej mnie poprowadziła właśnie do dalszych kroków związanych z tym produktem. Dlatego wiem, że social media to jest jakby dla dla nas ogromny, ogromna możliwość, żeby pozyskiwać, czy przede wszystkim dzielić się swoimi doświadczeniami w tym zakresie.

Czy social media mogą być zagrożeniem dla portali ogłoszeniowych?

🧔🏻 A wracając do social mediów. Czy Ty myślisz, że social media mogą być zagrożeniem dla portali ogłoszeniowych skoro ta sprzedaż tak się odbywa tak silnie?

👨 To znaczy tak, czy może być zagrożeniem? Na pewno jest masę osób, które nie posiadają konta, czy swojej strony w social mediach, tak, także ich tam nie ma, więc w jakiś sposób inne muszą dotrzeć do tych ofert. To są jakby jedni klienci. A teraz tak naprawdę w większości naszymi klientami są osoby, które już posiadają te swoje konta strony w social mediach, więc uważam, że to będzie, tak będzie duże zagrożenie dla portali.

Mit o pośrednikach.

🧔🏻 Pytam każdego swojego rozmówcę, każdego gościa jaki przychodzi Ci do głowy mit o pośrednikach, który często słyszysz.

👨 Że Pośrednik tak naprawdę tylko otwiera drzwi. <śmiech> Jest takim woźnym i za to bierze dużo pieniędzy. To jest bardzo śmieszne.

W którym momencie swojej pracy odczuwasz największą frajdę?

🧔🏻 Myślę, że być może będzie taka okazja, żebym porozmawiał z kilkoma klientami i zapytał czy faktycznie, dlaczego tak uważają, ale też zgadzam się z Tobą. Powiedź mi Karol w którym momencie swojej pracy odczuwasz największą frajdę, największą satysfakcję? Czy to jest moment zrealizowania transakcji, gdzie masz wypłacane wynagrodzenie, widzisz, że ktoś się cieszy z nowego na przykład mieszkania, zakupu, czy też sprzedaży, czy to jest gdzieś jeszcze jakiś moment? Jakieś miejsce?

👨 Największą satysfakcję w tej pracy daje mi moment właśnie kiedy widzę, że klienci są naprawdę uśmiechnięci, szczęśliwi po wykonanej transakcji. To widać, Dużą satysfakcję mi daje to kiedy wrócę do domu bądź wrócę do biura usiądę sobie i mówię kurcze, wykonałem dzisiaj kawał świetnej roboty. Kawał świetnej roboty. Też jest ważne to żeby umieć się docenić. Tak, tak, żeby znać swoją wartość, tak. Jakby no. Największą satysfakcją w tej pracy jest to kiedy trafiają do mnie klienci z poleceń. Kiedy zadzwoni do mnie klient, klienta i powie, że mają mój numer telefonu właśnie od tej i tej Pani, bo jej pomogłem i tak dalej. To jest najpiękniejsze w tym wszystkim, bo dostaję informację, że faktycznie im pomogłem. To jest świetne.

🧔🏻 ok, super.

Zabierasz pracę do domu?

👨 Czy zabieram pracę do domu? Staram się nie są weekendy, kiedy niestety muszę ją zabrać.

🧔🏻 Przeżywasz to w domu, to nie jest tak, że zamykasz drzwi i jakby nie myślisz o tym, tylko jednak żyjesz tą pracą?

👨 Tak, żyję jak najbardziej tą pracą, ale w mojej ocenie jakby najważniejsza zarówno, ważnym elementem pomiędzy pracą a domem to jest ta równowaga. Jeżeli tak naprawdę nie mam tej równowagi. W życiu osobistym, w domu, nie mam tej rownówagi w pracy no t tak naprawdę to się zaczyna wszystko kłócić.

🧔🏻 A jak, co robisz, żeby ta równowaga była?

👨 Co robię, żeby ta równowaga była, Przede wszystkim problemy, które mam w pracy, czy sprawy, które mam w pracy, jak największą ilość chcę załatwić w pracy, żeby moje dzieci, czy żona nie widziały, tak, bo wracam do domu i chcę być dla nich. Dlaczego mam, oni mają cierpieć na tym, że bo ja mam jakąś transakcję. Oni są dla mnie najważniejsi.

„Zakochany mąż, dumny tata, rzetelny pośrednik nieruchomości”.

🧔🏻 ok, no właśnie odnośnie rodziny znalazłem w internecie o Tobie taki zapis: „Zakochany mąż, dumny tata, rzetelny pośrednik nieruchomości”. i to faktycznie myślę, że bardzo ładnie Cię podsumowuje, Twoją osobę, to kim jesteś.


Zacząłeś przygodę z CrossFitem.

🧔🏻 Pozwolę sobie zapytać Cię jeszcze o takie kwestie prywatne, bo słyszałem o tym, że zacząłeś przygodę z CrossFitem.

👨 Tak, zgadza się, ta przygoda trwa, mimo wszystko, być może nie widać trwa już od roku czasu, naprawdę świetne miejsce. Przede wszystkim, A żeby się wyłączyć, żeby przestać myśleć o tym wszystkim, zarówno o rodzinie, pracy, ale też jest to świetne miejsce, które mi bynajmniej pokazują to, że wszystko, cały nasz ruch, tak naprawdę zaczyna się od głowy. Że jeżeli my mamy świadomość pewnych rzeczy związanych z naszym ciałem, tak naprawdę jesteśmy w stanie poprowadzić, żeby to dobrze wyglądało.

Ok, czyli ta aktywność fizyczna przekłada się bezpośrednio na zdrowie fizyczne i na to jak wydajni jesteśmy w trakcie też dnia. Ja też to zauważam po sobie, że dużo lepiej się pracuje, endorfiny się wytwarza poprzez aktywność fizyczną.


Pytanie do mnie.

🧔🏻 No i zapomniałbym pytanie do mnie. Ważny element.

👨 Marku powiem Ci, wydaje mi się, że powinieneś tutaj. Przysługuje Ci pomidor. <śmiech>.

🧔🏻 Te pytania mnie stresują, powiem szczerze.

👨 Generalnie tez obserwują to co Ty robisz na rynku i widzę, że używasz też nowych możliwości nowych technologii. Jak to tak naprawdę w praktyce wygląda?

Co Ci daje wykorzystywanie nowych technologii w obsłudze ofert, zleceń?

🧔🏻 Kilka rzeczy, po pierwsze, jakby ja zawsze chciałem i wychodzę z tego założenia, że mam otwartą głowę i chcę uczyć się czegoś nowego. To jest jedna rzecz. Druga chcę udoskonalać to co robię, udoskonalać siebie, czyli rozwijać się generalnie i jestem otwarty na nowe rozwiązania, nowe technologie w związku z tym testuję je i sprawdzam co mi odpowiada, co nie. Są narzędzia, które ułatwiają mi pracę, tylko ich trzeba się nauczyć, wdrożyć je sobie i wiedzieć też kiedy je wykorzystywać, bo też nie każde narzędzie wszędzie można wykorzystać. Jakby nie da się takiego schematu zrobić, chociaż kiedyś myślałem, że tak się da. A druga rzecz to zauważyłem też, że to robi wrażenie na klientach. Czyli ciągle trzeba się czymś wyróżniać na rynku. I teraz jeśli 30 biur nieruchomości pracuje wg jakiegoś standardu. No to ja nie chcę w tym standardzie być. Szukam zawsze jakiejś niszy, szukam takiej przewagi konkurencyjnej, jak to się ładnie mówi. Czyli czegoś co mnie będzie wyróżniało na rynku. To są miedzy innymi te nowe technologie. Więc, a ta otwarta głowa na informatykę, na te kwestie takie techniczne, kwestie komputerowe, informatyczne to mi pozwala łatwiej sięgać po nowe technologie różnego rodzaju.

Karol, czego mogę Ci życzyć?

👨 Czego możesz mi życzyć? Równowagi i szczęścia, bo szczęście sprzyja najlepszym.

🧔🏻 Ja chciałem Ci podziękować za udział w moim odcinku. Mam dla Ciebie też prezent. Właśnie kubek z moim nowym logo z napisem Nowoczesny Pośrednik. Także bardzo proszę.

👨 Dziękuję bardzo

🧔🏻 Dzięki wielkie


#rozmowyZagentem #marekkloc #nowoczesnyposrednik #karolkowalczyk

Gratka.pl – Ile czasu średnio trwa sprzedaż mieszkania w biurze nieruchomości?

Sprzedaż mieszkania nie jest wcale szybkim i łatwym procesem. Często takie pytanie zadaje sobie właściciel planując sprzedaż swojego mieszkania. Jeśli sprzedaż ma być prowadzona przez biuro nieruchomości należy takie pytanie tym bardziej sobie zadać. Ma to szczególne znaczenie przy planowaniu kolejnych kroków związanych najczęściej z zakupem innej nieruchomości przez klienta.

11 lat temu stałem się przedsiębiorcą.

11 lat temu stałem się przedsiębiorcą.

 

Wychowywałem się w pobliżu targowiska. Tam widziałem pierwsze pieniądze, handel, obrót pieniędzmi, towarem. Też tak chciałem, ale nie miałem pieniędzy, żeby zacząć. Chciałem handlować, ale nie wiedziałem czym, ale nie chciałem też tym samym co inni, np. wszyscy handlowali jabłkami, mieli podobne ceny i stali koło siebie.

Pewnego dnia wymyśliłem, że owoce – dokładnie morwy można mieć za darmo.

Będąc jeszcze w podstawówce, pewnego dnia wymyśliłem, że owoce – dokładnie morwy można mieć za darmo. Nie widziałem, żeby ktoś nimi handlował. Więc to było dla mnie. W piątek wieczorem poszedłem na osiedle nazbierać morw. Spakowałem je do skrzyneczki, schowałem do piwnicy i czekałem do rana, żeby móc je sprzedać i zarobić pieniądze. Z samego rana w sobotę poszedłem po nie i okazało się, że już utleniły się i nie nadają się do jedzenia. I po moim biznesie. Ale nie dałem za wygraną. Szukałem kolejnego pomysłu… znalazłem. Tym razem to były mirabelki.
Leżało ich sporo na ziemi, nikt nie zbierał, na targu ich nie widziałem, więc to jest to. Nazbierałem, zaniosłem na targ, zostało tylko ustalić cenę, ale jak… skoro nie ma konkurencji? Sprzedawałem za tyle, ile ktoś zaproponował. Kilka kilogramów sprzedałem. A ważyłem je waga na ryby, bo tylko taką wtedy dysponowałem, więc jej dokładność nie była zbyt wysoka 😀.

1 zł za godzinę.

Po zakończeniu 8 klasy szkoły podstawowej chciałem pojechać na wymianę polsko-niemiecką do Berlina. Nie było szansy, żebym dostał złotówkę z domu, więc musiałem sam coś wymyślić. Znalazłem możliwość pomocy przy rozbiórce starego domu.
1 zł za godzinę plus nocleg, jedzenie. Zgodziłem się i w ten sposób zarobiłem na wyjazd.

Za rozładowanie samochodu dostawałem 10 zł.

Jak dostałem się do liceum, potrzebowałem pieniędzy na utrzymanie się i edukację, więc zapytałem znajomego, czy mogę pomagać mu przy rozładowywaniu samochodów na targowisku, nad ranem, żebym zdążył wrócić do domu, przebrać się i zdążyć do szkoły. Za rozładowanie samochodu dostawałem 10 zł. Za to co zarobiłem w wakacje, kupiłem swój pierwszy telefon komórkowy. Ale nie miałem do kogo dzwonić, bo wtedy nikt z moich znajomych jeszcze nie miał telefonu komórkowego.
W roku szkolnym z tego co zarobiłem kupowałem 7 drożdżówek po 1 zł i 3 zł mi zostawały więc odkładałem. Czasem zdarzało się, że ktoś z kolegów w szkole chciał odkupić, to sprzedawałem po 2 zł, czyli 30 gr taniej niż w sklepiku szkolnym.

Za 6 godzin pracy 20-25 zł.

W 2 klasie liceum po lekcjach pomagałem w rozwożeniu paczek jednej firmy kosmetycznej. Za 6 godz. pracy, gdzie pakowałem samochód, nosiłem paczki do bloków, dostawałem od 20 do 25 zł.
Ale to było tylko 2 razy w miesiącu po 2 dni. W wakacje mój czarnoskóry sąsiad, który miał handel obwoźny z dżinsami, zaproponował, że mogę mu pomagać w pracy. Moim zadaniem było pakowanie rano samochodu, rozpakowanie towaru na targowisku, handel i złożenie się. Wyjeżdżaliśmy o 5 rano, wracaliśmy koło 15:00. Handlowaliśmy po targowiskach w województwie przez 7 dni w tygodniu w każdą pogodę pod gołym niebem. Dziennie zarabiałem 20-25 zł. W sobotę jak były najlepsze targi pod kątem zarobku, ale też najbardziej wysiłkowe. Zdarzyło mi się zarobić nawet 40 zł.

Znalazłem pracę jako akwizytor.

Tuż przed maturą, w trakcie przygotowań do niej znalazłem pracę jako akwizytor w jednej z lubelskich firm.
Pamiętam, że stojąc przed drzwiami w urzędzie, tuż przed naciśnięciem klamki serce miałem w gardle, bo nie wiedziałem kogo spotkam za drzwiami i czy mnie nie okrzyczy, że znów przychodzę i chcę coś wcisnąć. Sprzedawałem wtedy sprzęty gosp. domowego za 10-20 zł i miałem od tego 20% prowizji. Czyli od 2 do 4 zł na produkcie. Często było tak, że to co zarobiłem dziennie nie wystarczało na skromne jedzenie i bilety, żeby dojechać do pracy, klientów. Największym sukcesem dziennym w biurze było wtedy 100 zł. tzw. dzwonek. Tak przepracowałem pół roku. Potem znalazłem pracę jako pracownik budowlany przy dociepleniach dachów w blokach. Niestety w jesień, przy przymrozkach na dachu 10 piętrowego bloku piętra nie było za przyjemnie i ręka przymarzała do młotka, za pomocą którego wycinało się otwór, żeby dostać się pod dach.

1000 zł na rękę w Call Center.

W 2004 roku, swoją karierę zawodową rozpocząłem od pracy w Call Center na tzw. słuchawce. To był czas kiedy mogłem obserwować jak działa korporacja. Siedziałem już w cieple, przy biurku, rozmawiałem z roszczeniowymi klientami, którym np. 3 gr nie zgadzały się na fakturze lub nie działała usługa MMS. Pracowałem po 12 godz. dziennie. Często po 6 dni w tygodniu a zarabiałem koło 1000 zł na rękę. Po jakimś czasie zmieniłem godziny pracy na 17:00 – 01:00, dzięki czemu mogłem wrócić do handlu na targowiskach. Na raty zrobiłem prawo jazdy i kupiłem swój pierwszy samochód. W tym czasie też dostałem się na studia zaoczne.

Przez 2 lata zastanawiałem się jak wejść w świat przedsiębiorców.

Wiedziałem, że w pracy u zarobię tyle – ile ktoś mi zapłaci, a nie tyle chciałbym zarabiać.
Przez ponad 2 lata zastanawiałem się jak wejść w świat przedsiębiorców. Siedziałem przed komputerem i szukałem odpowiedniej dla siebie branży. Stworzyłem folder „Pomysły na biznes” i wrzucałem do niego moje analizy różnych branż, w których mógłbym działać. Analizowałem m.in. ciuch land, komis samochodowy, sklep internetowy, myjnię samochodową, sklep z e-papierosami, jak jeszcze nie było żadnego w Lublinie.

Będę robił meble na wymiar.

Któregoś dnia spojrzałem na szafkę z książkami i pomyślałem, że będę robił meble na wymiar, bo to jest takie proste. I tak się stało, dostałem pierwsze zlecenie zrobienia małej kuchni na zapleczu sklepu. Nie długo zdecydowałem się na zarejestrowanie działalności jednoosobowej.
Dalej pracowałem na etacie w nocy, a w dzień budowałem firmę i realizowałem zlecenia. Wszystkie wolne środki inwestowałem w firmę, żeby jak najszybciej móc zwolnić się z etatu. Po roku za namową kolegi poszedłem na spotkanie dotyczące nowo otwieranego w Lublinie biura nieruchomości. Poszedłem i okazało się, że to branża, w której mogę zarabiać duże pieniądze pracując głową, nie koniecznie fizycznie. To mi odpowiadało. cdn…
2020-04-10

Rozmowy z Agentem #4 | Elżbieta Liberda | prawo, nieruchomości i konie | Marek Kloc


🔗 NA SKRÓTY:

  1. Jak to się zaczęło z pośrednictwem?
  2. Kiedy padła taka Twoja decyzja, że chcesz już otworzyć, jesteś gotowa, żeby tworzyć swoje biuro nieruchomości?
  3. Jak dzisiaj wygląda Twoje biuro nieruchomości?
  4. Za co pośrednik bierze wynagrodzenie?
  5. Kanał na YouTube
  6. Autorka blogów
  7. Autorka książki

📄 Transkrypcja tej rozmowy:

🧔🏻 Marek: Cześć, witajcie w kolejnym odcinku wywiadów z pośrednikami w obrocie nieruchomościami. Dziś moim gościem jest Elżbieta Liberda, cześć Ela.

👩‍💼 Elżbieta: Dzień dobry.

🧔🏻 Ela jest Radcą prawnym, Pośrednikiem w obrocie nieruchomościami, właścicielką kancelarii radcy prawnego oraz właścicielką biura nieruchomości, dodatkowo Ela jest też wiceprezesem Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami w Lublinie.

Ela dzięki że przyjęłaś zaproszenie do mojego kolejnego odcinka wywiadów. I tak na szybko z grubej rury powiedz

Jak to u Ciebie zaczęło się z pośrednictwem?

w ogóle z nieruchomościami?

👩‍💼 Generalnie z pośrednictwem zaczęło się trochę później niż z prawem. bo ja w zasadzie od zawsze wiedziałam, że ja chcę być prawnikiem. Tak naprawdę już w liceum gdzieś ten plan się krystalizował. Jak poszłam na studia, trzeba było pójść w którymś kierunku, bo nie można specjalizować się we wszystkim.

🧔🏻 Czy to jest tradycja rodzinna, że tak Ci przerwę.

👩‍💼 Jeśli chodzi o prawo, to tak, mój tato jest radcą prawnym, także gdzieś tam początki, już miałam, jeszcze jako mała dziewczynka, żeby sobie popatrzeć jak to wszystko wygląda, no i oczywiście zaraził mnie tym, aczkolwiek rodzice wcale nie byli zadowoleni, że taką ścieżkę sobie zawodową obrałam, bo mama zawsze była taka bardziej biznesowa i jakby drogę która mi rodzice wybrali to była ekonomia, gdzieś tam praca w instytucjach finansowych no i tak właśnie pod naciskami rodziców trafiłam do liceum ekonomicznego gdzie totalnie mnie się nie podobało. W tym liceum miałam nie tylko takie normalne przedmioty ogólnokształcące ale te stricte ekonomiczne. Musiałam zdać dwie matury. Jedną tą zawodową, drugą ogólną, a byłam totalną nogą z matematyki. Generalnie liczyć trochę umiem, szczególnie pieniądze. Ale zupełnie to nie było coś, co mi odpowiadało. I to też trochę była taka rewolucja, bo tak naprawdę w ostatnich klasach liceum ja podjęłam decyzję, że nie, absolutnie to nie jest dla mnie, ja chcę być prawnikiem, rodzice kręcili nosem. Mówią, no ale jak to? przecież liceum sprofilowane a teraz trzeba nauczyć się wszystkich humanistycznych przedmiotów bardzo dobrze, no ale wspierali mnie w tym. Korki, różne inne dodatkowe zajęcia, no i udało się. Dostałam się na studia prawnicze i ewidentnie poczułam, że to jest to, ja po prostu świetnie czuję się w jakichś negocjacjach takich tematach gdzieś tam trochę spornych i odnalazłam się w tym. No i w trakcie studiów pojawiło się kilka zagadnień nieruchomościowych no i tak to jakoś nabrało tempa, że zaczęłam iść w kierunku tej specjalizacji. I te tematy prawne one z reguły były związane z obrotem nieruchomościami, a że ja zawsze lubiłam się takimi większymi sprawami zajmować, jak wiadomo nieruchomości to też dobro za pokaźne kwoty. Oczywiście branża ta wymaga dużo specjalistycznej wiedzy, no i odpowiedzialności, ale zdecydowałam, że tak, to jest coś co mnie interesuje i zaczęłam się kształcić w tym zakresie. Tak to było, no i kończąc studia. Wtedy to jeszcze były zasady zdobywania licencji zawodowych. Wtedy byłam na kursie na pośrednika w obrocie nieruchomościami, następnie trzeba było odbyć praktyki.

🧔🏻 Byłaś jeszcze na praktykach, płaciłaś za to…

👩‍💼 Tak, ja byłam na praktykach, trzeba było pańszczyznę tak zwaną odrobić, pracować dla biura. Natomiast też można się było dużo nauczyć także absolutnie nie można powiedzieć, że ten system szkolenia był zły. Bo i te kursy to był kawał naprawdę potężnej wiedzy, którą nam przekazywano. Trwało to prawie rok, następnie był egzamin, póżniej trzeba było odbyć tą 6 miesięczną praktykę. Następnie egzaminy w ministerstwie. i co jest takie może dziwne, bo mniej więcej w podobnym czasie zdawałam również mój egzamin na aplikację radcowską i ten egzamin na aplikację radcowską był dużo prostszy, dużo łatwiejszy niż ten na pośrednika w obrocie nieruchomościami. Przyłożyłam się dobrze, bo wiedziałam, że to jest mój pomysł tu na biznes w związku z tym egzamin ten na licencję udało mi się zdać za pierwszym razem także trochę te dwie drogi się tak naprawdę mieszały ciągle, że z jednej strony kształciłam się z zakresie obrotu nieruchomościami i na aplikacji i wcześniej na studiach w zakresie prawa. 

🧔🏻Kiedy padła taka Twoja decyzja, że chcesz już otworzyć, jesteś gotowa, żeby tworzyć swoje biuro nieruchomości?

👩‍💼 Znaczy, ja tak naprawdę trochę rzuciłam się na głęboką wodę, bo ja dość dobrze siebie diagnozowałam i ja zawsze wiedziałam, że mój charakter nie pozwoli mi na to, żeby mieć szefa. Miałam swój pomysł na to wszystko. Miałam też sporo doświadczenia, bo podczas studiów. przez całe studia pracowałam. Także to nie było tak, że otworzyłam firmę i byłam totalnie zielona. Że uczyłam się no nie wiem na klientach. Także ja już bazę solidną miałam, natomiast tak naprawdę odrazu po studiach kiedy tylko licencję na pośrednika zdałam, ja otworzyłam od razu biuro nieruchomości i otworzyłam również biuro doradztwa prawnego, równolegle.

🧔🏻 Odnośnie tego, że nie potrafisz mieć nad sobą szefa, to tak mi się trochę przypomina taka sytuacja jak ja zostałem prezesem Stowarzyszenia, Ty ustąpiłaś tego miejsca i jak wyglądały nasze relacje, tak, gdzie musieliśmy się troszeczkę dotrzeć. 

👩‍💼 Troszeczkę musieliśmy się dotrzeć, oczywiście.

🧔🏻 ja też nauczyłem się zarządzania zespołem i jak wszedłem w tą rolę to uważałem, że gdzieś trochę odgórnie trzeba pewne rzeczy zrobić i to było takie namacalne, że …

👩‍💼 Nie było to proste, aczkolwiek myślę, że daliśmy radę i dajemy radę.

🧔🏻 Czwarty rok.

👩‍💼 Do tej pory, zresztą, no jakby sama Ciebie rekomendowałam na Prezesa, także wiedziałam, że na pewno będzie dobry wybór, a wybór ten był też przemyślany, także nawet jak coś było między nami nie tak, to też jesteśmy już dojrzałymi przedsiębiorcami. Być może gdybyśmy się z naszymi charakterami spotkali kilka lat wcześniej to mogłoby być naprawdę ostro. Ale myślę, że fajnie się teraz uzupełniamy.

🧔🏻 Też pamiętam, że mi też zawsze przeszkadzał szef nade mną. Zawsze czułem wewnętrznie, że to nie jest to od samego początku kariery i stąd też moja decyzja o otworzeniu działalności, bo pomyślałem, że ciągle jestem tłamszony, albo muszę robić, coś czego nie rozumiem, to nie leży, ale można coś zrobić lepiej, więc chciałem mieć jakby władzę nad samym sobą i to mnie też zdeterminowało.

🧔🏻 Ela, będę trochę skupiał się bardziej na pośrednictwie z racji tego, że kanał jakby rozmowy są bardziej o pośrednikach niż tutaj na prawie i tej Twojej gałęzi działalności, ale chciałem zapytać o biuro.

Jak dzisiaj wygląda Twoje biuro nieruchomości?

bo moimi gośćmi są ludzie którzy mają duże biura nieruchomości. Moimi gośćmi byli ludzie, którzy mają właśnie małe biuro. Ja sam z dużego biura przeszedłem na małe. Jak to jest u Ciebie i dlaczego tak jest?

👩‍💼 U mnie to jest tak trochę nieszablonowo, bo moje biuro nieruchomości obsługuje wielu klientów, których ja obsługuję prawnie, dlatego my bardzo często pracujemy dla klientów, którzy np. przy mojej pomocy wyodrębnili lokale poprzez zniesienie współwłasności, albo gdzieś tam wyprowadziłam im tematy prawne, następnie te nieruchomości trafiają do obrotu, czy to do sprzedaży, czy do wynajmu. Ale też z moich usług korzystają inwestorzy, których obsługuję w takim zakresie, że doradzam im w jaki sposób korzystnie ulokować ich finanse. Czyli model mniej więcej wygląda w ten sposób, że mam klienta, który mówi: Pani mecenas mamy załóżmy milion złotych do zainwestowania i proszę mi podpowiedzieć w co bezpiecznie, jaki typ nieruchomości i tutaj właśnie wykorzystuję mój personel z biura nieruchomości, szukamy dla klientów takich okazji i w zależności od tego jaki typ działalności dany inwestor wybierze, no to również albo pomagamy obsługiwać flipy, oczywiście do tego stawiamy stosowne spółki, albo tym obracamy albo następnie wynajmujemy te nieruchomości i tak to się kręci. I to jest jakby jedna taka gałąź, taki obszar którym działamy. Natomiast jakby też obsługujemy klientów jak takie typowe biuro nieruchomości.

🧔🏻 Pozyskujecie z zimnych telefonów?

👩‍💼 Oczywiście, bo umówmy się, bez tego tak naprawdę za bardzo nie może funkcjonować. Też my musimy mieć w swoim portfelu wiele nieruchomości, właśnie jak przyjdzie chociażby taki mój klient kupujący, to żebym ja mogła mu odrazu coś zaproponować. Także też pozyski, również ogłoszenia. Zajmujemy się i sprzedażą i wynajmem. Oczywiście staramy się pracować z klientami na zasadach umów na wyłącznościowych i to jest główny jakby dział, gdzie obsługujemy tych klientów w takim zakresie, że no, my jesteśmy tylko dla nich, ale i oni też są tylko nas. Ale też nie będę tu ukrywać, że też współpracujemy z klientami w oparciu o umowy otwarte. Dlatego, że czasami, kiedy mamy już klienta kupującego a sprzedawca ma kilka umów podpisanych już no to my tutaj nie będziemy wylewać dziecka z kąpielą i udawać, że no to dobrze, rezygnujemy z te transakcji, tylko wtedy decydujemy się również na taką współpracę, ale bardziej już wygląda to tak, że najpierw mamy konkretnego klienta dla którego poszukujemy, czyli w przypadku tej współpracy na umowach otwartych raczej staramy się nie robić takich pozysków, że po prostu, aby wprowadzić do bazy, na sztukę, tak. tylko to już jest jakoś tam stargetowane.

🧔🏻 Ela, zapytam Cię jeszcze, bo też ten wątek jest poruszany w moich odcinkach. Wynagrodzenie pośrednika. Jest takim mitem, który już się powielał, że…

Za co pośrednik bierze wynagrodzenie?

no i pytanie też co z 0% od kupującego?

też wykorzystam tą Twoją wiedzę jako radcy prawnego.

👩‍💼 To jest temat rzeczywiście taki i bardzo drażliwy dla całego środowiska, tak. Wynika to z tego, że wiele firm pracuje w oparciu o różne modele biznesowe i ustawa o gospodarce nieruchomościami w ogóle obowiązujące przepisy nie narzucają pośrednikom, żeby pracowali załóżmy tylko w oparciu na umowy wyłączne, albo, że tylko mogą pobierać prowizję o klienta kupującego, albo od sprzedającego. Tak nie jest. Tutaj ustawodawca pozostawia nam pełną dowolność tylko musi to być fair w stosunku do obu stron transakcji i jeśli pytasz o to, jak ja pracuję, to powiem: to zależy, dlaczego? Dlatego, że jeżeli to jest taki klasyczny deal, czyli pozyskuję ofertę 15:24, a następnie szukam na nią nabywcy, to pobieram wynagrodzenie z dwóch stron. I od sprzedawcy i od kupującego. Ale zawsze obie strony wiedzą, są pouczone o tym i wyrażają zgodę, mają prawo jej nie wyrazić oczywiście, ale jeśli wyrażą zgodę  żebym obsługiwała dwie strony transakcji to to robię.

🧔🏻 Ale obsługujesz, bardzo ważne jest właśnie, żeby zaznaczyć, to, że te pieniądze, które ktoś płaci t nie jest tak zwany haracz, bo Ty masz ofertę, tylko za tym coś idzie.

👩‍💼  Oczywiście, to nie jest tak, że klient, bo bardzo często słyszy się, że klient kupujący płaci tylko i wyłącznie za wydanie adresu. Absolutnie tak nie jest. Zgadzam się tutaj z klientami, że tak za coś takiego nie powinni płacić, bo to nie jest usługa pośrednictwa. natomiast klienci często, niestety ni wiedzą o tym, a nie wiedzą, bo być może pośrednicy dobrze im tego nie tłumaczą, jakby dlaczego to wynagrodzenie jest ukształtowane na takim a nie innym poziomie i dlaczego jest tak, że płaci i sprzedawca i kupujący. Jest tak dlatego, że zupełnie inną robotę wykonujemy dla sprzedawcy, a zupełnie inną pracę dla kupującego i jeśli obsługujemy te dwie strony to wtedy zgodnie z przepisami wręcz powinniśmy pobrać wynagrodzenie dlatego, że przepisy wyraźnie mówią, że pośrednik świadczy usługi za wynagrodzeniem. Natomiast są firmy, które działają na rzecz tylko i wyłącznie jednej strony i wtedy oczywiście nie pobierają wynagrodzenia od tej strony, której nie obsługują, no bo za co? i to jest jak najbardziej dopuszczalne. I mi też zdarza się, szczególnie przy dużych tematach przy nieruchomościach np. komercyjnych, że pracuję tylko i wyłącznie dla jednej strony dlatego, że tutaj no trudno to sobie wyobrazić, żebym mogła negocjować zarówno dla jednej jak i drugiej strony rzetelnie. Byłby tu swoisty konflikt interesów i staram się tego unikać.

🧔🏻 Ale mówi się też o tym, że pośrednik ma możliwość obsługi dwóch stron transakcji, ale wtedy staje się takim mediatorem bardziej, czyli nie negocjatorem i nie reprezentuje dwóch stron, bo jest konflikt interesów 

👩‍💼Zgodnie z wytycznymi UOKiKu wtedy co do zasady nie bardzo można uczestniczyć w negocjacjach więc to pośrednicy błędnie piszą w swoich umowach, że w zakres czynności pośrednictwa wchodzi właśnie negocjowanie. Tutaj jak kilku pośredników w tego typu sprawach i tutaj ewidentnie mówi się, że jednak jest to naruszenie interesu klienta dlatego, że trudno mówić o tym. żebyśmy negocjowali zarówno dla sprzedawcy jak i dla kupującego. Ja trochę się z tym nie zgadzam, bo moje zdanie jestem jednak takie jeśli negocjujemy zarówno dla jednej jak i dla drugiej strony no to de facto jakby sukcesem klienta sprzedającego jest to, że sprzeda, a kupującego to że kupi, więc jak my to zepniemy, no to z reguły wszyscy są zadowoleni. Natomiast rzeczywiście tutaj głosy mogą pojawić się takie, że no sprzedawca chciałby osiągnąć jak najwyższą cenę, a znowusz kupujący jak najniższą i tak dalej. Co nie znaczy, że się nie da. Uważam, że się da. Nie mniej jednak jeśli chodzi o już taką literę prawa i o to jak interpretuje chociaż UOKiK, no to warto tutaj po pierwsze pouczyć klienta, że obsługujemy dwie strony transakcji, on musi wyrazić na to stronę, jednak w treści umów pośrednictwa nie zawierać tych punktów jeśli chodzi o nasza usługę, że również będą to te negocjacje.


Prowadząca kanał na YouTube.

🧔🏻 Ela, teraz pytanie z innej strony, bo chciałem poruszyć temat Twojego YouTube, Twojego kanału, który prowadzisz od dość dawna tak naprawdę.

👩‍💼 Prowadzę, tak trochę niechętnie w to weszłam, bo ja jednak jestem amatorką prasy takiej tradycyjnej. Ja lubię czytać książki, lubię czytać blogi, ale przekonałam się do tego. Teraz rynek wygląda tak, że żyjemy szybko, ale też nasi klienci chcą widzieć człowieka z którym później będą współpracować i w związku z tym uruchomiłam mój kanał na YouTube, gdzie staram się przybliżać moim widzom wszelkie kwestie prawne, ale też i biznesowe związane z obrotem nieruchomościami i widzę, że naprawdę fajny jest odzew z tego, ludzie chętnie komentują, chętniej niż takiego bloga, którego też prowadzę. Także no i idziemy w tym kierunku, rozwijamy się, zresztą jak sam wiesz, to jest nie lada wyzwanie, bo to jest cała logistyka, ja też jestem taka estetka, a więc ja lubię jak jest jak wszystkie materiały są naprawdę dobrze zmontowane, nie pozwalam sobie, zresztą moja branża prawnicza nie może sobie na to pozwolić, żeby to były jakieś takie filmiki z telefonu także tutaj.

🧔🏻 Także stawiasz na jakość przy budowaniu…

👩‍💼 Oczywiście, stawiam na jakość, jednocześnie przyjazną treść, ze na pewno moje filmy nie są nafaszerowane jakimś takim bardzo prawniczym językiem tylko staram się opowiadać tak, żeby to było dla wszystkich czytelne i zrozumiałe. 

🧔🏻 Link do Twojego kanału udostępnimy pod tym filmem napewno. Ela no właśnie z YouTube ni właśnie między innymi wiem w ostatnim czasie, że uczestniczysz w konferencjach biznesowych, konferencjach dla inwestorek. To jest też taki nowy trend, który zauważam, że społeczeństwo kobiet stworzyło tutaj swoją grupę. Opowiedz coś więcej na ten temat. Skąd w ogóle ten pomysł, jak Ty się znalazłaś w tym środowisku?

👩‍💼 To jest temat dla mnie bardzo wdzięczny jako dla kobiety, ja dużo pracuję i pracowałam z kobietami i zauważyłam, że kobiety to są fantastyczne inwestorki, mają bardzo dużo czucia, tylko jedyne czego im brakuje to trochę takiej pewności, żeby zacząć, bo mężczyźni jak do mnie przychodzą to jest tak, że ja coś tam wymyślę, oni mówią: „dobra dobra Pani mecenas, robimy, idziemy w to, idziemy, a kobiety są takie bardziej przezorne. Troszkę mają zawsze dużo pytań, dużo obaw, ale jeśli już zaczną to naprawdę potrafią wymiatać i wbrew pozorom mają dużo więcej testosteronu niż Wy faceci. Także, ja się w to wkręciłam bardzo, a jakie były początki. Poznałam Olgę Marciniak to jest dziewczyna, wspaniała kobieta, która sama inwestuje nie tylko w Polsce ale również poza granicami naszego kraju i tak bardzo się polubiłyśmy, bardzo biznesowo  mi podpasowała, wymieniłyśmy się doświadczeniami i zaprosiła mnie na pierwszą ze swoich konferencji w zeszłym roku no i to jakoś to wszystko zaczęło się kręcić, że coraz więcej kobiet zaczęło się do mnie zgłaszać i ten trend inwestowania przez kobiety naprawdę mocno zaczął się rozwijać i mam już razem z moimi klientkami kilka fajnych sukcesów na swoim koncie.

🧔🏻 Super, fajne jest to, że kobiety jednak dojrzewają do tego, że nie muszą siedzieć w domu, gotować i czekać na męża, który zarabia na nieruchomościach.

👩‍💼 Absolutnie, zawsze to odradzam tym bardziej, że w ramach mojej kancelarii też spotykam się ze sprawami takimi dla kobiet przykrymi, wielokrotnie, dlatego, że ja również prowadzę wiele spraw rozwodowych, podziałów majątku i widzę jak ciężko jest kobietom po takim rozstaniu odnaleźć się w życiu kiedy załóżmy na początku w rodzinie był taki model, że Pan zarabiał, a Pani zajmowała się domem, opiekowała się dziećmi a później jak przychodzi co do czego kobieta ma 40 lat, czy nawet czasem więcej. Życie jest nieprzewidywalne, a kiedy dochodzi do rozstania taka kobieta nie ma doświadczenia, tak naprawdę na rynku pracy może nie tyle, że nie ma szans, co jest jej bardzo trudno, także te nieruchomości to jest tak naprawdę fajna opcja dla kobiet dlatego, że nie musimy tego robić tak naprawdę na full time, wystarczy, że gdzieś tam będziemy sobie budować taki wentyl bezpieczeństwa w postaci dwóch trzech mieszkań, a w przypadku trochę takich nieprzewidywalnych scenariuszy to zawsze to jest coś na dobry start i nie pozostaje się z niczym.

🧔🏻 Ciekawe jest to co mówisz, też, że jakby mamy XXI wiek a nadal ten patriarchat jeszcze gdzieś tam się wdziera do naszego życia.

👩‍💼 Oczywiście, że tak, ja wciąż to widzę, ale powiem tak, to nie jest też jakby jakaś tam tradycja tylko jest też wiele kobiet, którym to po prostu odpowiada. Także to absolutnie nie jest tak, że to panowie sobie wymyślają taki model tylko kobietom jest wygodnie. Więc później no niestety śmietankę tej wygody trzeba spić.

Autorka blogów.

🧔🏻 Ela, jesteś też autorką dwóch blogów jednego o nieruchomościach drugiego o, to też trochę nawiązujemy już do pasji – konie, jak powstały blogi, czym się dzielisz z czytelnikami, do kogo kierujesz te blogi przede wszystkim

👩‍💼 Blog jeden jest o prawie i nieruchomościach i ten blog prowadzę już dobrych kilka lat w zasadzie jako radca prawny byłam jedną z takich pierwszych osób, które zaczęły właśnie publikacje w tej formie tutaj skupiam się głównie w obszarze rynku nieruchomości, no i oczywiście zagadnieniach prawniczych z tym związanych. To jest taki blog klientów chcę uświadamiać, bo często do mnie trafiają osoby za późno, kiedy mleko już się rozlało i wtedy tak naprawdę 10 kancelarii nie jest w stanie pomoc. I ten blog ma na celu takie czasami zapalenie i czerwonej lampki, żeby ludzie wiedzieli na co zwrócić uwagę i nieodpłatnie dzielę się moją wiedzą. Blog ten, myślę, że sporo może pomóc szczególnie takim osobom początkującym. Ale też na tym blogu jeśli na przykład coś jest nowego, czy zmienią się przepisy, czy jest jakieś fajne orzeczenie, które jest ważne np. dla pośredników w obrocie nieruchomościami to ja zawsze tam coś wrzucę, a że lubię pisać, czytelnicy mówią, że mam lekkie pióro, także chętnie to robię. Zawsze gdzieś tam nocą te artykuły powstają i to hula. Natomiast jeśli chodzi o drugi blog to jest blog dla pasjonatów jeździectwa ale również dla profesjonalistów z zakresu jeździectwa i chodowli koni, a skąd to się wzięło? A wzięło się to stąd, że ja jestem zawodniczką i w czasach juniorskich startowałam na dość wysokim poziomie w rywalizacji sportowej i później wiadomo studia, aplikacja, więc było na to mniej czasu, ale z koni nigdy nie zrezygnowałam.

🧔🏻 O konie jeszcze za chwilę zapytam, nie wyprzedzajmy faktów

👩‍💼 Natomiast stąd też powstał ten blog i blog prawo i konie. To jest blog skierowany do osób, które np. chcą sobie kupić konia, a uwaga, konie czasem są dużo droższe niż takie typowe mieszkanie tam też trzeba wyjątkowo zadbać dobrze o kontrakty, o kwestie weterynaryjne. Tak samo w momencie kiedy mówimy o szkoleniu zawodników również trzeba zadbać o dobre kontrakty z trenerami, następnie ze sponsorami także to nie jest blog taki dla osób po prostu które chcą się na koniku przejechać, chociaż też tam mogą znaleść kilka artykułów, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo np. przy uprawianiu jeździectwa, ale bardziej jest to sprofilowane do takich osób, dla których to jeździectwo i ten sport to jest nie tylko pasja, ale i sposób na życie.

🧔🏻 Dzielisz się tą wiedzą i odnośnie nieruchomości i odnośnie koni na blogach, ale też wykładasz na uczelniach, prowadzisz szkolenia po Polsce, co Ci to daje, dlaczego to robisz? Bo masz bardzo dużo zajęć.

👩‍💼 tak, ja wiem, że właśnie często, to nawet ze znajomymi, wykładowcami, szkoleniowcami, jak rozmawiam to ludzie np. na forach internetowych, że skoro ktoś prowadzi to na pewno tylko głupoty gada, że sam robi jakieś deal-e i zarabia tylko na szkoleniach. Oczywiście zarabiamy na tym, natomiast trzeba pamiętać o tym, że są osoby, które po prostu to lubią i ja np. uwielbiam być na scenie, uwielbiam mieć publikę 300, 400 osób, uwielbiam rozmawiać z ludźmi. Po prostu lubię ludzi. Mnie to nakręca, mnie to motywuje, ja zawsze po takich szkoleniach mam tysiące nowych pomysłów, bo ktoś np. podał jakiś case nad którym musiałam się zastanowić, także to mnie bardzo pozytywnie nakręca, a przy tym wydaje mi się, że robię sporo dobrego dla ludzi, bo podobno mówię w taki sposób, że się mnie rozumie i że się chce mnie słuchać, wiec to wykorzystuję. Także tylko dlatego to robię. Po prostu chcę to robić i mam z tego fun, a jednocześnie tak, oczywiście też na tym zarabiam. 

Autorka książki.

🧔🏻 ok, idąc dalej w dzielenie się wiedzą napisałaś książkę ostatnio. Tą książkę mam przyjemność już mieć w ręku, nie wiem ile osób już ją ma. Ja właśnie przed chwilą ją od Ciebie dostałem. Elżbieta Liberda, być rentierem. Polecamy.

👩‍💼 Jesteś jednym z pierwszych.

🧔🏻 Bardzo się cieszę, Ela o czym jest książka, dla kogo? tak bardzo szybko.

👩‍💼 Ok, o czym książka? książka o inwestowaniu z nieruchomości. generalnie książek o inwestowaniu jest sporo, natomiast ja skupiłam się na tym aspekcie prawnym, ale w kontekście biznesu.

🧔🏻 Tylko dla kobiet, czy mężczyźni też wyciągną coś z niej dla siebie?

👩‍💼 Myślę, że też skorzystają, wyciągną, tam są, to nie jest absolutne pozycja dedykowana tylko do określonej grupy. To jest książka, którą napisałam, po to, żebyśmy się pewnie czuli w obrocie nieruchomościami. generalnie skupiam się na inwestowaniu w nieruchomości mieszkalne pod wynajem i cały proces od momentu zakupu nieruchomości. jak wybrać, jak obliczyć stopy zwrotu jest omówiony, następnie jak dobrze podpisać umowę przedwstępną, następnie sprzedaży, a później przechodzimy to tego jak wynajmować i jak nie zafundować sobie niechcianego lokatora na wiele lat, ale też poruszam takie kazusy, gdzie jeśli już coś takiego się nam przydarzyło, to jak sobie z tym poradzić.

🧔🏻 Super, więc dla osób, które myślą o inwestycji, o inwestowaniu w nieruchomości napewno świetna lektura, zachęcamy, no i mamy prezent dla naszych słuchaczy i dla naszych oglądających, mianowicie na hasło elzbietaliberda007 dostajecie rabat na zakup książki. Link do strony na której będzie sprzedaż będzie też udostępniona pod filmem i pod podcastami.

🧔🏻 Ela, ja bardzo dziękuję Ci za rozmowę, dziękuję za prezent. Mam też na koniec dla Ciebie prezent ze swojej strony.

👩‍💼  O proszę, piękne, nowe logo

🧔🏻 tak, logo, które gdzieś tam też wprowadzam od niedawna, także bardzo proszę.

👩‍💼 Bardzo dziękuję

🧔🏻 Mam nadzieję, że ten odcinek Wam się podobał, zapraszam do komentowania, do pisania, być może nie na wszystkie pytania odpowiem, osoby, które nas słuchają też zapraszamy do pisania komentarzy. Jeszcze raz dzięki Ela, do zobaczenia w kolejnym odcinku. 

👩‍💼 Hey.


rozmowyZagentem #marekkloc #nowoczesnyposrednik #elzbietaliberda #prawoIkonie